Pierwszą chemię będę miała za 4 tygodnie.Czekają aż wszystko się wygoi i dopiero chemia.Lekarz powiedział,że zbadali mojego raka.Węzły chłonne w 2/3 były zajęte przez raka.A mój guz w piersi też już był bardzo duży. Dlatego teraz potraktują mnie bardzo agresywnie czyli mocna chemia 6 razy co 3 tygodnie,później radioterapia i leczenie hormonalne.Mój lekarz znów bardzo dokładnie wyjaśnił na czym to wszystko będzie polegało i opowiedział o ewentualnych skutkach(nudności,utrata włosów,menopauza).
Wczoraj lekarz nakłuwał mnie pod pachą grubą igłą i ściągał chłonkę.Trochę się jej tam nazbierało.Na wizytę kontrolną mam w środę za tydzień.A za 2 tygodnie mój onkolog chce się ze mną widzieć. Tak więc teraz mam odpoczywać, ćwiczyć rękę i cieszyć się życiem!
A w sobotę mamy małą imprezkę,bo mój kochany mężulek ma imieniny!
Pozdrowionka dla wszystkich!!!
Moja mama miała mdłości i minimalnie jej wypadły włosy nawet nie było widać,ale to zależy jaką się chemię bierze.
Dostałaś chyba wszystkie możliwe:chemia,radioterapia i leki hormonalne.Ale trzeba być dobrej myśli,że będzie dobrze,bo przecież MUSI BYĆ DOBRZE!!! 3mam kciuki by wszystko łagodnie przebiegło,żebyś jak najmniej to odczuła,no i jak najszybciej wróciła do zdrowia!!!
P.s.mojej mamie tata masował rękę,wsmarowywał oliwkę dla dzieci:)I jej pomagało:))
Zdrówka,wiary i nie poddawania się w chwilach załamania!!!
Głowa do góry i do przodu :)))
Pozdrawiam
Dziękuję mona824 za cieplutkie słowa!
No właśnie myślałam,że uda mi się uniknąć radioterapii ale jednak będę miała wszystko.Moja mama pierwszą chemię miała białą i czerwoną.Po chemii czuła się bardzo dobrze nie miała nudności,ale straciła wszystkie włosy. Dostała prześliczną perukę,która ją bardzo odmłodziła.Teraz już ma swoje włosy,nawet odrosły jej ciemne a przed operacją miała zupełnie siwe.A masaże robiła jej moja bratowa(jest pielęgniarką).Mi będzie robił mój mąż,tylko na razie strasznie boli mnie skóra pod pachą.Wiem,że trzeba czasu na wygojenie,ale ja to trochę w gorącej wodzie jestem kąpana,bo jak na coś czekam to chciała bym to już,teraz.
Pozdrawiam wszystkich niecierpliwych i cierpliwych też!
Bardzo się cieszę, że powstał ten wątek.
W mojej rodzinie był niestety przypadek jakże tej straszne choroby.
Mam nadzieję, że ten wątek skłoni chociażby jedną osobę do profilaktyki. To już będzie sukces.
asik452 trzymam za ciebie kciuki, jesteś silną kobietą i napewno dasz sobie radę. Dzielna kobieto głowa do góry i do przodu :)
Często o Tobie myślę i wierzę, że szybko wrócisz do zdrowia.
Pozdrawiam Cię serdecznie :)
Każdy organizm jest inny,twój na pewno się będzie bronił i się nie da:)))
Oby jak najszybciej to wszystko szybko minęło i poszło w niepamięć:))
Moja mam już tyle lat po operacji i nawet teraz ją czasami pobolewa,my się śmiejemy że to nasza prywatna pogodynka jak ja boli pod pacha to wiemy już że będzie zmiany pogody:)))
Pozdrawiam ciepło:)))
nie chce sie wymadrzac...ale moje znajome po takich zabiegach przywiazywaly ogromna wage do cwiczen /szczegolnie po usunieciu wezlow/
Spaly opierajác reke na jakims gábkowym klinie.
Asik trzymam kciuki za powoedzenie .
W tej materii jak w zadnej innj wskazana jest cierpliwosc.
Pospiech jest wskazany tylko przy lapaniu pchel.
Wczoraj ktos mi bliski napisal:
,Boze chron mnie tylko od dwoch rzeczy ...pospiechu i niezdecydowania,
trzymaj sie Asik , Bogu dziekuj , ze masz blisko swoich BLISKICH
Tak_to_ja wiem że te forum jest specyficzne są ludzie i ludziska.Jedni tu wchodzą by uzyskać informacje lub czymś się podzielić(być może komuś się przyda),a inni tu wchodzą po to by robić sobie kpiny,wyśmiewać się z innych dogadywać,docinać itd
Lecz najlepiej nie zwracać uwagi nie przejmować się tym co myślą inni!
Asik odezwij się bo naprawdę coś długo cię nie ma!!!Pozdrowionka
Jestem kochani! Dziękuję za pamięć i cieple słowa.Tak wiele osób mnie wspiera a nie wszystkim jestem wstanie podziękować osobiście.Wczoraj była u mnie koleżanka z pracy,troche sobie poplotkowałyśmy a wieczorem przyjechal po nią jej mąż.Nie bardzo wiedział jak ma ze mną rozmawiać to poprostu mnie wyściskał.To też było miłe.Dostaję mnustwo wiadomości i telefonów.To wspaniałe mieć takie wsparcie w tak trudnej drodze jaką jest walka z rakiem.
