Do góry

Niebezpieczne związki?

Czasem zastanawia nas, jak dziwne pary stają na ślubnym kobiercu: np. on dużo niższy od niej, ona sporo starsza, on - bestia ona - piękna… Cóż, miłość nie zna granic. I o ile nasza fizyczność nie jest zwykle przeszkodą, to jeśli weźmiemy pod uwagę różnice narodowościowe, kulturowe lub religijne, czasami zdarza się, że po namiętnym początku w związku, przychodzi czas na kryzys.

Z miłości czy dla kasy?

W czasach totalnej globalizacji, bardzo łatwo jest poznać kogoś z drugiego końca świata. W samej Unii Europejskiej każdego roku zawieranych jest ponad 350 tys. mieszanych małżeństw. Dochodzi też do 170 tys. rozwodów takich par, co stanowi niemal 20 proc. wszystkich rozwodów w UE. Z badań przeprowadzonych przez różne ośrodki, tak rządowe, jak i niezależne wynika, że małżeństwa mieszane są bardzo nietrwałe, rozpadają się najczęściej już po dwóch latach, a w najlepszym wypadku nie przekraczają sześciu. Pytanie, czy związki takie nie przetrwały z powodu różnic kulturowych, czy też rozwód wpisany był od początku w umowę zawieraną przez “narzeczonych”?…

Potocznie znane jako “sham marriage” bądź “fake marriage” to małżeństwo fikcyjne, zawarte z intencją oszukania urzędników, a co za tym idzie - złamania prawa. Małżeństwo nazwane jest mianem “fikcyjnego” z racji motywów, jakie kierują młodą parą. Najczęstszymi podłożami takich małżeństw są zdobycie prawa do imigracji dla jednego z małżonków, bądź obrona przed zarzutami o orientację homoseksualną. W samej Wielkiej Brytanii w 2011 r. zostało przyznanych obcokrajowcom 48,9 tys. wiz rodzinnych, z tego aż 40 tys. przyznano na podstawie zawartych małżeństw lub związków partnerskich - jednak aż kilka tysięcy takich małżeństw podejrzewanych jest o bycie wspomnianym, niechlubnym, “umownym” związkiem.

Niestety, również Polacy zawikłani bywają w fikcyjne małżeństwa w UK. Kilka lat temu głośnym echem odbiła się sprawa 19-letniej Polki i jej niedoszłego “pana młodego” - z Indii - którzy aresztowani zostali w Oksfordzie tuż przed ceremonią ślubną. Gazety pisały również o naszej 25-letniej rodaczce z Reading i jej pochodzącym z Pakistanu partnerze, zatrzymanych podczas ślubu w Register Office. Dwa lata temu w okolicy Bradford zatrzymano całą grupę oszustów organizujących “fake marriages”. Niedoszła panna młoda, 23-letnia Polka, członkini owej grupy, została oskarżona o próbę ułatwienia nielegalnego wstępu do UK 31-letniemu mężczyźnie pochodzącemu z Azji. Można takie przykłady mnożyć, warto więc długo zastanowić się, zanim w zamian za kilkaset funtów za “fałszywy ślub”, zamienimy obrączki na… kajdanki.

Miłość jest ślepa

Wiadome jest, że każdy związek wymaga poświęceń, kompromisów i pracy. Pary mieszane mają jednak utrudnione zadanie. Bariera językowa, różnice religijne czy polityczne mogą powodować wiele konfliktów. Czasami nawet z pozoru błahy powód, taki jak zwyczaje żywieniowe czy też różnica zdań, jak świętować uroczystości, może przerodzić się w awanturę. Ci, którzy są w takim związku, wiedzą jak trudno czasami stawić czoła tym różnicom. Miłość wprawdzie jest ślepa, nie widzi granic, nie zna paszportów, jednak często zdarza się, że po początkowym zauroczeniu przychodzi zwykła rzeczywistość, z którą trzeba się zmierzyć. Terapeuci i specjaliści zajmujący się tematem wyodrębnili kilka czynników, które niesłychanie często mają wpływ na rozpad związków mieszanych. Jakich?

I kto tu rządzi?

W wielu kulturach zarówno kobiety, jak i mężczyźni zajmują to samo miejsce w hierarchii rodzinnej, cieszą się tymi samymi prawami i dzielą obowiązkami. Często oboje partnerzy pracują, wspólnie ponoszą odpowiedzialność za utrzymanie domu i wychowanie dzieci. Jednakże związek osób z rożnym zapleczem kulturowym może w pewnym momencie wywołać komplikacje.

