ItakFigurowicz
#727 | Dziś - 13:32
Trylogia Millenium - skończona, fantastyczna akcja!
______________________________________________
Ja rozumiem, ze może się toto podobać, ale... "fantastyczna akcja"? ;) Przepraszam, ale te wielostronicowe opisy umeblowania chałup bohaterów, wraz ze szczegółową rozpiską sklepów, w których nabyli każdą z wymienionych pierdółek, te wyszczególnienia konfiguracji komputerów, na których pracują, peany na rzecz Apple... zajeżdżało product placement (chociaż nim nie było), a przede wszystkim spowalniało akcję. ;)
Cóż... jeden tom= 600-700 stron= wyższa cena sprzedaży= wyższa kwota prowizji. ;)
Dla mnie ta cała trylogia to taki w sumie gniot, który... nie wiadomo dlaczego dość mocno wciąga. ;)
Fakt, pierwszy tom zassałem w jedno popołudnie i kawałek nocy- siedziałem wtedy w jakimś wynajętym holiday flacie na zadupiastej, szkockiej wysepce, na którą udałem się bynajmniej nie po to, aby wylegiwać się na sofie, czytając książki. ;)
Z drugim tomem poszło o wiele trudniej, trzeci okazał się dla mnie nie do przełknięcia.
Teraz wchłaniam coś Jo Nesbo, ale nawet nie pamiętam tytułu. Niezły jest.
Ja powiem bez bicia ze ja ostatnio nic nie czytalam bo ja cały czas na emito siedze w ramach spedzania wolnego czasu.Ale mialam próby z literatura erotyczną,która sie okazala nieerotyczna(50 odcieni..czy cos ta)
Ale zanim zeszłam na psy to ja,owszem czytalam..I to nawet równie madre rzeczy jak reszta
j/w ;)