Aleaa, kazdy sie boi, raczej nie mamy juz kilkunastu lat, zeby zaczac tak poprostu, a kazde doswiadczenie uczy czego nie szukac, czego sie bac, a czas uczy jak byc ze soba samym i chyba jest nam z nami calkiem wygodnie. Taki malutki koktail molotowwa, ktorym rzucamy we wlasne szcescie. Ups, to mi sie zebralo ;).
Każdy szuka milosci....bliskosci....ciepla...uczuc (sama tego bezskutecznie poszukuje)!!Rozmawiamy o tym na forach i chatach, ale dlaczego tak naprawde nam nie wychodzi, dlaczego nie potrafimy znalezc tej drugiej polowki? Brak czasu, ochoty, samozaparcia? Gdzie tkwi problem....w Nas samych czy......? No wlasnie w czym.....?