Anita pokochała ze wzajemnością przystojnego Hindusa imieniem Rajesh. Po ślubie postanowili wyjechać do Indii. Współczesne, multikulturowe społeczeństwo tego kraju szczyci się kobietami, które osiągnęły sukces. To właśnie tam Indira Ghandi sprawowała władzę jako najdłużej rządząca kobieta-premier na świecie. Inna Hinduska - Indra Nooyi - jako prezes zarządu tamtejszego oddziału Pepsi została uznana przez miesięcznik Forbes za jedną z trzech najbardziej wpływowych kobiet świata. Jednakże Anita przekonała się, że starsze pokolenia wciąż hołdują tradycyjnemu modelowi rodziny. I o ile będąc w UK jej mąż nigdy nie wymagał od niej, by była “kurą domową”, kiedy tylko przekroczyli próg jego rodzinnego domu zmienił poglądy o 180 stopni.

Między parą zaczęło dochodzić do licznych kłótni. Anita nie mogła także porozumieć się ze swoją nowo poznaną teściową, która wolałaby widzieć jako synową jedną z lokalnych dziewcząt. Polka żałowała też, że nie poznała wcześniej kultury i tradycji Indii, a przede wszystkim, że nie dała sobie szansy na poznanie przyszłej rodziny, zanim została żoną Rajesh’a. Przeszkadzało jej wiele rzeczy - wielopokoleniowe rodziny, mieszkające bardzo blisko siebie, wspólne podejmowanie jakichkolwiek decyzji, brak prywatności i intymności, w pewnym sensie również… samotność.

Na szczęście - miłość zwyciężyła. Anita zaprzyjaźniła się ze swoją bratową i z jej pomocą zdołała uporać się z nową sytuacją. Jednakże rozsądek nakazuje, by starać się poznać swojego partnera i jego zachowania w wielu sytuacjach życiowych, zanim postanowimy związać się z nim na stałe. Dotyczy to wszystkich związków - mieszanych jednak przede wszystkim.

Religia i rodzicielstwo

Zwykle partnerzy w mieszanych związkach są tolerancyjni i wspierają się nawzajem w kwestiach religijnych. Jednak problemy pojawiają się, kiedy trzeba zdecydować, w jaki sposób będą celebrować święta, bądź w której z religii będą wychowane dzieci.

Hans, otwarty i tolerancyjny Niemiec mieszkający w Londynie, wychowany w wierze protestanckiej, z czasem został w ogóle ateistą. Ruba pochodziła z Jordanu i była praktykującą muzułmanką. Pomimo, że wiele ich różniło ich życie było całkiem normalne. Do czasu kiedy Hans nie zaczął pewnego dnia przygotowywać golonki. Ruba nie toleruje nawet samego zapachu wieprzowiny. Sytuacja pogorszyła się, kiedy urodziła się ich córeczka. Nie mogli porozumieć się co do sposobu jej wychowania: jakie tradycje przekazać dziecku, której religii nauczyć? To, co w kulturze Hansa było normalne, w kraju Ruby było nie do przyjęcia. Zaangażowanie rodziny żony w spory oraz oczekiwania w związku z wychowywaniem córeczki były dla niego czasem nie do zniesienia.

Pomimo wielu kłótni znaleźli jednak wreszcie kompromis. Ponieważ religia jest bardzo ważna dla Ruby oboje wychowują teraz swoją córeczkę jako muzułmankę, ale Hans nie zgodził się na nadmierny wpływ jej dziadków na życie rodzinne. Jego zdaniem, bycie rodzicem to obowiązek i radość, a nie ciągłe podporządkowanie się zasadom teściów. Podkreśla jednak, że aby stworzyć udany mieszany związek, trzeba wykazać się wielką cierpliwością i opanowaniem. I powstrzymać przed (często uszczypliwymi) komentarzami - tak, by nie zranić niczyich uczuć, przekonań religijnych bądź dumy narodowej.

