#145
W stosunku do losu był wpis no #147
Jesliby przyjąc, ze Bóg istnieje i wszystko co sie wokół dzieje, to jego wola. To mamy przesrane. Widzę, że sie łudzisz, że pokorą i klepaniem zdrowasiek wkupisz sie w łaski tego sadysty, to jestes bardziej nawny nizby wypadało Ray. Może na początku przetrwasz apokalipse, ale potem jak już się znudzi naszym wiecznym potępieniem, to ostro się weżmie za ulubieńców. U psychopatów apetyt rośnie w miare jedzenia, więc ty masz jeszcze bardziej przesrane. Weż na luz i strac dziewctwo w końcu, bo za 5 lat po 60, trudniej ci bedzie wyrwać. Pożyj przed mękami wiecznymi. Wierzysz w wyimaginowane, a nie dostrzegasz świata wkoło?
#148
Akurat mnie uwiera(l) KK, bo pociskal w kierunku sfientosci od malego. W kolko mial czlowiek dyskomfort, jesli chcialby KK brac POWAZNIE. W kolko djably wyly z uciecha, jak sie tylko troszke przyjemnosci mialo.
Ale to tylko w Polsce. Tu KK grzecznie siedzi w swoim kaciku i malo sie wtranca :P
at 151
Naprawdę ? Ateiści masowo zakładają tutaj tematy ? Ja miałem wrazenie że w większości pisza w tych "świętych" tematach zakładanych przez "dotkniętych duchem śniętym", gdzie czasami naiwność i głupota ludzka "przechodzą ludzkie pojęcie", i jako bardziej światli ludzie czują się zobowiązani te głupoty skomentować dla dobra całego społeczeństwa ... oczywiście :).
Nieznamir
#152 | Dziś - 15:29
#145
Próbka
Kiedy wpisywałem te bzdury, byłem zły na cały świat. teraz wyrzuciłem z siebie ten gniew i jestem naprawde szczesliwy, niech kpią emitowe pozbawione wiary w podstawowe wartosci etyczne i moralne ateistyczne trolle. Niech Tomek lub Astroman udowodnią mi że BÓG nie istnieje (w tym momencie kpiacy usmieszek schodzi im z ust) a się go publicznie wyprę, jako Piotr kiedyś wyrzekł sie jego.
#153 ja nie chce nikogo nawracac i nigdy nie chcialem, mam inaczej niz wy, gdzie kazda dyskusja ma sie konczyc przypieciem latki, mocher albo nasz, zyjcie sobie ale wpierdalajcie sie z butami do domow ktorym to nie pasi, jak mowisz nieznamir ze w ramach wprawek bedziesz agitowal za jakas religia to jak o tobie swiadczy, zero wlasnych przekonan, pewnie tez kregoslupa moralnego bo skad, chcialbym byscie sie wstrzymali z ta nachalnym promowaniem ateizmu na forum
anatema
#162
szowinistyczno-mizogonistyczny-ateista łobuziak. Przestań się bronić, bo nawet dugnad dostrzega, że jako mowi juz najprostsza psychologia, twoja antykatolicka postawa na emito, wynika przede wszystkim z jakiegos urazu w dziecinstwie. cos mi podpowiada, że pechowo trafiłes do jednej z onegdaj istniejących i zapewne nie spełniających naszych współczesnie bardzo wysokich standartów placówek oazowych? Twoja chec w uczesniczeniu w forumowych ogniskach dopełnia nam obrazu całosci. Wpadnij do naszej szkockiej placówki a nie zawiedziesz sie ani trochę, bo jesli chodzi o zabawe, to moge zapewnic iz nie będziesz się nudzic i kto wie może odwiedzisz nas czesciej przyprowadzając przyjaciół. Wpadnij nie ociągaj sie w naszej grupie przypada 50 na jednego chlopaka i jak nie przyprowadzę następnych, to może nie byc juz nastepnego wpisu. hurry up.
raytoo
#157 | Dziś - 15:39
#153 ja nie chce nikogo nawracac i nigdy nie chcialem, mam inaczej niz wy, gdzie kazda dyskusja ma sie konczyc przypieciem latki, mocher albo nasz, zyjcie sobie ale wpierdalajcie sie z butami do domow ktorym to nie pasi
_____________________________________
Sorry za te buty, następnym razem daj mi jakieś kapcie.
'A że ateiści opeiracie się na dogmatach, tak jak i wasz wyimaginowany przeciwnik k, wiec tak samo jesteście religiantami. Ot i cała tajemnica'
słuszna uwaga, moze troszeczke za ostro przedstawiona, ale coś w tym jest. Jednakże może ich butalny atak na wiarę i wierzących wynika tak naprawdę z głeboko ukrytej potrzeby odkrycia boga? Szatan jeszcze mocno ich trzyma, ale pewnie damy rade i pokazac prawde i przede wszystkim miłość, jak nauczał Jezus.
dobrocia legoski, bo jak pieścią to może kiedyś ktoś cie kosą?
Czy naprawdę istnieją takie rzeczy, jak demony?" i "Czy może ucierpieć ludzka dusza?. Teraz odpowiedź może zależeć od tego, o co pytasz i z kim rozmawiasz. Każdy z nas może mieć odmienne zdanie, jeśli chodzi o paranormalne dziedziny, i demony z pewnością nie stanowią wyjątku.
Istniały pewne udokumentowane dowody dotyczące Johna bella i jego rodziny. wielu znany był jako "Bell Witch". Wielu ludzi sądzi, że był to jeden z najstarszych zarejestrowanych demonicznych przypadków. Tyle samo sądzi, że był to właśnie zły ludzki duch, ja jednak z powodu zarejestrowanych wydarzeń sądzę, że był to bardzo silny demon. Inny zarejestrowany przypadek to ten znany szerokiej publiczności z filmu "Egzorcysta", który oparty został o wydarzenia dotyczące rzeczywistego opętania. To się dzieje, gdy demon opanowuje ciało osoby, która naprawdę istniała, i takie wydarzenia mają miejsce do dziś. W 1999 lub na początku 2000 roku kilku duchownych w Rzymie przyprowadziło dziewczynę, któa była prawdopodobnie opętana. Teraz nie wystarczy tylko podskakiwać i krzyczeć, musi również zostać przeprowadzone wiele testów, by przekonać Kościół, że osoba jest opętana przez demona. Młoda kobieta została zakwalifikowana do przeprowadzenia egzorcyzmu. Według relacji prasowej, kobieta została przyprowadzona do papieża Jana Pawła II, który próbował odpędzić demona, jednak bez skutku. Stwierdzono, że nie mógł tego zrobić z powodu swojego złego stanu zdrowia i że był w tamtej chwili zbyt słaby. Pewien duchowny stwierdził, że dziewczyna mówi w nieznanym mu języku, posiada ogromną siłę, a na jej ciele bez wyraźnej przyczyny pojawiają się ślady, ona zaś bezcześci przedmioty należące do kościoła. Były to wystarczające czerwone flagi, by zwrócić uwagę Kościoła. Innymi może być to, że wywołujesz złowrogiej natury drapiące dźwięki dochodzące ze ścian (co równie dobrze może oznaczać, że jest to czyjeś ulubione miejsce), drapiesz innych, gryziesz, podpalasz, bardzo ciężkie meble przenosisz ręcznie lub siłą własnej woli, unosisz siłą woli inne osoby, wydzielasz obrzydliwe zapachy przypominające zapach siarki, gnijącego mięsa, kanału ściekowego, sprowadzasz śmierć, wywołujesz inne zdarzenia. Starasz się jednak wylkuczyć naturalne zdarzenia.