Tak_to_ja jak bym wiedziala,że przeze mnie blokowałaś się z tymi pytaniami no to bym na Ciebie nakrzzyczała!
Ja nie boję się ani utraty włosów ani niczego! Nawet śmierci. Troche obawiam się chemioterapii i tego jak mogę sie po niej czuć.Lekarz wielokrotnie opowiadał mi co może mnie czekać.Wiem ,że każdy organizm jest inny,dlatego nie panikuję i czekam.jeśli chodzi o włosy to jutro zadzwonię do mojej kochanej fryzjerki i zapytam.Akurat w środę będzie w swoim sklepie fryzjerskim to poszuka(my jesteśmy z Doncaster) i jak sama nie znajdziesz to mogę Ci wysłać pocztą.Edyta(moja fryzjerka)mówiła mi,że jak stracę włosy to mam się nie martwić,bo ona wszystko załatwi.No to się nie martwię!
A Ty kochana na forum pytaj o wszystko! Na pewno znajdzie się ktoś kto odpowie na pozostale Twoje pytania-Ja sie nie znam.Pozdrowionka wielkie!
Witaj umbrella! Dziękuję Ci,że tutaj jesteś! Jak się czegoś dowiesz o tych ziołach to chętnie poczytam.
A dla chętnych podaję swojego e-maila [email protected]
Pozdrawiam cieplutko!
Tak to ja -
Kornelia wklejam Ci linka do strony, z której dowiesz się dość dużo na temat dostępności oraz sposobu działania painkillers-ów w plastrach...
http://www.painclinic.org/pdf/painb...
Generalnie jeżeli jesteś po - rakowa lub w trakcie to onkolog a potem GP to z nimi musisz rozmawiać na ten temat. Są dostępne, ale jako opioidy pod bardzo ścisłą kontrolą.
Tutaj drugi link traktujący generalnie o p. bólowych...
...i coś na temat włosów...w trakcie i po leczeniu.
Paying for a wig
You are entitled to free wig if you are an inpatient when the wig is supplied or if you are on State benefits/allowances.
If you are not eligible to receive a wig free, then you are still able to get one at NHS prescription charge, prices are approximately Ł55 for an acrylic wig, Ł140 for half real hair wig and Ł205 for a full real hair wig, or through the Cancer Relief Macmillan Fund. Your doctor, nurse or social worker should be able to advise you.
Children and young adults up to the age of 19 in full time education are also entitled to free wigs if hair loss is as a result of their treatment. If they are going to have intermittent treatment over a few years they will probably need a new wig every time as their head size grows. Alternatives to wigs are scarves, hats and baseball caps.
If you want to choose a wig from a shop, hairdresser or wig retailer, you are free to do so although it is likely to cost you more. However, because you have lost your hair due to chemotherapy or radiotherapy, you are exempt from paying VAT if you fill in a VAT form. This must be presented at the time when you buy the wig as it cannot be claimed back later.
Tutaj całość...
Witajcie,
dzieki Itak za linki, zaraz na nie popatrze.
I od razu prostuje, jestem na lekach przeciwrakowych, ktore stosowane sa rowniez w leczeniu chorob z autoagresji (autoimmunologicznych). Nie mam raka piersi.
Wlosy wypadaja mi w takim tempie, ze trudno to nawet opisac. Znajomi mnie pocieszaja, ale fryzjerka zauwazyla roznice. Przed leczeniem mialam bardzo geste wlosy, wiec obecne przerzedzenie nie rzuca sie moze w oczy. Ale niestety, leca nadal. Na poczatek to mysle, ze wystarczy mi chustka, peruka moze nie bedzie potrzebna. Jest nadzieja, ze zaczna odrastac za kilka miesiecy. Dopiero :(
Co do reszty, popatrze na plasty. Czy to te z morfina moze? Jak pytalam lekarzy o lek silniejszy od tramadolu, ktory mi nie pomaga, to powiedzieli ze nastepna jest morfina, ale mi jej nie dadza. Moze teraz zmienia zdanie.
Wczoraj zostalam skierowania na kliniki walki z bolem, czy leczenia bolu, troche sie gubie w nazewnictwie, przepraszam. Jest szansa, ze trafie tam wkrotce.
Dziekuje wiec, bede tu zagladac czesciej.
Nie, nie nosze. Obcielam wlosy i na razie jakos to wyglada.
A jak wypadna, to trudno, zaloze chuste i odczekam kilka miesiecy. Juz tak sie nie przejmuje. Sama sie przekonalam, ze ludzie, jak maja szydzic, to i tak beda, bez wzgledu na ilosc wlosow, ktore posiadam.
