mam pytanie? co ten twoj mgr. da ci w szkocji wyladujesz na zmywaku jak inni na poczatku!!! i myslisz ze jestes lepsza bo masz mgr??? nie osmieszaj sie dziewczyno i nie przylatuj bo magistrow nam tu nie trza jak jestes taka ambitna to czmu szukasz pracy w fabryce lub knajpie????twoj post jest kompletnie bez sensu
wzruszjace. tylko czemu ma sluzyc ten post?madziu nie napisals niczego odkrywczego tutaj wiekszosc z nas wybrala ten wariant co Ty i Twoj chlopak czyli wielu z nas ma tytula magistra a jesli nie wielu ludzi ktorych tu poznalam jest madrych tzw madroscia zyciowa.co do znajomosci jezyka szkocja nie jest az spolonizowana zeby jezykiem urzedowym byl tu polski wiec w czym problem nie znasz jezyka bedzie ci ciezko . logiczne do bolu prawda?kolejna sprawa madziu ja podobnie jak wielu Polakow na poczatku pracowalm za 5,36 nie widze niczego ublizajacego w tym fakcie .A co do uwazania sie za biznesmenow itd to nie to madziu poprostu wielu ludzi po latach starn o prace lub staran o utzrymanie pracy czuje sie moze docenionych lub zaczyna sie odnajdowac w nowych realiach zdaje sobie sparwe ze potrafia dobrze funkcjonowac i to jest raczej to uczucie...
i na zakonczenie szczerze zycze Tobie , Twojmu chlopakowi i kazdemu kto podejmuje sie tych pewnych wyzwan zyciowych :powodzenia
do jajko..pozdrawiam
a do martin....o tym czy przylece napewno nie Ty zadecydujesz chloptasiu....(no o tym mowie ze palanty sa wsrod nas..)..zle zrobilam ze wspomnialam o glupim magistrze bo teraz to nic...przyznaje..sorki..i nie czuje sie lkepsza bo mnostwo moich znajomych z mgr pracuja w fabrykach..ale chodzi mi o tych ktorzy sa pajacami jak przyjada do Polski..nosza papierki w portfelu..wyciagaja na kazdym kroku..i przechwalaja sie na co oni nie mają..a wczesniej gowno mieli...
ja tez mam magistra ekonomii(od kilkunastu dni!),rowniez pracowalam w knajpie za 6.00L za godzine(jajko117 kurcze mialam wieksza stawke!:);););)) i co ?
i palma mi nie odbila i nie czuje sie jakims pajacem.......
nie szastalam pieniedzmi ,jak przyjezdzalam do polski ,do rodziny......
zdawalam sobie sprawe z tego ,ze jade do szkocji i bede sprzatac,czy zmywac naczynia....
nie myslalam nawet ,ze znajde prace w swoim zawodzie......
tylko przypadek sprawil,ze po 2 latach zaczne robic cos czym sie naprawde interesuje....nie planowalam tego.
wiec, madziu nie rozumiem co chcialas przekazac tym swoim postem....i jeszcze ten tytul........
Dziewczyno wez cos na wstrzymanie albo dorosnij bo widze ze mlodosc w twoim przypadku bierze nad rozumem i to bardzo ...Czy uwazasz ze skonczenie studiow daje Ci przewage nad kims kto nie ma luksusu posiadania MGR przed nazwiskiem ?
napisalas "ale postaralismy sie o tytuł mgr w Polsce, zeby po tym jak znudza nam sie fabryki i knajpki, wrocic do kraju i zawsze mieć tytuł"....
jak Ci sie znudza ? Dziewczyno !!!! WIekszosc ludzi przyjechala tutaj pracowac i nie zrezygnuja z tej pracy nawet jezeli mieliby sie zanudzic na smierc!!!!!!!
