Po prostu dziwie sie, jak taki zestaw - ziemniaki, marchewka z kalafiorem na gęsto, marchewka z porem i sezamem duszone w sosie sojowym i kalafior z brokułem z bułką tartą - przechodzi wam przez gardlo i trafia w calosci do zoladka. Przeciez to to samo z tym samym - marchewka, pyry i kalafior na gesto (bleeee) z bulka tarta. Jak dla niemowlaka albo osoby chorujacej chronicznie na zapalenie zoladka...
Ja 'fish and chips' w wersji spolszczonej - ziemniaki zamiast 'chips' i ogorki kiszone zamiast zielonego groszku.