Czekam teraz na list z terminem wizyty w klinice walki z bolem, pokladam duze nadzieje w tym spotkaniu.
I dziekuje za troske.
garfild...582,,to musi byc straszne,,
co to znaczy straszne ....dla kogo straszne?
Czy dla tych co patrzá i pierdza ze strachu?
A co to wlosy?Fetysz? Bez przesady.
To tylko kolejny etap , uboczne dzialanie leku.
To heroiczna walka z choroba, to cala ogromna nadzieja
na WYLECZENIE.
Nie klep bzdur po proznicy, sprzedajesz tylko swoj lék.
Czy Ty myslisz ,ze zycie i zdrowie dane jest na zawsze?
Czy nie lepiej dawac wsparcie.?
JOanna_K, nie przejmuj sie takimi wpisami. Nie w wykonaniu tego uzytkownika. Osiagnal swoj cel i dla niego to bylo najwazniejsze. Podlosc ludzka nie zna granic.
I chamstwo. Ja mialam problem z zadaniem pytania o odzywke na wypadajace wlosy, bo nie chcialam zdenerwowac, czy zestresowac dodatkowo Asi. Jak widac jednak, nie wszyscy maja takie opory.
Nastepnym razem wywaz troche swoje wypowiedzi 'garfildzie', bo innych mozesz nimi przy okazji urazic.
Kochani rano mam pierwszą chemię i nie mogę w ogóle zasnąć...
Przed operacją tak nie rozmyślałam jak teraz. Staram się myśleć,że wszystko będzie ok. No właśnie przecież to kolejny etap który muszę przejść. Dostałam sterydy na zmniejszenie dolegliwości jakie może wywołać chemia. Mam nadzieję,że pomogą.
witaj asik witajcie dziewczyny
napewno nocka minela spokojnie :)
__________________________________--
Dyzio.
#138 | 10.12.09, 18:58 .umbrella . ja też Cię pozdrawiam .... podbijam bo rodzynek ma rację...bardzo ważny a już na pewno ważny dla tych osób,które dotknęło to nieszczęście....
Dyzio.
#145 | 12.12.09, 00:41 .#140....miałem na myśli każdy ból...ten psychiczny też.....pozdrawiam miłych snów
__________________________________________________
JEZELI dyzio i garfild TO TA SAMA OSOBA- to gratuluje poczucia humoru :(:(:(
Asik, nie udzielałam się w tym wątku, bo... no, właśnie, przelatywałam go czasem wzrokiem, ale chyba jest jednak (mimo upływu wielu lat) ciągle dla mnie jeszcze bolesny? delikatny? ważny? I jakoś taki, nie przystający do tego, jakże mało poważnego, forum;
Napisałaś świetne zdanie: "No właśnie przecież to kolejny etap który muszę przejść." - właśnie - musisz:) I wierzę, że przejdziesz; Napisałaś jeszcze wiele fajnych, mądrych i pełnych optymizmu, zdań. Uda Ci się! Z takim podejściem, nie ma innej możliwości; Musi Ci się udać:)
Mnie udało się wiele lat temu; Udało się z wielu różnych powodów: wczesne wykrycie, niewielka, niezłośliwa zmiana (obyło się nawet bez chemioterapii) i wielka chęć życia, którą widzę także u Ciebie:)
Będzie dobrze, bo dobrze być MUSI:)
Ps. Co do niekonwencjonalnej, to wtedy, kiedy leczyłam się po usunięciu włókniaka, odwiedzałam również (oczywiście) wielu zielarzy, między innymi jeździłam do bonifratrów z Łodzi, pamiętam, że dostawałam od nich hubę z białej brzozy, parzyłam ją jak herbatę i piłam po szklance 2 razy dziennie; Zaznaczam - nie wiem czy pomogło, ale na pewno nie zaszkodziło:) Było to 23 lata temu:)
Ściskam Cię bardzo mocno, Asik:) I dzielę się z Tobą ciepłym i puchatym:)
Asik będzie wszystko dobrze,3mam kciuki,bo przecież inaczej być nie może:)
Tak_to_ja masz rację nie ma się co przejmować,to tylko włosy przecież prędzej czy później na pewno odrosną:)
Mam nadzieję że twoje spotkanie w klinice walki z bólem ci pomoże,3mam kciuki!