......wiec wlasciwie madziu24 dlaczego nie zostaniesz w PL i nie bedziesz pracowala w zawodzie ktory zdobylas przez 5 lat ciezkiego studiowania? Byc moze znajdziesz wakat bo znam tutaj kilku mgr administracji pracujacych za 5.15 per h
Moje dossier:
tytul mgr nauk politycznych US -specjalizacja spoleczno -ustrojowa , praca mgr oceniona na 5 - posiadam od 2001
tytul d-ca plutonu zmechanizowanego WSO Wlad we Wroclawiu - specjalizacja dowodzenie pododdzialami zmechanizowanymi - posiadam od 2003
kilka kursow oficerskich w WSO ,
pracowalem w PL jako elektryk , pracownik robot wysokosciowych , kierownik sklepu outdorowego ...mozna pisac i pisac .
tutaj pracuje w zakladach miesnych jako ubojowiec ......................
do kamci i sas...zaznaczylam ze nie watpie w istnienie normalnych ludzi...wnioskuje po waszych postach ze takimi jestescie...moj post byl do takich kretynow z ktorymi mialam "przyjemnosc" "porozmawiac"...(ta rozmowa byla o tym..w jakich prywatnych gabinetach wybielaja zeby..albo klada porcelane..albo jakie buty maja w planach kupic albo opowiesci z zakupow na ktorych wydali 2000 zł w polsce na uroopie..)..WLASNIE TO MNIE PRZERAZILO... a nie wyksztalceni,doswiadczeni ludzie, ktorzy zachowuja skromnosc i normalnosc jednoczesnie ciezko pracując....
znam takich magistrów ze pasuje do nich tylko jedno określenie - cymbał !!!
A mam kumpla po zawodówce który niejednego magistra utopił by w przysłowiowej łyzce wody. Ja se tez studiowałem na bardzo cięzkim kierunku na polibudzie i se nie skończyłem bo se leń byłem ( i trochę cymbał ) a ile było cymbalistów wielu ??? oooj wielu - i jeden właśnie się objawił mgr
najpierw moze pozwole sobie zacytowac Twoje slowa:
''ja z moim chlopakiem tez wkrotce wyjezdzamy ale postaralismy sie o tytuł mgr w Polsce, zeby po tym jak znudza nam sie fabryki i knajpki, wrocic do kraju i zawsze mieć tytuł..i mam nadz ze ta cala Szkocja nie zmieni mnie na takiego buraka jak wiekszosc z was...''
po tej wypowiedzi mysle, ze ''buraka''powinnas umiescic zaraz po swoim Mgr.
po pierwsze: ''tytul'' nie zawsze swiadczy o ''tresci'' ;
po drugie: co to w ogole znaczy ''wrocic do kraju i zawsze miec tytul''? tutaj tez Ci go nikt nie ukradnie hyhy ;-) a takich zatytulonych jak Ty sa w Polsce miliony (albo byly, bo sie zmyly;-) i pracuja za grosze w nieswoim zawodzie z reguly..;
po trzecie: po co w ogole tu przylatujesz, jak jestes na ''wyzynach'' polskiej ''inteligencji''? masz TYTUL, srasz wyzej niz masz dupe, to sie wysil i przekonaj ludzi w kraju, ze potrafisz osiagnac wiele, zamiast myslec o fabrykach i knajpach tutaj ...zaprzeczasz sama sobie dziewczyno!!!!.....zalosne....albo wykorzystaj swoje trzy litery: m,g i r tutaj...
i po ostatnie: mysle, ze to raczej Ty w dupie bylas i gowno widzialas, a cwaniakujesz...
przyjedz, pomieszkaj, wyjedz, przemysl i wtedy sie przekonasz o co w tym wszytskim chodzi..
tak tak dziewcze ciezko zdobyla tego mgr i teraz pomiata ludzmi bo nie mieli w polsce na wyjscie (ona miala - tatus albo mamusia dala kieszonkowe) i nie bylo z kim isc. tylko nie pomyslala ze jak by wszyscy byli tak chorobliwie ambitni to nie mial by kto jej tego piwa podac
nie pozdrawiam bo nie lubie prostactwa z mgr!
jak na magistra to masz całkiem "niezłe" słownictwo .
