Do góry

Przemoc made in Poland

4-letni Daniel padł ofiarą bestialskich rodziców, ignorancji opieki społecznej, obojętności nauczycieli, ale także polskiej mentalności, z której wyrasta społeczne przyzwolenie na bicie dzieci. Te “metody wychowawcze”, które stały się niemal normą kulturową, stosujemy także na emigracji.

Z polskiej mentalności wyrasta społeczne przyzwolenie na przemoc wobec dzieci. Fot. Garg 584-18a by Julian Stallabrass (CC BY 2.0)

Daniel Pełka zmarł w marcu 2012 r. Dwa tygodnie temu sąd w Birmingham uznał, że zamordowała jego 27-letnia matka oraz jej 33-letni partner i skazał ich na dożywocie. Będą mogli się ubiegać o przedterminowe zwolnienie dopiero po 30 latach. Sadystyczne podejście, wielomiesięczne maltretowanie i głodzenie czterolatka wstrząsnęły Wielką Brytanią. W emocjonalnym wystąpieniu sędzina Justice Cox powiedziała:

To była prawdziwa kampania okrucieństwa. Ten chłopiec niewiarygodnie cierpiał. Był zmuszany do połykania soli, co wywoływało wymioty. Był karany przy użyciu lodowatej wody, musiał godzinami klęczeć i robić karne przysiady. Plamy moczu na materacu, na którym kazali mu spać, świadczą, że nie wolno mu było korzystać z toalety, kiedy tego potrzebował.

Po ogłoszeniu wyroku rozpętała się medialna burza. O sprawie wypowiadali się wszyscy, począwszy od publicystów i psychologów, po pracowników opieki społecznej i polityków najwyższego szczebla. Wbrew obawom większości polonijnych mediów wizerunek Polaka na emigracji niewiele ucierpiał.

Uwaga brytyjskiej opinii publicznej skupiła się na maltretowanym dziecku oraz terrorze matki i ojczyma, zaś kwestię narodowości zepchnięto na margines. Szybko też akcenty zostały przesunięte na nieudolność brytyjskiego systemu opieki nad dziećmi. Raport oceniający zachowanie nauczycieli, lekarzy, pracowników społecznych i policjantów, na wyraźnie polecenie wicepremiera Nicka Clegga, ma być gotowy najpóźniej za sześć tygodni.

Wszyscy bowiem zignorowali niepokojące sygnały. Jednak pomijanie przez Brytyjczyków, czy to przez polityczną poprawność, czy też niewiedzę, narodowości sprawców albo chociaż kontekstu kulturowego to błąd. Jak bardzo bowiem byśmy się tego wstydzili lub nie przyjmowali do wiadomości, jako społeczeństwo z przemocą wobec dzieci oraz kobiet mamy poważny problem. I powinniśmy coś z tym zrobić, nawet kosztem nadszarpnięcia naszego wizerunku.

Wstyd przed królową!

Pozytywny obraz Polski i Polaka za granicą stał się naszym narodowym fetyszem. O ile we własnym gronie potrafimy i lubimy narzekać, oburzać się, krytykować i dyskutować, o tyle w kwestii naszego wizerunku poza granicami kraju panuje powszechny konsensus – ojczyzny w oczach obcych nie należy kalać. Emigrant zaś ma swoim postępowaniem przynosić chlubę krajowi, być jego wizytówką, a na barkach dźwigać honor Rzeczpospolitej. Robić wszystko, żeby ojczyzna nie musiała się za niego wstydzić.

Jeśli nie spełnia tych warunków, zostaje medialnie wykluczony ze wspólnoty, stając się czarną owcą, zgniłym jabłkiem w koszu pełnym zdrowych, polskich owoców. Kiedy zaś jego występki na emigracji odbijają się szerokim medialnym echem, w polonijnej i polskiej prasie rozpoczynają się modły w intencji zatrzymania generalizacji i powstawania stereotypów. Rusza machina zarówno w środowiskach emigracyjnych, ambasadach, ośrodkach polonijnych, jak i w kraju, która za cel stawia sobie przekonanie Zachodu, że był to jedynie jednostkowy przypadek. Aberracja. Wyjątek, który niczego nie potwierdza.

Ten mechanizm, w całej okazałości, można było zaobserwować w przypadku Magdaleny Łuczak i Mariusza Krezolka – sprawców śmierci Daniela. Dziennikarze zarówno w Polsce, jak i w polonijnych mediach po pierwszym szoku rozpoczęli bój o wizerunek. Bo, owszem, zwyrodniali rodzice popełnili straszną zbrodnię, ale afera negatywnie wpływa na postrzeganie Polaków za granicą.