W środę byłam w swojej klinice.Mój onkolog obejrzał mnie i powiedział,że jeszcze nie jestem gotowa do chemioterapii.Dostałam antybiotyk,który mam brać cały tydzień.W tą środę znów idę na wizytę.Już prawie siniak mi zniknął tylko to zgrubienie pod pachą mi przeszkadza.Ale z dnia na dzień jest coraz lepiej!To dopiero 3 tygodnie od operacji a mi się wydaje jakby dużo czasu juz uplynęło.
Ciesze sie Asik, ze dochodzisz do siebie i ze masz takie wsparcie, to niezwykle wazne.
A chcialam zapytac o sprawy "techniczne". Czy ktos z Was dostal tu plastry z morfina? To w ogole mozliwe? Jak sie o nie starac?
Kolejna sprawa, to poradnie walki z bolem. W Polsce sa coraz popularniejsze, a jak jest tu?
Wiem, powinnam o to pytac swojego lekarza i zapytam, na najblizszej wizycie. Ciekawi mnie jednak to zagadnienie z punktu widzenia pacjenta.
I na koniec sprawa jakze przyziemna. Mianowicie wlosy. Ostatnio musialam swoje calkiem skrocic, bo za duzo ich stracilam. Fryzjerka wspomniala mi, ze ktorys salon w centrum Glasgow posiada w sprzedazy odzywke do wlosow, a raczej do cebulek, dla osob ktore stracily wlosy po chemii. Macie jakas wiedze w tym zakresie?
Przepraszam Asik, wstrzymywalam sie z tym pytaniem, zeby nie wzbudzac niepokoju u Ciebie, ale sprawa jednak jest dosc pilna dla mnie, a i innym moze sie przydac.
To teraz czekam na informacje.
Pozdrawiam Was serdecznie,
Kornelia
Witam
Super że się odezwałaś:)Cieszę się że lepiej się czujesz i przede wszystkim że masz tak duże wsparcie TO BARDZO WAŻNE!!!
Tak_to_ja fajnie że zdecydowałaś się pytać:),bo widać że to ważne dla ciebie,włosy(a jak będzie odpowiedź na twoje pytanie może się przydać jeszcze komuś innemu) na pewno wrócą do normalności odrosną.Mojej koleżanki mama straciła podczas brania chemii wszystkie włosy,teraz już jest odrosły i ma bardziej gęste niż przed chemią:)
Życzę dużo zdrówka!!!
"Jak bardzo ja kochasz?
Jesli jestes kobieta jestem pewna, ze Cie to zainteresuje.....Jestes mezczyzna.... na pewno znasz kobiete ktora jest kims waznym dla Ciebie.Poswiec wiec chwile zeby to przeczytac i postaraj sie zeby ona tez to przczytala:
Dostojny mezczyzna w srednim wieku wchodzi do kawiarni i zajmuje miejsce.Zauwaza mlodych mezczyzn,ktorzy dziwnie na niego patrza.Domysla sie,ze ich uwage przyciagnela rozowa wstazka na jego kolnierzu.....Poczul sie nieswojo ale spojrzal im prosto w oczy i wskazujac rozowa wstazke zapytal;" Czy chodzi o to?" I tu wszyscy zaczeli sie smiac......Jeden z mezczyzn powiedzial:
-"Wybacz ale wlasnie zauwazylismy,ze ladnie wygladasz z ta rozowa wstazka"
Mezczyzna w srednim wieku bardzo spokojnym glosem powiedzial:- "Nosze ta wstazke aby zwrocic uwage na niebezpieczenstwo jakie niesie rak piersi.Nosze ja na czesc mojej matki"
-Przykro mi przyjacielu czy ona zmarla na raka?
-Nie,jej piersi karmily mnie gdy bylem dzieckiem i chronily gdy sie balem lub bylem smutny.Jestem wdzieczny ze sa zdrowe.Nosze ja rowniez na czesc mojej zony,
-Z nia rowniez wszystko w porzadku?
-Tak,jej piersi sa czescia naszej milosci.nimi wykarmila nasza wspaniala 23-letnia corke.Jestem im bardzo wdzieczny.
-Nosisz ja z szacunku dla swojej corki?
-Nie,dla mojej corki jest juz za pozno.zmarla miesiac temu na raka piersi....Uwazala ze jest za mloda zeby zachorowac na raka piersi.Gdy pojawil sie guzek nie przejela sie tym.Nie czula bolu i nie przeszkadzalo jej to,wiec pomyslala,ze to nic groznego.
-nieco zawstydzony mezczyzna powiedzial:"Przykro mi prosze pana"
-Gdy wrocisz do domu porozmawiaj o tym ze swoja zona, corkami, siostrami,przyjaciolmi....
Mezczyzna wyciagna rozowa wstazke z kieszeni i dal mlodemu. Ten zapytal; "Zechcialby pan ja wpiac?" niech ta rozowa wstazka przypomina kobietom zeby przynajmniej raz w roku robily mammografie.....
To nie jest jakis przyjemny temat.Nie.To jest powazne.Rak piersi to wrog!!!