Nauczyć się siebie nawzajem

Pary z czasem “docierają się”, czasem - nawet upodabniają do siebie i… porozumiewają bez słów. Sofia przeprowadziła się z Lublany na Słowenii do Edynburga. Otrzymała ciekawą pracę w banku, robiła karierę. Dzięki pracy poznała też swojego przyszłego męża. Są w tej chwili już 6 lat po ślubie i, jak do tej pory twierdzi, w czasie trwania ich multikulturowego małżeństwa poznała bardzo dokładnie nie tylko swojego męża, ale przede wszystkim samą siebie. Według niej kluczowe jest, by partnerzy nie bali się zadawania trudnych pytań. Wiedza o tym, jak dorastaliśmy i skąd się wywodzimy pomaga w tworzeniu stabilnego związku. David, mąż Sofii, nie do końca rozumiał jej niektóre przyzwyczajenia i zachowania, ale pomogły mu one zrozumieć z jakiego środowiska wywodzi się jego żona i co sprawiło, że jest taka, jaka jest.

Warto na początek zaznajomić się z kulturą, różnymi rytuałami, tradycją a nawet historią kraju, z którego pochodzi nasz partner. Im więcej o sobie wiemy, tym łatwiej będzie nam się ze sobą komunikować. A to w małżeństwach mieszanych również może być wyzwaniem. Bariera językowa może na początku być urocza i nawet trochę tajemnicza, ale z czasem może stać się przeszkodą nie do pokonania. Sofia pamięta, że kiedy poznała Davida, często śmiali się z sytuacji, w których nie do końca mogli się dogadać. On nie mówił po słoweńsku, a ona przyjeżdżając do Szkocji skupiła się na opanowaniu języka biznesowego, nie codziennego. Szkocki akcent jej wybranka też wcale nie pomagał.

Także w tym przypadku miłość (na szczęście) zwyciężyła: David kupił sobie słownik i łamanym słoweńskim napisał wiersz miłosny dla ukochanej. I takie właśnie małe gesty się liczą. Bo tak naprawdę nie jest ważne kto opanuje jaki język, kto w związku będzie ważniejszy. Tutaj nie chodzi o zdobywanie punktów. Istotne jest, by każdy związek opierał się na partnerstwie, zaufaniu i wzajemnym szacunku.

Miłość zawsze zwycięży

Każdy z nas wychowuje się w pewnym środowisku, tradycji, kulturze, religii. Każdy ma swoje przyzwyczajenia, nawyki, oczekiwania i marzenia. Jeśli będziemy pamiętać o swoich korzeniach i szanować swoją historię i rodzinę, znajdziemy również zrozumienie dla innych, odmiennych poglądów. Bo to właśnie wzajemny szacunek i zrozumienie dają stabilną podstawę do budowania wzajemnej relacji. Niezależnie od tego, z której części świata pochodzi nasz wybranek. Jeśli będziemy kierowali się uczuciami, a nie chęcią zaimponowania znajomym “egzotycznym” chłopakiem, czy też, (o zgrozo!) możliwością zarobienia kilku stówek, mamy szansę na udany związek. I mimo, że małżeństwa mieszane, spotykają na swojej drodze wiele przeszkód, jeśli naprawdę się kochają, pokonają je wszystkie.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 95

niewytrzymam
10 814
niewytrzymam 10 814
#113.06.2013, 09:32

eh...

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#213.06.2013, 10:47

U mnie nie ma problemu z roznicami, ma byc po mojemu i juz :)

Profil nieaktywny
maciej1980
#313.06.2013, 10:52

W kazdym zwiazku powinny panowac takie relacje jak miedzy mna a moim psem,jak mu mowie : idziesz czy nie ? to on idzie albo nie...

Mag29
22
Mag29 22
#413.06.2013, 10:59

Ten motyw z niemiecka golonka jest dobry :)

lolek_x
3 151
lolek_x 3 151
#513.06.2013, 12:02

patrzac wokol na blizszych lub dalszych znajomych - nie tylko polakow - dochodze do wniosku ze albo zyc w nieformalnym zwiazku albo byc..... singlem.....

niewytrzymam
10 814
niewytrzymam 10 814
#613.06.2013, 12:41

to juz lepije nie zyc wcale

lolek_x
3 151
lolek_x 3 151
#713.06.2013, 12:44

to zalezy jak na to patrzec....

nie zmusisz kogos do kochania do bycia razem....

a byc z kims na sile dla samego faktu bycia tez jest pomylka....

