W/g mnie tu nie polska, wiec pan janek za dwie butelki nic nie zrobi.
Normalna stawka roboczgodziny tutaj to £50 plus oczywiscie czesci uzywane lub nowe.
Nastepna sprawa jak chcesz gwarancje to doplacasz, podobnie jak gwarancja na agd.
Uslugi sa tu drogie wiec szkoci raczej pozbywaja sie starych aut a my je lykamy jak pelikany bo wreszcie mozemy sie powozic 10letnim bmw. Inna historia ze wkladamy mnostwo kasy w te starocia.
Tanio to jest rzecz wzgledna bo dla kogo i za co.
Nie naprawia sie tu wielu rzeczy bo sie nie oplaca, taniej wymienic dana czesc lub cale auto ;-)
paprykarz.
#125 | 07.10.11, 11:03
u mnie w astrze nawalila skrzynia biegow i dwa szkockie i jeden polski wspanialomyslnie zaoferowali ze to zrobia za tysiaca,no bo trzeba ja oddac do renowacji i takie tam pierdoly.az moj sasiad szkot polecil mi jeden warsztat i tam typek naparawil za pol ceny,wysmial to jak mu mowilem o renowacji.powiedzial ze tak robia bo to latwa kasa i malo pracy dla nich,jedynie co robia to wyciagaja i wysylaja do specialisty.a koszta pokrywa klient
at120 Wiem o ktorym warsztacie piszesz tylko jeden taki jest w dundee.Reszta piekarzy tynkarzy i aptekarzy liczaca na szybka kase zajmujac sie mechanika, moze tylko pomarzyc o takiej renomie.Niektorzy pracuja nawet ze swoimi tatusiami wysuwajac takie teorie ze obawial bym sie im zostawic poczciwa trzydziestke ursusa.
w Edynburgu, ewentualnie Glasgow rowniez.
Pozdrawiam