A przecież brytyjskie media tylko czyhają na pretekst, żeby kalać nasze dobre imię. W końcu w kręgach zachodnich elit i wśród społeczeństw panuje ideologiczny antypolonizm i każda okazja, dzięki której można o Polakach pisać źle, to dar z niebios. Po raz kolejny złe brytyjskie media biją Polaków, a kiedy nam dzieje się na Wyspach krzywda, nikt nawet nie kiwnie palcem. Tyle tylko że zrzucanie odpowiedzialności na pojedyncze osoby, zwłaszcza w tym przypadku, to działanie społecznie szkodliwe, gdyż skala przemocy w polskich rodzinach pomimo tendencji malejącej pozostaje ciągle bardzo duża.

Dzieci jak kotlety

W zeszłym roku liczba Niebieskich Kart założonych przez policjantów dla małoletnich ofiar przekroczyła 19 tys. Dane są jednak niepełne, gdyż swoje karty mają także szkoły i, według szacunków organizacji zajmujących się przemocą domową, stanowią zaledwie wierzchołek góry lodowej.

Według badań fundacji Dzieci Niczyje aż 21 proc. polskich dzieci w wieku 11 – 17 lat przyznaje, że doświadczyło przemocy fizycznej ze strony dorosłych, a w ponad połowie przypadków (55 proc.) sprawcami byli rodzice. Co dziesiąte dziecko zaś jest multiofiarą, czyli doświadczyło przynajmniej sześciu z dwudziestu dwóch badanych form przemocy.

Raport Rady Europy dodaje, że Polska ma jeden z najwyższych wskaźników przemocy domowej w całej Unii Europejskiej. W polskich domach bite są nie tylko dzieci, ale i kobiety. Co gorsza, ta spirala przemocy nie kończy się, kiedy kobiecie uda się uciec od bijącego partnera.

Według Jolanty Zmarzlik – specjalistki od diagnozy, interwencji, terapii rodzin i dzieci doznających przemocy oraz wykorzystania seksualnego z Fundacji Dzieci Niczyje – kobiety i dzieci po doświadczeniu przemocy domowej, kiedy lądują w ośrodkach pomocy, same zamieniają się w sprawców. Matki odreagowują na dzieciach, a dzieci na młodszych dzieciach. Zaś kiedy w rodzinie odseparowanej od sprawcy jest nastolatek, który w przemocowym domu był obrońcą matki, to potem sam przejmuje rolę sprawcy.

Gorzej, że ta przemoc jest sankcjonowana społecznie. Według badań TNS OBOP przeprowadzonych na zlecenie rzecznika praw dziecka 78 proc. Polaków wie, że bicie dzieci jest niezgodne z prawem, ale jednocześnie aż 68 proc. uważa, że w pewnych sytuacjach można dać klapsa.

W tym samym badaniu, przeprowadzonym jednak na przedstawicielach tzw. grup pierwszego kontaktu, czyli wśród grup zawodowych mogących na co dzień spotykać się ze zjawiskami przemocy wobec dzieci, ze stwierdzeniem “Rodzice mają prawo ukarać swoje dziecko laniem” zgodziło się 5 proc. pracowników socjalnych, 8 proc. pedagogów szkolnych, 14 proc. pracowników służby zdrowia oraz prawie co czwarty (23 proc.) policjant…

Jak wynika z opracowania rzecznika praw dziecka, co roku na oddziały chirurgiczne trafia 500 zmaltretowanych przez rodziców dzieci, kilkanaście z nich umiera wskutek ran celnie zadanych przez kochających rodzicieli. Ulubione sposoby sprawowania władzy rodzicielskiej to potrząsanie niesfornymi niemowlętami, co może prowadzić do nieodwracalnych uszkodzeń mózgu, przypalanie papierosami, zadawanie ran ciętych i kłutych za pomocą noża.

Szacuje się, że przemoc domowa występuje w 30 proc. rodzin w miastach i ponad 40 proc. na wsi. Pociechy traktowane są jak przedmiot; lżenie, poniżanie i szarpanie są na porządku dziennym. Jeśli dorzucić do tego wyniki badań Instytutu SMG KRC, według których co piąty Polak uważa, że “rękoczyny i wyzwiska zdarzają się niemal w każdym domu i nie ma co robić z tego problemu”, a ponad połowa sądzi, że w prywatne sprawy rodziny nikt nie powinien się wtrącać, mamy pełen obraz społeczeństwa, w którym bicie dziecka lub partnerki to kulturowa norma.

