Dzięki za odpowiedzi.
Szacowany roczny przebieg, miałem na myśli właśnie ile zrobię mil. Wpisuję tam 5000, ale to ma nikłe znaczenie (przynajmniej przy tych sumach), ponieważ wcześniej wpisałem 9000 (daleko do roboty) i nie było widocznej szczególnej różnicy.
Kod pocztowy to LE2 6PB.
Słuchajcie, ogólnie wiadomo, że będą różnice w cenie czy to przez adres, wiek i inne pierdoły. Ale mnie głównie zastanawia ogrom tej ceny ubezpieczenia - z tego co mi wiadomo po rozmowach z Anglikami, płacą oni rocznie np. 1200, 1500 gdzie 2000 to już maks - przy młodym kierowcy. Czy możliwe może jest, że przez jakąś wartość - weźmy ten wspomniany kod pocztowy - cena aż tak pofisiuje do góry? No do chama pana, nawet za auto w 3 grupie sypać rocznie 5 koła to jakaś farsa.
Beton, jak miałbym kupić auto za 800 i płacić 1600, to bym żadnego muru nie przebijał bo byłbym po jego odpowiedniej stronie. Płacić 1600 a 5000 to spora różnica.
Ta druga strona którą wrzuciłeś, niezła lekturka, dzięki.
Ja jeszcze żadnego auta nie kupiłem, robię tylko porównania. Robię również porównanie na auto mojej koleżanki, ile miałbym za nie płacić bo mamy podobne "warunki" pod ubezpieczenie.
Okazało się, że chodzi o czas pobytu w Anglii. Jestem od stycznia, co daje mi tak wysokie ubezpieczenie. Jak zmieniłem na dłużej - ubezpieczenie poszło od razu solidnie w dół.
Teraz pytanie - czy mogę ściemnić, że jestem w Anglii od 2007 roku czy ubezpieczalnia do tego dojdzie w jakiś sposób? Przy wypadku z pewnością, ale poza tym? Byłem w Anglii w okresie 04.2007 - 10.2008, mam dokumenty potwierdzające pobyt. I czy można to "podciągnąc" pod obecny pobyt?
Beton_Gawel
#23 | 25.06.13, 19:42
nie mowilem ze sciemniam.
sheen nie wiem czy wiesz ale mozna mieszkac bez rejstrowania sie.
wiec co sprawdza?!
pierw poczytaj a potem bajki pisz
Ja nie muszę czytać ja wiem ;-) Gdzie się nie musisz rejestrować? wystarczy że w banku masz konto na swoim adresie, czy też opłacasz CT, itp.
Jak nic z tego, ubezpieczalnia poprosi o potwierdzenie pobytu.
Jakie tu bajki? Ty z czytania wnioskujesz, ja z doświadczenia.
Wszystko w temacie.!
Moze musisz poszukac innego auta poprostu , nie napisales jeszcze jakie auta Cie ineteresuja .
Najtansze sa auta Clio, Corsa , 206 itd itp.
Jak szukasz aut typu Subaru Impreza co mozna kupic juz za " grosze " to takie rzeczy beda Ci wyskakiwac.
Co do sciemniania to z przyjazdem to napisalbym cos wiecej.
Jesli mas z np national insurance wyrobiony w tym 2007 to jestes kryty .
Oczywiscie jak s ie upra to do wszystkiego dojda bo zaraz tu jedne z drugim napisze :
-jestes typowym polaczkiem co przyjechal klamac
-wracaj do polski jak Cie nie stac na samochod i ubezpieczenie
-itd itp
Ale w razie jakiejs typowej stluczki to nie bedzie w to zaangazowany James Bond aby Cie przeswietlac od poczatku do konca.
Próbowałem zrobić symulację ubezpieczenia Corsy 1.0. I właśnie przy tym samochodzie wychodziło około 3000 rocznie. Jak się okazało, sam pobyt w Anglii ma grube znaczenie, bo ja formalnie jestem od 2007 (NI nie mam od tamtego dokładnie czasu tylko później, ale mam Home Office, payslipy, wyciągi z banku itp.). Ale moja dziewczyna dopiero teraz od stycznia - i to właśnie zawyżało, bo rzekomo "nie jest przyzwyczajona do ruchu lewostronnego i może łatwo spowodować wypadek" - wg. ubezpieczalni. Ona sama to 3000, ona ze mną też 3000. Jak zrobiłem na siebie samego, nawet jak miałbym prawko od miesiąca, to wychodziło mi 1500 rocznie, czyli połowa (z tym samym autem).
Teraz mam jeszcze jedno pytanie do Was, ale najpierw dzięki wielkie za dotychczasowe odpowiedzi i chęci na pomoc.
Moja połówka ma prawko 2 lata w Polsce, może tutaj sobie dać 2 lata No Claim?
Jeśli tak, to czy też może sobie dać podczas gdy w pirwszym roku prawka miała wypadek z własnej winy - ale wtedy rok NC? Czy będą dobiegać tego (skoro prawko ma 2 lata a NC tylko 1 to musiała mieć wypadek,) czy coś w tym styu?
Cześć wszystkim.
Potrzebuję porad odnośnie ubezpieczenia samochodu. Od jakiegoś czasu skaczę po stronach od wyszukiwania najlepszych opcji na ubezpieczenie. Za każdym razem kończy się tragicznie. Próbowałem już wiele różnych samochodów, wiele możliwości też - czy to z szacowanym rocznym przebiegiem, wiekiem, od kiedy prawko itp.
Sumy jakie mi wychodzą, wyglądają jakbym chciał ubezpieczyć Ferarkę, do cholery. Najtańsze około 5000 funtów rocznie, bywało też 7,8 kończąc na 14000 funtów. Wiem, że znaczenie ma wiele rzeczy, takich jak adres, miejsce gdzie trzymamy auto, jego silnik, wiek, emisja spalin itd. itp.
Uwierzcie mi jednak, że próbowałem nawet po najmniejszej linii oporu, w dalszym ciągu bez rezultatu.
Moja koleżanka miała w zasadzie identyczną sytuację do mojej, kilka lat temu. Płaciła ludzkie kwoty, gdzie u mnie to przekracza pojęcie.
Być może wiecie czemu mi wychodzą takie chore sumy, lub może doradzicie na co zwrócić uwagę czy coś.
Będę wdzięczny za jakąkolwiek pomoc.
Prawo jazdy od 2 lat i wiek 24, lub prawo jazdy dopiero będzie i wiek 27 (dziewczyna i ja). Żadnych wypadków, czysto z prawem.