@Walter
wedlug roznych statystyk wynika, ze Londyn i Edynburg zanotowaly odpowiednio prawie 5% i ponad 3% wzrosty cen nieruchomosci w ciagu ostatniego roku.
Co do cen to chyba zalezy od nieruchomosci i desperacji sprzedajacego. Ja w ciagu ostatniego 1.5 roku negocjowalem ceny 3 nieruchomosci. Jedna zbilem do 24% ponizej wyceny, jedna do 90% (ostatecznie jej nie kupilem) i jedna kupilem 19% ponizej wyceny (byla za tyle wystawiona, nie udalo mi sie juz nizej zejsc;-)
Odnosze wrazenie, ze im lepsza dzielnica i lepsze nieruchomosci tym trudniej zbic cene....nic dziwnego 5% ceny na pilton to 4-5k a gdzie indziej to moze byc 20k i to dziala bardziej na wyobraznie sprzedajacego....
Znajomy ostatnio tez wzial kilka % ponizej wyceny.
Czy ktos moze udzielic mi informacji o dodatku do nowych domów w glasgow LIFT. Byłem dzisiaj u doradzcy kredytowego wrzucił mnie w system Halifaxu i wyszło 109tys. ale barkuje mi troche do nowego domu czy ktos sie orientuje w tych dodatkach czy ktos z tego korzystał u kogo szukac informacji jak aplikowac.
@max81
LIFT to nie dodatek tylko nieoprocentowana pozyczka od 20% do 40% wartosci nieruchomosci. Musisz oddac ten udzial w ciagu 21 lat lub w chwili sprzedazy cokolwiek nastapi wczesniej. Sa ograniczenia co do ceny zakupu. Np jak znajomy kupowal prawie 2 lata temu w edim to 2-bedroom flat moglo kosztowac max 120,000.
LIFT dziala w ten sposob, ze ty wykladasz minimum 5% panstwo doklada swoj udzial i to lacznie traktowane jest jako twoj wklad dlatego bank udziela ci lepszego kredytu....
maz rowniez byl w banku (lloyds) - na czwartek umowiony jest w halifaxie.
Pan rozmowe zaczal od sprawdzenia historii kredytowej - wszystko ok ale znowu zaczelam sie zastanawiac czy nie ma to wplywu na nasza historie? W przypadku self employed same obliczenia nie sa takie proste - np dochody obnizane sa przez kwote zaciagnietych kredytow - dopiero ta roznica jest mnozona. Czyli zakladajac ze dochod wynosil 40tys minus kredytowka i wczesniejsza zaciagnieta pozyczka - dochod spada do 30tys i na tym bazuja. Ale trezba oddac ze trafilismy na fajnego doradce i troche nam podpowiedzial co powinnismy zrobic - tak nieoficjalnie :)
Mam tylko jedno pytanie - w systemie maz wyskoczyl jako "s2" czyli osoba ktora powinna miec depozyt na poziomie min 15%. Gdyby wyskoczyl "s1" 10% by wystarczylo - facet nie mogl nam powiedziec z jakiego powodu jestesmy w tej grupie dodam ze w credit check mamy 977 punktow na 1000. Czy spotkaliscie sie z czyms podobnym w innych bankach? jak sie okaze ze mamy wplacic 15 albo 20% to nie ma szans na mieszkanie :(
@szamanka
no wiesz, sam fakt ze maz jest samozatrudniony mogl na to wplynac. Generalnie banki nie lubia self-employed ludzi....
co do sprawdzania waszej historii to bylo to sprawdzenie was takie powierzchowne czy juz dokladny credit check. oni zawsze musza o tym powiedziec. zazwyczaj nie robia credit check na wstepnej rozmowie...
calkiem mozliwe, ze przez samozatrudnienie nasz depozyt bedzie musial byc wyzszy :(
a credit check robiony byl dokladny - sprawdzilismy na experianie i jest juz to odnotowane jako unrecorded enquiry :( facet powiedzial, ze 5-6 sprawdzen w przeciagu paru miesiecy niby nie ma wplywu ale tez nie jestem na sto procent tego pewna.
Aha i mowil, ze wszystkie papiery typu potwierdzenie zarobkow itd ida przez ksiegowego... oczywiscie musi byc zarejestrowanym ksiegowym.