Bij, kto w Boga wierzy

Nie ma żadnych dowodów na to, że emigracja z tej patologii leczy. Być może nawet ją pogłębia. W końcu, jak przekonują psycholodzy, ludzie biją i poniżają innych ze względu na stres i frustrację, zrzucając swoje niepowodzenia na bezradnych. Bijąc i krzywdząc, mają poczucie kontroli nad światem.

A przecież dla wielu emigrantów życie z dala od domu, praca poniżej kwalifikacji, niepewność zatrudnienia w kryzysowych czasach te stany psychiczne jeszcze bardziej pogłębiają. To nie przypadek, że co roku brytyjskie służby socjalne odbierają Polakom setkę dzieci, co, nawiasem mówiąc, również spotyka się ze zmasowaną krytyką polonijnych mediów i ośrodków emigracyjnych.

Tymczasem liczba polskich zaniedbanych dzieci oraz ofiar przemocy w rodzinie na Wyspach wzrasta. Brytyjskie organizacje społeczne twierdzą na dodatek, że na tle innych grup emigrantów w polskich rodzinach jest najwięcej przypadków patologii. Brytyjczycy najczęściej zabierają polskie dzieci z powodu przemocy w stosunkach między rodzicami, rażących zaniedbań wychowawczych, znęcania się nad dzieckiem, pozostawiania dzieci bez opieki, molestowania seksualnego i alkoholizmu rodziców.

Czy ta polska specjalność wynika z dominującego w naszym społeczeństwie modelu patriarchalnej rodziny, gdzie uświęconym obyczajem mężczyzna kontroluje życie żony i dzieci? Domaga się obsługiwania go, określa sposoby, w jakie domownicy mają spędzać swój czas, oraz wymierza kary, często fizyczne, za niestosowanie się do jego zasad?

Czy też wpływ na polską przemoc ma dominujący u nas katolicyzm, wspierający surowe wychowanie, “świętość rodziny”, pobłażliwie traktujący przemoc domową wobec kobiet i dający przyzwolenie na wymierzanie kar dzieciom oraz nakaz absolutnego posłuszeństwa rodzicom? A być może czynnikiem decydującym jest nasza narodowa skłonność do alkoholu, frustracja, bieda, konserwatyzm i kulturowe zacofanie?

To kwestie do dyskusji. Jednak nie ulega wątpliwości, że musimy zmienić naszą mentalność. Nie tylko żeby nie wstydzić się przed Zachodem i dbać o dobry wizerunek, ale przede wszystkim dla dobra naszych dzieci.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 50

dorann74
14 008 343
dorann74 14 008 343
#119.08.2013, 08:01

co za bzdury,nie jest to polska specjalnosc, tu tez zdarzaja sie przypadki maltretowania dzieci. Bija slabi psychicznie rodzice. Pozniej taki bity chlopiec przenosi wzorce na swoja rodzine, bo tak jest wychowany przez rodzicow i leje zone, bo tylko taki sposob zna. Z jednym sie zgodze to patologia.

balbinka0099
18
#219.08.2013, 09:06

Tak jak wspomnialam w innym artykule.. w każdej narodowosci znajdą sie ewenementy i patologia .. zgodzę sie z komentarzem wyżej .. dzieci które doznają przemocy w domu nie mając żadnego ,,autorytetu ,, jak powinno sie poprawnie żyć..przenosi to na swoją rodzinę i tak w kółko .. ale to nie tylko u nas ..to sie dzieje wszędzie ..a co najgorsza nic sie nie da z tym zrobić ...bo wytempi sie jednego ,czwartego dziesiatego...ale całego świata sie nie zbawi...

polio1
1
polio1 1
#319.08.2013, 09:07

To zadne bzdury a najprawdziwsza prawda. Narod wybrany... Chrystus narodow... Spojrzmy na siebie krytycznie, a nie oczekujmy wychwalania naszych "cudownych" cech narodowych.

azorek84
14
#419.08.2013, 09:36

ja osobiscie bylam wychowana -wg tego co tu napisano- w przemocy....tak dostalam ze 3,4 razy klapsa na tylek i bylo to kara za zachowanie :) jakos nie zrobilo to ze mnie oprawcy tylko dalo poczucie winy i sama chetnie robikam wszystko zeby juz klapsa na tylek nie dostac. widze tu na ulicach, u sasiadow co sie dzieje jak wychowujesz dziecko kompletnie bezstresowo. stoja pluja pod nogi ,wyzywaja, bija mlodszych, kopia na chodniku przy swiadkach i maja gdzies bo nikt sie nie odezwie, nikt nie krzyknie bo to przeciez juz przemoc...werbalna.nie maja szacunku do mlodszych,starszych ani do rodzicow ktorym na srodku ulicy potrafia powiedziec "fu*k off u stupid bi**h". mam 2 dzieci i wiem jak potrafia naciagnac moja cierpliwosc do granic mozliwosci.
@polio1 ...jaki narod wybrany???co ty pieprzysz. klaps w tylek nie jest nasza cecha narodowa. a do obowiazkow kazdego obywatela chyba nalezy zawiadamianie odpowiednich wladz kiedy widzimy ze cos jest nie tak. a ludzkim odruchem jest zareagowac w podobnych sytuacjach a nie stac z boku.

