Nie oglądam, bo wyjechany jestem. :(
I nie śpi, nie śpi, chociaż chciałby, ale jakiś ciul z mikrym dzieciorem w różowym - nota bene oboje rodzimego, pierogowo-schaboszczakowego sortu- wpadli na pomysł, że pod drzwiami mojego pokoju zrobią sobie plac zabaw, a parapet okna znajdującego się tuż obok jest świetnym miejscem do poznawania świata.:/
I z tym drugim to ma akurat rację. :)
Jak już mnie to wstrętne, małe, metrowe babsko (takie młode, takie małe, a jakie wredne) obudziło, to pacze wynik i widzę, że tera to nie Iga, a Igę czepie.
Tak w ogóle to kogo ugryźć?
Pytam, pókim wściekły i przed pierwszą kawą. Po drugim kawczanie tradycyjne sfilcuję się tak, że bez żadnych obaw będzie można po mnie skakać, szarpać za kłaki na głowie czy brodzie i wypasać na moich plerach smoki, wygrysy czy inne aligatory.
I zaś deszcz. :/
Określiłby se człowiek jednym słowem pogodę, w pięciu literach oddając równocześnie stan swojego ducha i stosunek do świata, ludzkości i okolic, ale zara przylizą dwie takie też w róźowym, co to nigdy nie były na rybach i zaczną kręcić nosami, albo -co gorsza- całymi głowami (czy czym tam kręcą, żeby wyrazić stan swojego różowego ducha, stosunek do świata, ludzkości i okolic), zdegustują się i zaczną wymachiwać wyciąganymi z nosa muchami.
;p
Fajny dzień.
Obudził mnie jakiś dziecior w różowym. Zadowolony ze swojego życia śmiał się bezczelnie pod moimi drzwiami prosto w klamkę (kolor istotny - dziecior w niebieskim byłby wkurzony, darłby japę i skopałby mi drzwi).
Zszesdłem na dół, wypiłem kawę, wszedłem na górę, usnąłę, wstałę, spijam kawę, a gdy skończę, wychodzę na kawę.
Emocje jak na rybach.
Zszesdłem na dół, wypiZszesdłem na dół, wypiłem kawę, wszedłem na górę, usnąłę, wstałę, spijam kawę, a gdy skończę, wychodzę na kawę.em kawę, wszedłem na górę, usnąłę, wstałę, spijam kawę, a gdy skończę, wychodzę na kawę.
Znam to uczucie!
Pierwszego dnia mojej wolnosci od harufki dzwoni qmpela: 'Co robisz?'
Pszerwe kawowo mam!
Pszerwe f czym? - pyta qmpela.
I nagle sfiatuo niebianskie! iluminacyji ja doznajem! Bo otusz mam pszerwe kawowo w niczym. Ełforja i egztaza.
PS.S tem, rzeby kaffa była co drugi ras z łakociem!
Wobec wielu wydarzen Emito bezwstydnie milczy - pomoz innym byc na biezaco z istotnymi wydarzeniami dnia/ tygodnia.