Chciałam się też podzielić dobrą wiadomością dla mnie:)Jak że moja mama i jej 2 siostry miały raka są po mastektomii to jestem w grupie ryzyka i muszę regularnie się badać!!!Zrobiłam usg piersi,ponieważ miałam obawy-bolała mnie pierś,ale Bogu dzięki wszystko ok.Lekarz powiedział że to po ciąży że najwyraźniej hormony muszą zacząć pracować tak jak pracowały przed ciążą.Przepisał jakieś ziołowe tabletki na wyregulowanie:)Ale muszę przyznać że się bałam,siedziałam przed gabinetem jak na szpilkach :)ale widać nie potrzebnie:)
Dziewczyny (Asik i Tak_to_ja) życzę wam dużo zdrówka i wiary w to że będzie dobrze!!!
Asik koniecznie napisz jak się czujesz po chemii i ty Tak_to_ja jak było w klinice.
Pozdrawiam gorąco:)
Dzień dobry kochani! Nie mam dziś za wiele siły na pisanie.W piątek zgłosiłam się na 9 00 rano na chemię,trochę czekania,dużo pytań. Ze szpitala wyszłam o 13 30.Trochę skołowana ale czułam się dobrze.No i jak zwykle mieli problem z wkuciem się w moje żyły.Już nie jedna pielęgniarka powiedziała mi,że zapamięta moją osobę i będzie mnie unikać.A już na pewno każda mówi,że jestem dla nich wyzwaniem:)
W sobotę była u mnie pielęgniarka w domu żeby podać mi zastrzyk.Dziś czuje się tak jakbym miała grypę. Boli mnie gardło,szyja, kark.Praktycznie wszystko od pasa do góry. Ale podobnież to normalne i to reakcja organizmu na ten mój wczorajszy zastrzyk. Jak się poczuje lepiej to jeszcze coś popiszę.Na razie życzę wszystkim zdrówka!!!
Tak_to_ja dla Ciebie w szczególności wielkie buziole i trzymaj się kochana!
"Jak bardzo ja kochasz?
Jesli jestes kobieta jestem pewna, ze Cie to zainteresuje.....Jestes mezczyzna.... na pewno znasz kobiete ktora jest kims waznym dla Ciebie.Poswiec wiec chwile zeby to przeczytac i postaraj sie zeby ona tez to przczytala:
Dostojny mezczyzna w srednim wieku wchodzi do kawiarni i zajmuje miejsce.Zauwaza mlodych mezczyzn,ktorzy dziwnie na niego patrza.Domysla sie,ze ich uwage przyciagnela rozowa wstazka na jego kolnierzu.....Poczul sie nieswojo ale spojrzal im prosto w oczy i wskazujac rozowa wstazke zapytal;" Czy chodzi o to?" I tu wszyscy zaczeli sie smiac......Jeden z mezczyzn powiedzial:
-"Wybacz ale wlasnie zauwazylismy,ze ladnie wygladasz z ta rozowa wstazka"
Mezczyzna w srednim wieku bardzo spokojnym glosem powiedzial:- "Nosze ta wstazke aby zwrocic uwage na niebezpieczenstwo jakie niesie rak piersi.Nosze ja na czesc mojej matki"
-Przykro mi przyjacielu czy ona zmarla na raka?
-Nie,jej piersi karmily mnie gdy bylem dzieckiem i chronily gdy sie balem lub bylem smutny.Jestem wdzieczny ze sa zdrowe.Nosze ja rowniez na czesc mojej zony,
-Z nia rowniez wszystko w porzadku?
-Tak,jej piersi sa czescia naszej milosci.nimi wykarmila nasza wspaniala 23-letnia corke.Jestem im bardzo wdzieczny.
-Nosisz ja z szacunku dla swojej corki?
-Nie,dla mojej corki jest juz za pozno.zmarla miesiac temu na raka piersi....Uwazala ze jest za mloda zeby zachorowac na raka piersi.Gdy pojawil sie guzek nie przejela sie tym.Nie czula bolu i nie przeszkadzalo jej to,wiec pomyslala,ze to nic groznego.
-nieco zawstydzony mezczyzna powiedzial:"Przykro mi prosze pana"
-Gdy wrocisz do domu porozmawiaj o tym ze swoja zona, corkami, siostrami,przyjaciolmi....
Mezczyzna wyciagna rozowa wstazke z kieszeni i dal mlodemu. Ten zapytal; "Zechcialby pan ja wpiac?" niech ta rozowa wstazka przypomina kobietom zeby przynajmniej raz w roku robily mammografie.....
To nie jest jakis przyjemny temat.Nie.To jest powazne.Rak piersi to wrog!!!