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#519.08.2013, 09:48

Za Dorka i grzecznie: Nie ma podstaw aby wiazac to wydarzenie z polska kultura bicia?! Kompletna bzdura. Kto wyciaga takie wnioski?

Pzdr.

UCHOSLEDZIA
573
#619.08.2013, 09:56

takie wnioski wyciąga idiota żądny wierszówki.

Brawo Dorann

polio1
#3 Ty jesteś idiotą?? Czy nieudolnie wkładasz kij w mrowisko?????

salmo
3 309 226
salmo 3 309 226
#719.08.2013, 09:57
Stirlitz
Edinburgh
1 926
#819.08.2013, 10:41

Chcialbym zobaczyc statystyki wobec muzulmanskich rodzin gdzie bicie zony i corek jest oczywistym elementem kultury. Nie wspomne juz o honorowych morderstwach, ktore zdarzaja sie zbyt czesto, ale sie o tym nie mowi.

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#919.08.2013, 10:46

I topieniu w studni dziewczynek w Indiach.

Zaiste, niebywale :|

Stirlitz
Edinburgh
1 926
#1019.08.2013, 11:27

pisalem o statystykach w uk.
statystyki ze wschodu sa niezglebione, jak same studnie.

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#1119.08.2013, 11:54

Nie jestem ani psychologiem, ani pracownikiem spolecznym i FduPie mam podloze kulturowe, religijne czy narodowosciowe- tak, jak FduPie to maja bite dzieci, kobiety czy mezczyzni.
Dzieci sie NIE bije. kropka. Klaps tez jest forma przemocy fizycznej. Wykorzystywanie wlasnej przewagi fizycznej to, jak juz wspomniala dorann, oznaka wlasnej slabosci. Przy okazji zupelnie niczego w ten sposob sie nie osiaga. To bron glupcow, ktorzy nie umieja rozmawiac.

alluvial
3 104
alluvial 3 104
#1219.08.2013, 13:48

Osobiscie kilka razy w zyciu dostalam porzadnie w dupsko. Za kazdym razem wiedzialam dokladnie za co dostalam i za kazdym razem bylo to zasluzone (jak dzis sobie przypomne te sytuacje, to nie dziwie sie rodzicom, ze tak a nie inaczej postanowili mnie ukarac, ja tez bym nie wytrzymala). Nigdy wiecej nie zrobilam tego, za co dostalam lanie, podczas gdy prosby, grozby i rozmowy nie pomagaly. Nie wyroslam na psychopate o sklonnosciach do przemocy i agresji, przeciwnie, niespotykanie spokojny ze mnie czlowiek.

Trzeba odroznic przemoc wobec dzieci, znecanie sie i maltretowanie od ukarania dzieciaka laniem kiedy na to naprawde zasluzy, a inne metody nie dzialaja. Popadanie w skrajnosci jest zle w kazdym przypadku. Bicie powinno byc jednak stosowane w ostatecznosci i tylko wtedy, kiedy dziecko wie za co dostaje - jesli tak nie jest, to jest to zwyczajne wyzywanie sie na dziecku. I zeby bylo jasne - mowa tu o klapsie a nie o sadystycznym znecaniu sie.

viteac
4 046 44
viteac 4 046 44
#1319.08.2013, 14:38

Tak, fakt w Polsce dzieci są bite i stresowane pomijając inne metody wychowawcze i karania
. W UK zaś wychowaniem bezstresowym tłumaczy się obojętność na dziecko które potem myśli że może wszystko.

Choć z drugiej strony dlaczego nikt nie interesuje się wyszarpanymi przez zaćpane matki dziećmi na LeithWalku czy Princess St?.

fiftypens
8 510
fiftypens 8 510
#1419.08.2013, 14:38

http://news.bbc.co.uk/1/hi/england/...

http://www.dailymail.co.uk/news/art...

http://www.bbc.co.uk/news/uk-englan...

http://www.theguardian.com/uk/2011/...

http://www.theguardian.com/uk/2012/...

http://motherswhokillchildren.blogs...

A lista się ciągnie. Hmmm nie demonizujmy tak Polskich rodzin. Ta para zasłużyła wręcz na tortury, ale bez przesadyzmów. Pisanina na tym emito jak w podrzędnym brukowcu. Skąd to zrzynacie z The Sun?

