ja mialem troche podobna sutuacje.najmowalem mieszkanie wspolnie z moim kolega i jego dziewczyna.kontrakt byl na nas troje.i pewnego dnia oni sie wyprowadzili i przestali placic najem.bylem w agencji zapytac o taka sytacje i oni mi powiedzieli ze ich nie interesuje kto placi.ale kasa ma byc.jesli ktos kto jest w kontrakcie przestaje to ten obowiazek spada na pozostalych.ja nie mialem wyjscia jak sie wyprowadzic bo czynsz byl za duzy na mnie samego.tak ze prawdopodobnie jesli wy przestaniecie placic to obciaza ich.
Ruskich kolegow przeciez moga sie wyprowadzic po prostu lub samemu odbyc z nimi ostra rozmowe a pijani jak sa w mieszkaniu nie problem przeciez sa dzieci kilka razy podczas takiej imprezy wykonac telefon na policje przyjada zapisze i zobaczymy kto sie wtedy bedzie musial wyprowadzac i zamknie morde na kludkie.
Policja zapyta sie dokladnie o co chodzi ze wzgledu na to ze sa male dzieci, imprezy alkoholowe nie powinny sie w domu odbywac z jakimis obcymi ludzmi. Policja sie takimi sprawami zajmuje doglebnie jesli dzieci na tym cierpia a cierpia przeciez jak imprezy alkoholowe sie odbywaja.
No sory ale pozatym o tym kto bierze udzial w imprezie gdzie jest alko to chyba golym okiem widac i czuc nosem czesto nawet wyraznie rowniez slychac.
Na pewno masz rację. Jakoś od zawsze woleliśmy się trzymać od policji z daleka. I nie wiem czy to pomoże czy tylko pchnie moich współlokatorów do zemsty. Facet jest z miasta Łodzi, wychowany na ulicy bez ojca ona Czeszka pozornie do rany przyłóż po głębszym poznaniu ostatnia kroplę krwi z człowieka spuści. Szkoda że podczas rocznej znajomości przed wynajęciem wspólnego domu grali zwykłą uczciwą rodzinę
Witajcie,
To ja z innej galaktyki sie dołączę do dyskusji:)
Siedzę jeszcze na krzesełku w podwarszawskim mieście, jednak w najbliższym czasie mam się znaleźć w Edynburgu. Czy Ktoś z Was może mi polecić Osoby, z którymi można zamieszkać, choćby na początek? Nie jadę w ciemno! Jednak nie chcę obarczać swoją reorganizacją znajomych, którzy i tak są mi ogromną pomocą.
Jeśli macie jakieś pomysły w postaci Osób wartych polecenia to "się polecam".
Pozdrowienia z Polski (dziś słonecznej na szczęście)
moni
@Danuto, z prawnego punktu widzenia nie ma zadnej przeszkody zebyscie poprostu wymowili swoja czesc kontraktu, zloz jak najszybciej wymowienie na pismie zeby miec pokrycie. W zainstnialej sytuacji Lanlord powinien podpisac nowy kontrakt z pozostala para, a wy nie macie absolutnie zadnych zobowiazan. Proste.
Witam serdecznie!
W listopadzie 2009 wspólnie z "zaprzyjaźnioną" rodziną wynajęliśmy dom w Londynie. Kontrakt podpisaliśmy na 3 osoby para znajomych i mój mąż. Znajomi maja roczne dziecko a my 4 letnie. Kontrakt podpisaliśmy na 18 mies z możliwością wypowiedzenia po 12miesiącach. Mieszkanie jest bardzo ładne ciepłe i bez grzyba super!, Landlord zjawia się natychmiast jak tylko coś się zepsuje No wszystko idealnie poza jednym małym szczegółem. Po kilku miesiącach mieszkania razem pokłóciliśmy się ze znajomymi, którzy non stop mówili nam co robić i wytykali nam każdą zabawkę pozostawioną w kuchni przez nasza córkę, czy kubek odstawiony na nieodpowiednią półkę, Znajomi chcą nam pokazać jacy to oni są towarzyscy i co kilka dni zapraszają nowych ludzi do mieszkania, co kilka dni rąbią imprezy z alkoholem. Mam już dość pijanych , obcych ludzi w domu. Zero prywatności i ani odrobiny spokoju. Znajomi zaczęli uprzykrzać nam życie robiąc wszystko aby nas upokorzyć. Poinformowaliśmy więc ich,że mamy tego dość i zgodnie z umową najmu chcemy dać wypowiedzenie w październiku aby w listopadzie się wyprowadzić. Znajomi oświadczyli,że im się podoba i nie zamierzają się wyprowadzać i się cieszą,że i tak będziemy musieli płacić wynajem jak się wyprowadzimy bo oni nie zamierzają rozwiązywać kontraktu. Nie mam pojęcia co mamy zrobić. Jeśli ktokolwiek był w podobnej sytuacji proszę o radę. Czy rzeczywiście będziemy musieli płacić nawet jeśli się wyprowadzimy zgodnie z umową??