@szamanka
cos przypadkiem znalazlem i to moze byc dla Was przydatne.....jedna z instytucji podala sposob wyliczania dochodow dla osoby self-employed:
Weighted average: (3 x last year + 2 x previous year + 1 x earliest year) / 6 tak wiec najwazniejsze sa najnowsze dochody...
ta sama firma podaje tez, ze max kwota jaka pozycza to 3x laczne dochody lub 3.5x wyzsze dochody + 1x nizsze dochody.....
a wiec jestesmy po spotkaniu w halifaxie - kompletnie inna metoda wyliczania niz w poprzednim banku. Przy rocznych dochodach 42 tys daja nam 194 tys - w lloydsie dawali duzo mniej. W kazdym razie musimy poczekac do konca roku podatkowego bo bazuja na zamknietym roku. Ponownie mielismy robiony credit check - tym razem wyskoczylismy w grupie "s1" wiec nie wiem od czego to zalezy.
Przez pierwsze dwa lata proponuja fixed rate ale 5.99% potem variable - na dzien dzisiejszy 3.99%. Troche duzo :( Co do wczesniejszej splaty kredytu - w ciagu roku max do 10% tego co zostalo do splacenia.
Wiem ze HSBC ma dobre oferty ale sa restrykcyjni - pomimo tego warto chyba tam pojsc.
Nasza oferta została odrzucona :( , ciekawa sprawa - podczas naszego zainteresowania domem, zmienił się pośrednik i dlatego ta oferta na chwilę zniknęla w ogłoszeniach (pisałem wcześniej o zniknięciu oferty z internetu)
- a skoro pojawiło się pytanie o resort - jest w ofercie HSBC, jak myślicie jeśli główny bank anglii podniesie stopy to na ile, chodzi o to czy oprocentowanie na trakerze powalił kogoś kto spłaca w tym systemie, czy raczej nie bedzie to jakis spektakularny skok ?
@zibby
w key facts masz napisane o ile wzrosnie rata jesli stopy procentowe wzrosna o 1 punkt procentowy. "Analitycy" przewiduja, ze stopy procentowe moga pozostac niezmienione jeszcze przez 1-1.5 roku wiec tracker nadal moze byc tansza opcja. Oczywiscie fixed deal taje poczucie wiekszego bezpieczenstwa....
trochę odbiene od tematu ale wiem że sa tutaj osoby ktore mi doradzą.
otoż chcialem wynająć mieszkanie z agencji , zaplaciłem fee, ta agencja wynajeła firme któraa sprawdza moje referencje i po jednym dniu dzwonią do mnie z tej firmy abym podpisal jakiś papier bo nie mogą uzyskać informacji z od mojego pracodawcy (mają jakies tam przepisy poufności), następnie chcą odemnie 30f bo moja poprzednia agencja ząda tyle za udzielenie im informacji.
ja tej firmy nie wynajmowalem tylko agencja z ktorej chcialem wziac mieszkanie, wiec czemu wydzwaniają do mnie.
i tu mam pytanie czy powinienem zaplacic im te 30F? boje sie ze jak nie zaplace to przekaza do agencji ze nie przeszlem ich testów i strace 200f fee i mieszkanie
ezquerro...tak na mój gust to w ogóle nie jest Twój problem! Ktoś (profesjonalista) ustala, ze chce sprawdzić referencje, bierze za to opłatę, wybiera sobe firme, która to robi za ustaloną stawkę, nie informuje Cie, że mogą wystapic dodatkowe koszta, po czym się okazuje, ze jest niespodzianka i Ty masz teraz zadzwonić i wszystko pozałatwiać, albo płacić? Przecież to ich robota i ich wymagania, wzięli za to pieniądze?
Kiedyś tak uniknęłam opłaty za wizytę - zadzwoniono do mnie, żeby ją zarezerwować, jest obowiązkowa, zeby 'recepta' była dalej ważna, ale nie wiedziałam, że za to się płaci, nikt tez w żadnym momencie mnie nie poinformował, dopiero jak było po wszystkim, wytłumaczyłąm grzecznie, że sorry, ale nie wiedziałam, nie uprzedzili i odpuścili sobie.
Myślę, że na tym 'niedoinformowaniu przez profesjonalistów' mógłbyś coś ugrać przy grzecznej i rzeczowej rozmowie ze swoją nową agencją. Przy okazji też możesz się spytać jakie oni biorą opłaty za referencje i jakich kosztów możesz się jeszcze spodziewać...google mówi, że takie praktyki się zdarzają:(
Witam szukam doradcy finansowego w Dundee mozecie kogos sprawdzonego polecic? Czy sa w Dundee jakies agencje co sie tym zajmuja?