Hasło "ssij pęto" wypowiadają u nas polacy o inteligencji mniej więcej 65 - 70 IQ
Widzisz rónica między nami jest taka ze ja pewne rzeczy biorę na wesoło i do własnych ułomności potrafię się przyznać i mam gdzieś to czy na mnie srasz czy nie ale myślę ze tego magistra to kupiłaś u ruskich na rynku więc spadaj maleńka z tego forum a tak swoją drogą to moderator powinien czyścić takie posty i wywalać je do sroca :)
nie wiedzialam ze tak Was rozruszam.....ja po prostu wyrazilam swoja opinie..kazdy ma prawo do swojego zdania...przejrzalam to forum i wiele postów mnie przeraziło..nie mogłam zrozumieć jak praca za granicą moze zmienić człowieka..wszystkich ktorzy mają mnie za buraka pozdrawiam..a teraz zmieńcie temat rozwazan..zrobie wam ta przyjemnosc i nigdy sie nie pojawie na tym forum..dzis jestem pierwszy raz..i napisalam to co mnie denerwowalo...i nie zamierzalam tu przesiadywac..zreszta wkrotce wyjezdzamy z moim chlopakiem..wszystkich ktorych urazilam przepraszam..pozdrawiam
aaaaa a ja juz wiem o co tu chodzi:) kolezanka madzia24 spotkala kolege/kolezanke z lat szkolnych miala go/ja zawsze za matola a siebie przy nim/niej za cud natury. pada pytanie "co slychac" wiec nasza madzia z wyzszoscia chwali sie ze skonczyla mgr a kolega/kolezanka odbija pileczke i mowi ze mu mgr ani inny inz nie potrzebny bo w szkocji w fabryce/zmywaku zarabia wiecej od niejednego dr a co dopiero mgr, ze wlasnie kupil/kupila bluzke i spodnie za 2000zl no ale buciki jeszcze piekne w rossi widzial/widziala i chyba sobie kupi. nasza madzie jak tak sobie stala piorun z jasnego nieba trafil, slicznie sie usmiechnela powiedziala "no papa powodzenia" przyszla do domy, krew naplynela jej do oczu wiec teraz wywala zale ze cymbaly, przychlasty i przecietnie uczacy sie
nie pozdrawiam bo nie lubie prostactwa z mgr!
Wiadomo nie od dziś ze Polacy za granicą robią za Murzynów..oczywiście nie mowie o ludziach polskiego pochodzenia mających tam własne firmy,lekarzy, prawników itd itp..mam na myśli Polaków w fabrykach, na zmywakach, tych ktorzy sprzatają..a jak przyjada do kraju na urlop maja sie za biznesmenów..oczywiście zaznaczam ze są wyjatki,które zachowały normalność..Mowie tez o ludziach ktorzy przed wyjazdem liczyli na pomoc innych i dziekowali za chocby dobre slowo, desperacko poszukując pracy..a teraz siedza tam rok,dwa lub wiecej i zabawiaja sie w zdanka typu "polacy..nie ma tu dla was pracy..nie przyjezdzajcie..robicie nam wstyd..z praca jest ciezko....jak nie znasz jezyka to pracuj ale w polsce ..."..itd itp..moglabym pisac do przyszlego roku...w dupie byli,gowno widzieli..a cwaniakują...to nawet nie jest smieszne..to jest masakra...zal mi tych wszystkich przychlastów,ktorzy tak sie zachowują...Ludzie..te 5 funtów na godzine tak was zmienilo?moge sie zalozyc ze w Polsce byliscie szarymi, przecietnie uczacymi sie osobami..ktore nierzadko nie mialy na wyjscie ze znajomymi na piwo..zamierzacie w fabrykach pracowac do smierci?ambicje ostre w was tkwią;/ ja z moim chlopakiem tez wkrotce wyjezdzamy ale postaralismy sie o tytuł mgr w Polsce, zeby po tym jak znudza nam sie fabryki i knajpki, wrocic do kraju i zawsze mieć tytuł..i mam nadz ze ta cala Szkocja nie zmieni mnie na takiego buraka jak wiekszosc z was...pozdrawiam normalnych ludzi którzy jeszcze istnieją...