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#1519.08.2013, 14:49

Za fifty: w/w para zasuguje na nabicie na pal. Natomiast porownanie ich "wyczynu" do polskiego wychowania dzieci jest bezpodstawne, ba nawet glupie. I tu nie chodzi nawet czy nalezy dac klapsa czy nie tylko wyciaganie skrajnego przypadku i porownanie do ogoulu. Przez takie "artykuly" zostaje zakrzywiona rola mediow, tworzac groteskowe postacie celebrytow( patrz mala Madzia z Sosnowca). W w/w przypadku nie zawinila "polska kutura wychowywania dzieci" tylko niesprawny system opieki spolecznej w UK, ktory w swojej benefitowej doskonalisci, przeoczyl przypadek do ktorego wykrywania niejako zostal powolany, czyz nie?

harrier
11 487
harrier 11 487
#1619.08.2013, 16:18

''ja tez bym nie wytrzymala'' ( Alluvial)

Straszne slowa, majace uzasadnic potrzebe 'dawania porzadnie w dupsko'.
Jedna z drugim zaczna od klapsow, bo ''nie wytrzymali''. Alluvial czy Azorek, grzeczne dziewuszki, zszokowane lanskiem beda pilnie baczyly, zeby znow nie podpasc. Ale nie wszystkie dzieciaki sa takie sprytne, niektore znow podpadna.
No to trzeba bedzie dac 'porzadniej w dupsko', skoro pierwszym razem nie zadzialalo. I jeszcze porzadniej. I jeszcze.

A moze inaczej? Skoro 'nie wytrzymujesz', matko czy ojcze, z wlasnym dzieciakiem, wolaj o pomoc. Rob cos ze SOBA, skoro nie umiesz inaczej, jak przylac. I wstydz sie bicia, bo to Ty sie nie sprawdzasz, bijac, a nie Twoje dziecko. I nie ucz dziecka byc wdziecznym za bicie! Jesli wyrosnie na niebijacego doroslego, to nie DZIEKI Twoim bledom, ale MIMO Twoich bledow.

Profil nieaktywny
wozZgnojem
#1719.08.2013, 16:51

Nie nie nie! To:" ojciec Hitlera go napierdzielał ,to ojciec hitlera stworzył fuhrera... kochajmy dzieci swoje..."

kama79_79
Glasgow
22 709
#1819.08.2013, 18:03

Bus, to czy przeoczono, i co dokladnie, czy nie dowiemy sie z raportu.Na razie, oprocz suszacego zeby polityka nikt nie powiedzial glosno, ze to social services popelnilo karygodny blad...Trzymajmy sie faktow.Bedzie raport, beda dowody, to sama osobiscie przeklne oddzial, pod ktory podlegala ta rodzina.Z niecierpliwoscia czekam na ten raport.Na razie wiadomo tylko, ze Luczak potrafila swietnie manipulowac jakimikolwiek sluzbami-sedzina tak powiedziala uzasadniajac wyrok-dozywocie.
Ci ludzie w zlym swietle przedstawili polska spolecznosc w UK, ale ktos przesadzil twierdzac, ze my, Polacy wychowujemy dzieci paskiem, czy nawet klapsem.Takie wychowanie nie ma nic wspolnego z polska kultura.Fakt, niejednemu Polakowi wydaje sie, ze ma prawo bic swoje dziecko, jest ono jego wlasnoscia.Pojecie "praw rodzicielskich" jest brane doslownie.Jest to wynik idiotycznego prawa obowiazujacego w Polsce az do 2010r, ktore pozwalalo rodzicom na chociazby klapsy.
A ci ludzie?
To ich wina, oni wykonczyli dzieciaka.Wine, nie bezposredni ponosi tez biologiczny ojciec dziecka.Uciekl, zostawiajac malucha z uzalezniona matka.W Polsce zajal sie inna kobieta, jej dzieckiem, splodzil kolejne.Mial czas, pieniadze, sile na nowe zycie, podczas, gdy...jak twierdzi Luczak zabraniala mu przez 3.5 roku kontaktu z dzieckiem.Dzis prosi on obcych ludzi o pieniadze na pokrycie kosztow pogrzebu "syna".Siostra Luczakowej rowniez zlekcewazyla pewne sygnaly, byla na miejscu, kilka ulic dalej.Jak rodzina, najblizsi "nie widza", to i socjal, wlasnie z ich pomoca rowniez nic nie zauwazy.Tak niestety to dziala.