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#813.06.2013, 12:45

Oczywista oczywistosc lolek

lolek_x
3 151
lolek_x 3 151
#913.06.2013, 12:46

mowie oczywiscie o swoim punkcie widzenia i dopuszczam opcje ze moge sie mylic...

ale poki co bazuje na doswiadczeniach plus znajomych ktorych widze wokol siebie...

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#1013.06.2013, 12:47

to bylo do #5

niewytrzymam - wolisz nie zyc wcale niz zyc na kocia lape?

niewytrzymam
10 814
niewytrzymam 10 814
#1113.06.2013, 12:48

no ba

niewytrzymam
10 814
niewytrzymam 10 814
#1213.06.2013, 12:48

wole nie zyc wcale niz przezyc zycie w samotnosci nie zaznajac milosci ...

lolek_x
3 151
lolek_x 3 151
#1313.06.2013, 12:52

ja nei mowie zeby zyc samemu, nei mowie ze slub jest beee jedyny problem to znalezc odpowiednia druga polowke....

robic slub dla slubu rodziny etc jest pomylka....

zycie samotne jest do du...y ale zycie w toksycznym zwiazku (co sam zaznalem) jest jesszcze gorsze....

tylko gdzie w dzisiejszych czasach mozna trafic na odpowiednia osobe ktora z kazdym dniem bedzie inspiracja i bedzie sprawiala ze chce sie zyc i robic co sie robi?

wiekszosc ludzi goni tylko za kasa, fakt jest to wazne ale jako srodek a nei cel... ale w tym pedzie ludzie sie zatracaja i przestaja zauwazac inne wazniejsze rzeczy...

niewytrzymam
10 814
niewytrzymam 10 814
#1413.06.2013, 12:57

eh...

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#1513.06.2013, 13:34

niewytrzymam - zycie na kocia lape jest cool kotku :)
I wcale nie oznacza braku milosci, wrecz przeciwie. Ludzie sa ze soba bo chca a nie bo musza.

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#1613.06.2013, 13:37

#13 lolek - chyba mamy podobne doswiadczenia ;)

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#1713.06.2013, 13:37

#13 lolek - chyba mamy podobne doswiadczenia ;)

lolek_x
3 151
lolek_x 3 151
#1813.06.2013, 13:40

@16&17

jak to sie mowi na emito : Rzycie :P

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#1913.06.2013, 13:44

zycie niejebajka :)

lolek_x
3 151
lolek_x 3 151
#2013.06.2013, 13:51

tru ;)

niewytrzymam
10 814
niewytrzymam 10 814
#2113.06.2013, 13:54

katarzyna nie zauwazyłam bym sie wypowiadała na ten zwiazków formalnych czy nie formalnych konkretnie.

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#2213.06.2013, 13:59

Sorki ale tak to wygladalo; lolek napisal o zyciu w wolnym zwiazku lub jako singiel a ty zaraz pod spodem ze wolalabys nie zyc wcale. Widac nie zrozumialam "co poeta mial na mysli" :) Bez obrazy

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#2313.06.2013, 13:59

I Kataryna jesli laska :)

niewytrzymam
10 814
niewytrzymam 10 814
#2413.06.2013, 14:04

orajt :-)

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#2513.06.2013, 14:05

No! :)

daisey
257
daisey 257
#2613.06.2013, 14:21

,,Kochać to nie trzymać za rękę, lecz puścić ją by druga osoba nauczyła się chodzić w miłości."

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#2713.06.2013, 14:26

#26 A jak jej nie wychodzi - to na kolczate, tfu na akt wlasnosci, tfu...slubu mialo byc :)

Ja wole to:
jak kogos kochasz pusc wolno, jak wroci jest twoj/a, jak nie nigdy twoj/a nie byl/a...

salmo
3 309 226
salmo 3 309 226
#2813.06.2013, 16:14

Czytam te "mądrości ludowe" powyżej i tak się zastanawiam, jak długo jesteście w związku.(proszę nie sumować różnych związków :))

FacePlant
16 223
FacePlant 16 223
#2913.06.2013, 16:52

trza sie kochac, to nie ulega watpliwosci!

ja doceniam oba stany, w zwiazku i singlostwo...oba sa czescia zycia...

zdecydowanie lepiej mi w zwiazku ...chociaz jak jestem singlem to mowie odwrotnie...
jebac zasady ...i strachy ...kochajcie sie|!!!!!!

