mialem kiedys doblo, wiec kangoo odpada. pozatym ciezko o wersje 4x4
co do merca, to myslalem o reg X, zeby sie jeszcze na stara taksacje zalapac i placic tylko powyzej 1600. Na nowej takasacji za duzy silnik moge wybulic nawet ze £400.
A w gre wchodzi raczej benzyniak, bo dizle z tego okresu sa zajechane do granic wytrzymalosci (ML270D)
I jeszcze jakbym mial wybierac, to preferuje trnsmisje automatyczna
nie rob wsi negocjator i idz do bmw i wplac te 6k na depozyt na nowa x3. Z wyzej wymienionych same metroseksualne poskonsilowe pseudo 4 na 4. Jak chcesz byc fajnym chopakiem poszukaj toyta hilux, surf, pajero i shogun. Ew zadbanego range rover w benzynie 3.9.
Pzdr.
Zyje sie tylko raz.
subaru tribeca to porazka stylistyczna poprzedniego stulecia motoryzacyjngeo. Gorzej wypadly tylko ssangyoungi.
Btw taki zadbany japonczyk na podniesionym zawieszeniu i po remonciue to dobra inwestycja kasy. Widzialem jak w okresie sniegowym chodzily nawet po 4 5 k za j reg. Na chwile do szkocji powrocily offers over :)
http://cgi.ebay.co.uk/2005-TOYOTA-R...
Byla uszkodzona ale jeszcze z 5200 cos utargujesz i masz w miare mlode auto z malym przebiegiem a silniki vvti raczej paliwozerne nie sa. Poza tym RAV4 sa znane z niezawodnosci.
a co powiesz na volvo xc90? masz tam typowy 2.4 D5 diesel silniczek lub benzynke jak wolisz,ciekawy woz i jak ikea to volvo :)) co do ML to bym sie zastanawial,dwoch moich sasiadow ma ML jeden 01 drugi 52 plate i oba niestety maja troszke rdzy tu i owdzie,wiesz moze sie czepiam ale chyba nie lubie mercow
meska ml sobie daruj, xc90 fajna furka niestety droga, x3 jest malutka jak juz x5, jak crv to crv II , x-trail w benzynietrzeba sprawdzić katalizator i czy wody nie ubywa- uszczelka głowicy, w dislu leci dopalanie i zapluwa filtr powietrza, może mitsubishi shogun (pajero)? to dobre i niezawodne autko sam posiadam.
Jako były i przyszły właściciel LR disco mogę ci polecić to autko,
Warunkiem jest przemyślany i dobry zakup.
Plusy:
+ w wersji ES 7-osobowy lub 5 osobowy plus dużo dużo bagażu
+ ekonomia (8-12l / 60mil) (2,5 tdi)
+ niezawodność
+ bardzo przystępne ceny części ( i ich dostępność)
- rdza (po prostu trzeba dbać o to autko
Pomyśl jeszcze nad jednym autkiem Mitsubishi Shogun
Prawda jest taka ze przerobisz wszystkie wyzej wymienine przez Ciebie marki i modele a finalnie skonczysz na LR.
Jaki model, rok, silnik nie wazne, byle w dobrym stanie byl.
Kazdy jeden japonczyk zabije cie cenami czesci zamiennych a i serwisowanie nie jest latwe tych aut. Blacharsko - straszna lipa, zdarzylo mi sie spawac zlamana rame w nisanie navara, tylko lekko przeciazony jezdzil, silnik tez lipa. Shoguna omijaj z daleka, szczegulnie 3.2 DID, przy pierwszej wymianie sprzegla czeka cie wymiana kola zamahowego - koszt minimum £ 1200 za komplet + robocizna. Tak dla scislosci to dostanie wlasciwej czesci dodanego modelu jest na wyspach baaardzo trudne, co rok jakas zmiana a nawet i czesciej.
Wiecej przykladow nie chce mi sie wymieniac.
Psuja sie tylko te samochody ktorych kierownikiem jest kutwa ;-)
Trzeba sie rozejrzec za jakims 4x4 do zabawy i dojezdzania do pracy.
Zalozenia:
- auto na codzien do pracy (25 mil dziennie) jak i na wyjazdy weekendowe.
- mozliwosc przywiezienia ludzi z tobolami z lotniska
- pakowne, np wypady do IKEA
- w miare bezawaryjne
- o oszczednosci nie ma co mowic w takich autach ale moze jednak
- budzet do 6k
Zastanawiam sie nad:
Merc ML
Honda CRV
Lexus RX
Toyota RAV4
Ktokolwiek ma niech cos skrobnie o swoim, mile widziane wady i zalety.