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#1919.08.2013, 18:08

Zupelnie nie rozumiem tego przyzwolenia na karanie dzieci klapsami - bo 'okreslony' klaps w 'okreslonych' okolicznosciach jest ok. Nie jest. Nie jest ok karanie klapsem i nie jest ok milczaca akceptacja takiej kary (bo nie ja- bo zona jest od tego).
Kto i gdzie i jak mialby wyznaczac granice takiej kary? Ankietka wsrod dzieci? Czy sprawdzanie ile palcow sie odcisnelo na tylku?
Wymierzenie policzka malzonkowi jest zle, ale strzal w tylek dziecka juz nie? Czemu? Po 18tce nabiera sie wiecej godnosci? Czy dlatego, ze dziecko nie umie sie przed tym obronic, a za chwile i tak juz uzna to za rzecz 'normalna'?
Jesli w przyszlosci ktos sie odniesie do niego z brakiem szacunku (malzonek, pracodawca, najlepszy koles), to takze, niestety, moze to uznac za rzecz 'normalna'.
Polak, nie Polak - chodzi o budowanie poczucia wlasnej wartosci.

kama79_79
Glasgow
22 709
#2019.08.2013, 18:25

Asbo, tak jak powiedzialam wyzej.Gdyby prawo w Polsce zabranialo, gdyby pojecie praw i obowiazkow rodzicielskich bylo inaczej skonstruowane, to nie byloby klapsow.Rodzice baliby sie wychowywac w ten sposob dzieci.Pomijam skrajna patologie...
Mnie nikt nie tlukl, moje dziewczyny nigdy nie zaznaly przemocy fizycznej.Byl, jest podniesiony glos, ale jest tez rozmowa, sa kary odpowiednie dla ich wieku.Zyja, maja sie swietnie, i rodzice sa dla nich autorytetem.Mnie satysfakcje przynosi konstruktywna krytyka, wymiana zdan, i pogladow...tak, pogladow z 9 i 11 latka.Czasem wiele moge sie od nich dowiedziec...Nic nie zbliza lepiej dzieci i rodzicow tak, jak rozmowa...A klaps?Strach, bledne pojecie wychowania dziecka, czy nawet brak szacunku do rodzicow.Szanujmy, bedziemy szanowani.

czarna79
4
#2119.08.2013, 18:39

Ja sie tak zastanawiam Kama czy ty wogole znajdujesz czas dla tych swoich dzieci? Wyglada na to, ze komentarze pochlaniaja cie do reszty. Skad ty masz na to czas?

czarna79
4
#2219.08.2013, 18:39

Ja sie tak zastanawiam Kama czy ty wogole znajdujesz czas dla tych swoich dzieci? Wyglada na to, ze komentarze pochlaniaja cie do reszty. Skad ty masz na to czas?

czarna79
4
#2319.08.2013, 18:44

A apropos artukulu, Daniel padl ofiara przemocy swojej matki oraz jej partnera, a nie swoich rodzicow. Poza tym to biedne dziecko zmarlo calkiem niedawno, a nie w 2012. Kto to pisal?

czarna79
4
#2419.08.2013, 18:44

A apropos artukulu, Daniel padl ofiara przemocy swojej matki oraz jej partnera, a nie swoich rodzicow. Poza tym to biedne dziecko zmarlo calkiem niedawno, a nie w 2012. Kto to pisal?

kama79_79
Glasgow
22 709
#2519.08.2013, 18:51

Dziecko zmarlo w 2012r, O2/03...o ile sie nie myle...
Proces zaczal sie na poczatku czerwca 2013r.

harrier
11 487
harrier 11 487
#2619.08.2013, 20:11

Asbo ma 100% racji co do 'klapsow'.
I wiadomo, nikt nie jest idealnym rodzicem, zdarza sie, ze puszcza nerwy i skonczy sie klapsami. Ale nie trzeba sie wtedy uspokajac, ze sie dobrze zrobilo, ze trzeba bylo przylac, ze to dla dobra dziecka itd.
Bo sie nie zrobilo nic ''dobrze'', pokazalismy slabosc, bezradnosc rodzicielska i jesli to ma sie powtarzac, to trzeba pomocy dla siebie, rodzica, szukac!

Oklada sie 'klapsami' tylko istoty zalezne, slabsze. Czy jesli Ty - matko, ojcze - doznasz z wiekiem demencji i zniecierpliwiony Twoimi zachowaniami dorosly, silny potomek da Ci 'porzadnie w dupsko', zebys sie ze strachu lepiej sprawowal/a, to bedzie w porzadku?
Gdybysmy byli pewni, ze bicie dzieci grozi powaznymi konsekwencjami - tak jak grozi bicie obcych ludzi na ulicy - to zaraz by sie okazalo, ze da sie wychowac bez bicia i przerwac zle dziedziczenie.