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#3013.06.2013, 17:55

salmo - a coz to ma za znaczenie? Trzeba zyc w zgodzie ze soba samym i to wg mnie najwazniejsze.
Gdybym sie trzymala na sile bylabym teraz zgorzkniala mezatka z prawie 20to letnim stazem + 3lata "chodzenia".
A tak mam tylko 4.5 roku stazu ale jestem szczesliwa :)

* oba zwiazki dziela lata swietlne i nie mam miedzy nimi zwiazku przyczynowo/skutkowego :)

Profil nieaktywny
srup
#3113.06.2013, 20:09

jean dos santos i blanche dumas doskonale dobrana para,on 2 penisy i 3 moszny, ona dwie waginy i para cyckow wiecej, spotkali sie w Paryzu, poziom seks- level nieosiagalny

salmo
3 309 226
salmo 3 309 226
#3213.06.2013, 20:15

Kataryna
Myślę, że jednak trochę ma ale zgadzam się z tobą:)
Martwi mnie trochę deprecjonowanie instytucji małżeństwa
Zauważyłem, że młodzi ludzie zaczynają tworzyć "związki z ograniczoną zażyłością"
Próbują żyć razem i osobno jednocześnie, z ograniczonym zaufaniem.
Kiedy pytam o plany na przyszłość odpowiadają w liczbie pojedynczej.
Myślę,że rozumiecie o co mi chodzi.
Jednak gdy "modne" były małżeństwa słowo TAK miało jakby większą wagę.
.............
Tak czy siak gadamy nie na temat :)

niewytrzymam
10 814
niewytrzymam 10 814
#3313.06.2013, 20:19

czasami samo kochanie bycie fair dbanie podpalanie bycie szczerym i obiema nogami az po uszy w zwiazku nie wystarcza ...

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#3413.06.2013, 20:24

dokladnie niewytrzymam, dobrze mowisz (piszesz). W koncu do tanga trzeba dwojga :)

Salmo, pewnie masz racje. Ja tam nigdy az tak w slowa innych nie wnikalam. Ktos chce zyc razem i osobno? Niech zyje jak potrafi i jak mu to szczescie daje.
Wyznaje zasade; zyj i pozwol zyc innym.

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#3513.06.2013, 20:34

Redakcja zmienila tytul z Niebezpieczne na Skomplikowane zwiazki :) Bardziej politycznie poprawny?

vincent.vega
1 820 3
vincent.vega 1 820 3
#3613.06.2013, 20:42

Tak, otóż to - do tanga trzeba dwojga.

salmo
3 309 226
salmo 3 309 226
#3713.06.2013, 20:46

I najlepiej jak tańczą w tym samym rytmie :)

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#3813.06.2013, 20:53

I nie depcza sobie za bardzo po odciskach :)

lolek_x
3 151
lolek_x 3 151
#3913.06.2013, 20:58

dwie osoby musza chciec tego samego i tak samo sie starac...

niestety czesto ludzie popadaja w rutyne....

i to nie tylko faceci odpuszczaja ale dziewczyny nie sa lepsze...

pomimo ze to zabrzmi bardzo schematycznie ale w wielu przypadkach po slubie ludzie wrzucaja na luz wychodzac z zalozenia ze juz nie musza sie starac bo maja kwit.... nic bardziej zludnego....

dlatego czasem mysle ze singlowanie nie jest zle...

no ale jak pisalem wczesniej moge sie mylic... :)

niewytrzymam
10 814
niewytrzymam 10 814
#4013.06.2013, 22:16

niebezpieczne związki ... heh
bardziej niebezpieczny jest stan po związku

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#4113.06.2013, 22:22

slonce, plaza i fala zeglarza...

kazdy orze jak moze, ja tam jestem tolerancyjny wobec nowoczesnych konkubinatow, natomiast slabo toleruje "dalekowchodnie" traktowanie baby jako przynies zanies pozamiataj.

Tyle.

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#4213.06.2013, 23:58

Milosc to nie pluszowy mis ani kwiaty ..... :)

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#4314.06.2013, 00:01

Bo chodzi o to by nie upasc od siebie za daleko... :)

Profil nieaktywny
Trollglodyta
#4414.06.2013, 00:11

ona mówi po mojemu,
a ja po ichniemu
i jest s kutas tfuu

yyyyyy znaczy "status quo" chciałem napisać

niewytrzymam
10 814
niewytrzymam 10 814
#4514.06.2013, 00:36

chiherka ale trafiłes ...

