Spada liczba kobiet w Wielkiej Brytanii, które decydują się na zabieg przerwania ciąży. Przypomnijmy, że w pewnych określonych warunkach, aborcja jest w UK legalna i wykonywana do 24 tygodnia ciąży.

Według Department of Health liczba dokonywanych terminacji spadła w ubiegłym roku o ponad 2,5% w porównaniu do lat ubiegłych i wynosi teraz 16,5%, co jest najniższym wynikiem od 1997 roku. Tendencję spadkową odnotowuje się także w liczbie nastolatek, które dokonują aborcji.
W latach 2011-2012 odsetek dziewcząt poniżej 18 roku życia decydujących się na zabieg przerwania ciąży wyniósł 12,8 %, we wcześniejszych latach było to ok 15%. Również cudzoziemki w ostatnich latach rzadziej poddają się zabiegowi terminacji.
Dane statystyczne Department of Health mówią, że większość aborcji była dokonywana przed 13 tygodniem ciąży, głównie metodą farmakologiczną. The British Pregnancy Advisory Service (BPAS) zakłada, że malejąca liczba aborcji jest pozytywnym skutkiem łatwiejszego dostępu do środków antykoncepcyjnych, zwłaszcza, jeżeli mowa o młodzieży. W Wielkiej Brytanii wszystkie środki antykoncepcyjne można dostać za darmo – wystarczy zgłosić się do lekarza pierwszego kontaktu.
Prawo w UK jest bardzo liberalne w kwestii aborcji, przewodnicząca The British Pregnancy Advisory Service, Ann Furedi, mówi o tym w ten sposób: – Nie ma “właściwej” liczby aborcji. Niemniej należy zdać sobie sprawę z tego, że aborcja jest faktem. To, co jest w tej sprawie najważniejsze to to, że każda kobieta może wybrać najlepszą dla siebie opcję w razie nieplanowanej ciąży i jednocześnie ma dostęp do wszelkiej możliwej pomocy.
Tu ciekawym jest fakt, że nawet kobiety, które decydują się na przerwanie ciąży z przyczyn innych, niż zdrowotne, mają zapewniony dostęp do pomocy psychologicznej, w razie, gdyby takowej potrzebowały.
- Statystyki Department of Health potwierdzają tylko, że nie należy poddawać się stereotypowi, że każda kobieta przerywająca ciążę to “niezaradna, nieodpowiedzialna nastolatka”. W każdym wieku kobiecie może się zdarzyć nieplanowana ciąża - kontynuuje Ann Furedi.
W opozycji do słów przewodniczącej BPAS staje rzecznik organizacji ProLife Alliance, który mówi, że spadek liczby aborcji jest “smutnie niski”. Dodaje przy tym, że większość zabiegów przerywania ciąży jest wygodnie argumentowana “problemami psychicznymi” kobiet, co jest świetną wymówką w celu pozbycia się niechcianej ciąży.



Komentarze 12
Znów potwierdza się, że środowiska katolickie opowiadają bzdury o tym, że antykoncepcja zwiększa liczbę aborcji. Szkoda, że jest to tak mały spadek. Oby w następnych latach był większy. Polecam mojego bloga głównie o antykoncepcji http://izakrzyczkowska.blogspot.com...
Moim zdaniem aborcja powinna być dopuszczona w rezultacie gwałtu, kazirodztwa lub zagrożenia życia matki przez płód, a nie takie ''bo ja chcę'' widzimisie...
"Setki mieszkanek Wielkiej Brytanii miało już po kilka aborcji - wynika z oficjalnych statystyk NHS za rok 2012. Rekordzistki poddały się temu zabiegowi po 9 i więcej razy, a co trzeci przeprowadzany był u kobiet, dla których podobne doświadczenie nie było czymś nowym.
Dane pokazują, że 37% wszystkich aborcji w Anglii i Walii to procedury powtarzalne: 4 500 pań poddało się przynajmniej czterem aborcjom, 1 334 - przynajmniej pięciu, a 33 osoby nawet dziewięciu lub więcej.
Organizacje działające na rzecz ochrony życia poczętego są zaniepokojone tą sytuacją i biją na alarm. Istnieje też obawa, że przerwanie ciąży coraz częściej traktowane jest jako forma "spóźnionej antykoncepcji".
Ministerstwo Zdrowia podało, że ogólna liczba aborcji spadła o 2,5% - w 2012 roku ogółem było ich 185 122, ale aż w 66 000 przypadków kobiety poddały się zabiegowi po raz kolejny. " Londynek.net
M.wallace
Totalnie sie z Toba nie zgodze
Decyzja o aborcji powinna byc INDYWIDUALNA decyzja kobiety
I nie wierze ze kobieta podejmuje taka decyzje bo takie jest jej widzi misie
Bylam kiedys przez przypadek swiadkiem takiej
Decyzji a raczej jej skutkow i
WIERZ MI TOTALNY Dramat
Zxz22
Rekordzistki
Zdarzaja sie kobiety ktore dokonaly aborcji nawet 13 razy
Decyzja o aborcji jest najprawdopodobniej najtrudniejsza decyzja
W zyciu kobiety i czesto zdarza sie tak ze kobiety postawione w takiej sytuacji
Zaskakuja same siebie
Ale w kraju takim jak Uk gdzie srodki antykoncepcyjne sa tak latwo dostepne
to juz zupelnie inna historia
#4
A później płacze że w ciąże nie może zajść, bo jak dobrze wiesz, każda medyczna ingerencja w układ rozrodczy kobiety zmniejsza szansę zajścia w ciążę. Co do kobiet, które jak pisałam decydują się na aborcję ''bo tak się mi chce'', nie zaprzeczysz że jest ich sporo, a aborcja w wyniku niechcianej ciąży to dla mnie kabaret.
Tak jak napisałeś/aś, to już inna historia, skoro w UK środki antykoncepcyjne są w zasięgu każdego.
Każdy ma swoje zdanie i każdy się swojego zdania trzyma. Pozdrawiam!