Antek_z_Zadupia
7 769
#2719.08.2013, 20:43

Asbo, harrier-podzielam, macie calkowita racje. Przemoc, niezaleznie czy to fizyczna, czy psychiczna, jest Z A W S Z E oznaka wlasnej slabosci wychowawczej. W swoim zyciu jeden, jedyny raz dalem dzieciakowi klapsa. Pomimo uplywu wielu lat wstydze sie do dzisiaj.

Profil nieaktywny
wozZgnojem
#2819.08.2013, 20:50

NAWET ZWIERZĘTA KARCĄ FIZYCZNIE SWOJE MŁODE !

kama79_79
Glasgow
22 709
#2919.08.2013, 20:55

Nie jestesmy zwierzetami...
Wiekszosc z nas...

Antek_z_Zadupia
7 769
#3019.08.2013, 20:59

#28
Pewnie! Juz sobie wyobrazam jak taki np. pies tlumaczy swojemu szczeniakowi, ze zle postapil i zabiera mu za kare kieszonkowe.

;)

PS.Nie uwazasz, ze ludzie maja troszke wiekszy rozum niz zwierzeta?

Arthur_L
1 298 3
Arthur_L 1 298 3
#3119.08.2013, 22:01

Nie każde dziecko da się wychować bez klapsa. Z niektórymi się nie da. Nie każdy jest dobrym rodzicem tak jak nie każdy jest dobrym człowiekiem. To chyba oczywiste? I co karać wiezieniem rodziców dających klapsy? Skutki bezstresowego wychowywania mogą być o wiele gorsze. I nie odwracajcie kota ogonem bo nie mówię tu o patologiach jak matka Danielka i jej partner.

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#3219.08.2013, 22:19

Nie kazde dziecko da sie ogarnac sama rozmowa, ale sa inne formy dyscypliny, nie trzeba klapsow.
I jeszcze ani slowem nie wspomnialam o patologiach, bo nie o tym mowie.

harrier
11 487
harrier 11 487
#3319.08.2013, 22:22

Arthur_L
Nikt nie mowi o wiezieniu za klapsy.
Ale nie warto ludziom mowic 'nie da sie wychowac bez klapsa'. Bo leja dziecko i mysla 'no, mojego nie da sie wychowac bez klapsa', jestem w porzadku.
A czemu Ty masz decydowac, ze sie ,nie da' ? A moze ,sie da', tylko z Ciebie nieudolny ojciec, matka?
To wez sie doucz, wez idz na jakies warsztaty 'anger management', ucz sie panowania nad gniewem, a nie karz dziecka za wlasna wychowawcza nieudolnosc. Nie wstyd popelniac bledy. Wstyd trwac w tych bledach i powtarzac je w kolko.
Bite dziecko ma potem dwie opcje:
1. pomyslec, ze rodzice byli nieudolnymi i niepoprawnymi zlosnikami ( lali impulsywnie) albo sadystami ( tlukli na zimno), a to ciezko tak myslec o kochanych, najblizszych ludziach.
2. twierdzic, ze to 'nic takiego', ze bicie mu pomoglo wyjsc na ludzi, ze w ogole bicie jest czasem pozyteczne... i zaczac lac wlasne dzieci 'dla ich dobra'.
Klaps latwo przechodzi w serie klapsow. I w cos gorszego. Nie bic i juz. Nie upiekszac bicia dzieci.

UCHOSLEDZIA
573
#3419.08.2013, 22:34

Porównanie wychowawczego klapsa do katowania dziecka, to czysto LEWACKIE posunięcie.

Jak za komuny, czyli:

Zrównać inżyniera z robotnikiem, robotnika z chłopem, a chłopa z ziemią.

Nie dajmy się zwariować

kama79_79
Glasgow
22 709
#3519.08.2013, 22:34

Bezstresowe wychowanie?A co to w ogole jest?Masz dzieci?Wiesz ile dziecko moze wynies z, nauczyc sie, jak zabronisz mu korzystania z ipada, telefonu komorkowego, telewizora czy spotkan z przyjaciolmi?Sprobuj, zobaczysz.
Nie trzeba bic, zeby podporzadkowac, i nauczyc szacunku, dyscypliny.Mozna dzieci karac w inny sposob.Najlatwiej machnac, a pozniej glaskac placzace z bolu dziecko...

UCHOSLEDZIA
573
#3619.08.2013, 22:52

kama79_79
#35

Ty Kamma widocznie nigdy nie dostałaś, przez to taka nieznośna jesteś.