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#4614.06.2013, 05:09

Małżeństwo. Lipa. Byłem żonaty 17 lat. Guzik. Teraz mam się z panią nieformalnie. I lepiej. Nie ma pitologii-pokaz payslip,jest-wyjdziemy gdzieś?

zartowalem
24 300 48
zartowalem 24 300 48
#4714.06.2013, 07:11

Baby som goopie.

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#4814.06.2013, 07:18

@47

Zalezy czyje ;)

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#4914.06.2013, 08:22

Wszystkie ;)

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#5014.06.2013, 09:28

Nio, bo sie z wami zadaja ;)

niewytrzymam
10 814
niewytrzymam 10 814
#5114.06.2013, 09:36

brak słów

lolek_x
3 151
lolek_x 3 151
#5214.06.2013, 10:58

@47

kobiety & dziewczyny sa kuulll

baby moze i sa gooopie ale to twoj wybor z kim sie zadajesz :P

salmo
3 309 226
salmo 3 309 226
#5314.06.2013, 11:29

irysh
#46 | Dziś - 05:09
Małżeństwo. Lipa. Byłem żonaty 17 lat. Guzik. Teraz mam się z panią nieformalnie. I lepiej. Nie ma pitologii-pokaz payslip,jest-wyjdziemy gdzieś?

Co ma piernik do wiatraka?
Przecież relacje między ludźmi zależą od ludzi a nie od rodzaju związku.

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#5414.06.2013, 13:29

Cos w tym chyba jest salmo. Ludzie sie jakby mniej staraja jak sa zakontraktowani (moze dotyczyc obiu plci, zeby nie bylo). Niektorym sie wydaje ze to akt wlasnosci a nie slubu.

salmo
3 309 226
salmo 3 309 226
#5514.06.2013, 14:50

Kataryna
To chyba sprawa bardziej indywidualna, dla mnie małżeństwo to przede wszystkim zobowiązanie wobec drugiej osoby, moja żona traktuje związek równie poważnie, może to właśnie pozwoliło nam przeżyć razem szczęśliwie razem 25 lat mimo figli jakie płatał nam los niejeden raz.

niewytrzymam
10 814
niewytrzymam 10 814
#5614.06.2013, 15:11

gratuluje piękny staż :-) Nic tylko brac przykład

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#5714.06.2013, 15:24

Nic tylko pogratulowac :) Jednak nie wszyscy maja tyle szczescia a wtedy trzeba probowac jeszcze raz. Do skutku ;)

niewytrzymam
10 814
niewytrzymam 10 814
#5814.06.2013, 15:25

uważasz że trzeba próbować ?

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#5914.06.2013, 16:02

A co? Polozyc sie i czekac na smierc?

salmo
3 309 226
salmo 3 309 226
#6014.06.2013, 16:02

Kataryna
Z tym szczęściem to myślę, że masz rację, po prostu trzeba trafić na właściwą osobę ("Bo w tym cały jest ambaras aby dwoje chciało naraz.")

lolek_x
3 151
lolek_x 3 151
#6114.06.2013, 16:11

jasne ze trzeba probowac, tylko trzeba odkreslic przeszlosc i nie patrzec na "nowe" przez pryzmat "starego"...

niewytrzymam
10 814
niewytrzymam 10 814
#6214.06.2013, 16:13

kataryna czemu nie :/

niewytrzymam
10 814
niewytrzymam 10 814
#6314.06.2013, 16:14

lolek_x to nie jest takie proste

lolek_x
3 151
lolek_x 3 151
#6414.06.2013, 16:16

@63

zycie nie jest proste...

proste byloby nudne :)

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#6514.06.2013, 16:18

Oj bo nie wytrzymam ;) Poki zycia puty nadzieji :) Jak bylam w glebokiej d..pie trafilam przypadkiem na slub 60paro latkow..i od razu mi sie polepszylo :)
A jak sie nie trafi to trudno. Lepiej byc samemu niz z kims kto cie nie szanuje, stosuje przemoc fizyczna czy jakakolwiek, zdradza itd

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#6614.06.2013, 16:20

to powyzej do #62 :)

poprostuMarian
207
#6714.06.2013, 17:17

ciekawe czy bedziecie takimi madralami (przynajmniej niektorzy z Was) jak zaczniecie sie bac zycia w samotnosci... tej wqrwiajooncej ciszy wieczorem... czy nawet braku najzwyklejszego w swiecie powyklocania sie o rzucone byle jak skarpetki...
tych ukradkiem wymienianych spojrzen mowiacych: uwaga, singiel/singielka... pilnujcie swoich zon/mezow...
a to dopada kazdego bez wyjatku...