Moje dzieci nie korzystały z komórki, z kompa dopiero od 94 jeszcze na DOS i NC
Fakt, TV i magnetowid miały. :):):)

kama79_79
Glasgow
22 709
#3719.08.2013, 23:06

Nie dostalam, dom rodzinny nie kojarzy mi sie z przemoca, i swietnie sobie w zyciu radze.Bez bicia.

Arthur_L
1 298 3
Arthur_L 1 298 3
#3819.08.2013, 23:10

A czy ja napisałem, że chcę dawać swoim dzieciom klapsy? Mam fajną dziewczynkę i nigdy jej nie uderzę i nie wydaje mi się bym dał jej kiedyś nawet klapsa. Od karania jest mama. (Oczywiście żartuję). Ale fakt faktem dziewczynki inaczej się chowają niż chłopcy. Nie jestem jakimś ekspertem od wychowania i nie mam doświadczenia w wychowywaniu własnych dzieci. Wszystko jeszcze przede mną.
Bezstresowe wychowanie to jak twoje dziecko wychowuje internet telewizja i ulica. Gdy rodzic woli udawać, że nie widzi pewnych rzeczy bo boi się zareagować lub zwyczajnie mu się nie chce.
Znam jednego takiego chłopaka. Sasiad. Rodzice do niczego go nie gonili zawsze wszystko miał. W wieku 12 lat stwierdził że szkoła jest nudna i mu się nie podoba. Dziś ma już chyba 20 lat i jest inwalida - siedzi gdzieś na podkarpaciu w jakimś ośrodku odwykowym dla uzależnionych od komputerów.
Nie mówię tu, że skończył dlatego że nie był "bity". Jednak jego rodzice pomimo tego, że bardzo go kochali i rozpuszczali zawiedli jako wychowawcy. Woleli odgrywać się na sobie i biegać po sądach (sprawa rozwodowa), niż wziąć kabotyna za skórę trzymać twardo aż skończy szkołę.

UCHOSLEDZIA
573
#3919.08.2013, 23:12

ale nieznośna jesteś
:):):)

Pocieszę Cię. Z moich chłopaków tylko starszy dostał od ojca i to tylko raz. W dodatku sam się prosił. Miał obiecane jeszcze w mieście i pewnie skończyłoby się na straszeniu, ale chłopak nie wierzył, że dostanie więc się naśmiewał, a tego już było z dużo. Fakt, że dostał słabiutko, a ojca bardziej bolało niż jego. Ale uwierzył :):)

kama79_79
Glasgow
22 709
#4019.08.2013, 23:14

Czlowieku, znajdz sobie innego rozmowce...

UCHOSLEDZIA
573
#4119.08.2013, 23:16

Babo :):):)
ależ ja tylko grzecznie odpowiadam.

Arthur_L
1 298 3
Arthur_L 1 298 3
#4219.08.2013, 23:16

DOS i NC - dzis to brzmi jak kara.

UCHOSLEDZIA
573
#4319.08.2013, 23:19

bez przesady. Sam Dos był trudny do pracy, ale z NC już nie było tak źle.
Moje orły w wieku 4 lat i trochę ponad rok jakoś sobie radzili i gry włączali. :):)

JulitaBrenner
61
#4422.08.2013, 21:42

walic wszystkie durne komentarze...piszecie jakies ku...wa durne abstrachy do waszych dennych opinii a nawet 64,33333 % z was nie ma dzieci, wiec poprostu uznajmy ze bezbronny dzieciak zostal zakatowany przez kogos kto byl dla niego calym swiatem....wyjadal w szkole ze smieci ale nadal w domu wyciagal raczki do mamy i mowil : MAMO PSYTUL...MAMO ZIMNO....MAMO PIC.... a ta glupia k...wa ktorej na zywca bym pi.....de wyciela lala go jak malpe w cyrku i zamykala w cupboardzie...
w niebie misiu bedzie Ci lepiej

R.I.P. dzieciaku......tyle

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#4522.08.2013, 21:48

#44
okryj sie, bo ci kucyk marznie

JulitaBrenner
61
#4623.08.2013, 13:13

chyba szkielecik

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#4723.08.2013, 13:22

nieistotne, co okryjesz, noce chlodne; istotne, zeby nie marzlo

JulitaBrenner
61
#4823.08.2013, 13:29

dziekuje, slodkie to z Twojej strony ze sie martwisz o moje precioza...

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#4923.08.2013, 13:43

podobno najwiecej ciepla ucieka dolnymi partiami, ale glowa to nadal jakies 10-20%
cale nasze cialo to precjoza... mozg jednak - bezcenny

JulitaBrenner
61
#5023.08.2013, 13:46

zatem okryje sie tu i tam...