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#6814.06.2013, 18:28

ale to wszystko dzieje sie w twojej glowie Marian, popracuj nad soba, znajdz przyjaciol (chociazby singli), jakies hobby moze wolontariat i juz nie bedzie ani ciszy and samotnosci :)
Nie ma gorszej samotnosci od samotnosci w nieudanym zwiazku.

lolek_x
3 151
lolek_x 3 151
#6914.06.2013, 18:43

@68
"Nie ma gorszej samotnosci od samotnosci w nieudanym zwiazku."

to samo mialem napisac...

poprostuMarian
207
#7015.06.2013, 00:18

ad 68...
w mojej glowie sa tylko i wylacznie pozytywne mysli... inaczej juz dawno zamienilbym sie w zombie...
radzisz mi bym popracowal nad soba... no coz... za stary juz jestem by na sile robic z siebie solarowego pieknisia...
radzisz tez szukac przyjaciol? dobra rada... tylko ilu ludzi Ty mozesz nazwac ze szczerym przekonaniem swoimi przyjaciolmi...
a co do hobby to mam kilka zajmujacych mnie czasami do imentu...
a tak nawiasem to nie jestem Marian, co by wynikalo z nicka...

niewytrzymam
10 814
niewytrzymam 10 814
#7115.06.2013, 10:07

czyli pewnie tez nie masz wąsa :P

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#7215.06.2013, 14:55

#70
Z tym pracowaniem nad soba to chodzilo mi o zmiane myslenia na bardziej pozytywne a nie o solarium :)
Jezeli chodzi o przyjaciol to moze zle sie wyrazilam bo to proces na lata. Chodzilo mi ogolnie o otoczenie sie ludzmi (koniecznie pozytywnie zakreconymi :) ), wychodzenie z domu a nie siedzenie i dolowanie sie.
Co do Mariana, wcale nie uwazam ze tak masz naprawde na imie, ale tak sie przedstawiasz na tym forum. Wrozka nie jestem wiec jak mam sie do ciebie zwracac?

niewytrzymam
10 814
niewytrzymam 10 814
#7315.06.2013, 15:03

ok a jesli wydaje ci sie ze znasz juz pol miasta i majac juz pewne doswiadczenia na drodze spotykasz kogos kto pasuje do Ciebie jak nikt inny! kogos kto sprawia ze czujesz sie zjawiskowo cudownie i nagle bez konkretnej przyczyny odchodzi bo ... bo wlasnie nie wiadomo co... to co wtedy? nie da sie z dnia na dzien myslec pozytywnie nie da sie wyjsc do ludzi bo ma sie obowiazki i mało czau i nastrój juz nie ten...
to nie jest takie hop siup

niewytrzymam
10 814
niewytrzymam 10 814
#7415.06.2013, 15:09

czlowiek zagryza sie w sobie i cierpi w samotnosci bo nie chce juz tez meczyc znajomych swym nastrojem :/ jesli sie kogos kocha to na 110% a potem boli...

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#7515.06.2013, 15:20

niewytrzymam, jedna rada; pokochaj SIEBIE na 120% a pozniej wymagaj od innych by cie kochali :)
Moja droga, wszystko to przerabialam. Wierz mi, bylam naprawde w czarnej d..pie, pare razy. Bol przechodzi, ja mialam na tyle szczescia ze zawsze sie znalazla dobra duszyczka kolo mnie ktora musiala wysluchiwac moich gorzkich zali, wielokrotnie i najczesciej po pijaku :) To mi najbardziej pomoglo. A potem po otrzepaniu sie z najgorszego ptrzeba popracowac nad swoim stosunkiem do siebie samej. A potem juz z gorki :)

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#7615.06.2013, 15:21

A, i jeszcze tzw podnaszacze na duszy :) Pare sprawdzonych piosenek i filmow...

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#7715.06.2013, 15:22

I sie nie dolowac, nie patrzec wstecz. Nie poddawac! Nigdy w zyciu :)!

niewytrzymam
10 814
niewytrzymam 10 814
#7815.06.2013, 15:50

Staram sie całą sobą ale idzie to marnie

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#7915.06.2013, 15:54

Spoko, masz kupe czasu. Cale zycie :)

niewytrzymam
10 814
niewytrzymam 10 814
#8015.06.2013, 15:55

ale co to za zycie ... eh

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#8115.06.2013, 15:57

I jeszcze jedno. Pewnie sie powtorze ale co tam. Lepiej byc samemu niz w beznadziejnym zwiazku. Chociasz sobie dajesz szanse na cos nowego :)

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#8215.06.2013, 16:00

No wlasnie o tym pisalam, nie dolowac sie!!! Jak to co za zycie? TWOJE! - Obejzyj sobie "Edi'ego"

poprostuMarian
207
#8315.06.2013, 16:14

ad 71...
mam...
i jest to moj ostatni bastion niezaleznosci...
o...

niewytrzymam
10 814
niewytrzymam 10 814
#8415.06.2013, 16:54

kurde wlasnie nie rozumiecie nikt tego pojac nie moze mało tego nawet ja sama nie rozumiem nie pojmuję
to nie byl beznadziejny zwiazek to byl wyjatkow zwiazek
kurde z reszta to emito ... tutaj nie ma sensu otwierac serca i analizowac waznych spraw tu mozna tylko popzabijac swój czas :(

dorann74
14 008 343
dorann74 14 008 343
#8516.06.2013, 00:00

bl bla bla...ciagle o milosci a ziemniakow kopac nie ma komu:P

niewytrzymam
10 814
niewytrzymam 10 814
#8616.06.2013, 00:41

pyrów kurde :P

mamwaswuchu
1 659
mamwaswuchu 1 659
#8716.06.2013, 01:06

Panowie patrzajcie

niewytrzymam
10 814
niewytrzymam 10 814
#8816.06.2013, 01:08

dzizas!!!!

lolek_x
3 151
lolek_x 3 151
#8916.06.2013, 12:09

@kataryna

znowu sie z Toba zgadzam w 120% :)

fakt ze poczatek jest zawsze trudny, ale po jakims czasie patrzy sie na wszystko inaczej...

mozna nawet dojsc do wniosku ze to co wydawalo nam sie "idealnym zwiazkiem" czy "prawdziwa miloscia" taj naprawde nia nigdy nei bylo a nastepna osoba pokaze nam swiat w "kolorach" ktorych dotad nie znalismy....

nie wazne ile mamy lat wciaz sie czegos uczymy i poznajemy nowe "strony" milosci rowniez....

@niewytrzymam

3mam kciuki zebys sie szybko "zagoila" :)

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#9016.06.2013, 12:19

Kuna, jak w Walentyny...

Powodzenia zycze jednakze :)

salmo
3 309 226
salmo 3 309 226
#9116.06.2013, 15:45

niewytrzymam
Wielkopolanka ? :)

mamwaswuchu
1 659
mamwaswuchu 1 659
#9216.06.2013, 16:19

po prostu "Pyra" :):)

Kataryna
4 739
Kataryna 4 739
#9317.06.2013, 09:03

niewytrzymam, kazdy zwiazek jest wyjatkowy :) na swoj sposob.
Jak to Santorka spiewala: Kazda milosc jest pierwsza.... Pociesz sie ze nastepny tez taki bedzie :)

dysmonn
14 659 2
dysmonn 14 659 2
#9417.06.2013, 17:58

Baby sa stare i siedza na wsi na laweczkach.
My swiatowe emigrantki jestesmy jak krolewny.

Amitorybka
11 815 57
Amitorybka 11 815 57
#9518.06.2013, 11:02

Wydaję mi się, że życie na kocia łapę jest ok, jak coś idzie "nie tak" to po prostu rozstajemy się i już - no chyba, że to związek z co najmniej 6 letnim stażem. Małżeństwo jednak bardziej wiąże, ten - jakby się wydawało - papierek "trzyma" i motywuje do naprawiania "zepsutego" a nie wyrzucania. I najgorsze co może być to po ślubie spocząć na laurach. A tak w ogóle to każdy związek rządzi się swoimi prawami... często nawet miłość to za mało.