at 147
Jasne macias, razem z panem prezsem zawiązujecie tutaj zbrojną koalicję ze szkotami, by wyzwolić polskę spod reżimu Tuska poprzez akcję z zewnątrz :). Bitni highlanderzy znów będą siali popłoch na polskich stepach dąc w swoje kobzy przy napitych głosach patriotów śpiewających "hej sokoły" w przerwie między toastami za Ketlinga :)
Dzieciaki :).
„Poles for an independent Scotland”
...
Informacje podawane sa w j.polskim.Informacje-czyjas praca zerznieta prosto z innych portali dla imigrantow.
Komu, i co kolejny "prezes" chce pokazac, przekazac?
Szkotom?Twierdzi, ze Szkotom, wiec sie pytam...Po ciul ten j.polski?
Czy tylko ja mam jakies dyplomy, czy kur...a tylko ja do szkoly chodzilam?
Jeden liczyc nie potrafi, drugi pisac, kilku zdan samodzielnie ulozyc.I wez sie bij z takim, jak lajza mowi, ze reprezentuje polska spolecznosc w Szkocji.
Ruki lopadaja:/
dobra, to wiemy dlaczego Kama jest za intergalnoscia Szkocji z UK. Ale dlaczego "Londyn" tak baaardzo kurczowo trzyma Szkocje? Bo lubi dokladac sie do benefitow? Bo martwia sie o szkockich emerytow? Bo - na pewno - martwi ich przyszlosc 100 000 polskich emigrantow, ktorzy nagle beda musieli opuscic Szkocje! O.. na pewno..
#143 Maciaaasss
" ....Dziwię się również, dlaczego nikt nie wyciąga argumentu nowych miejsc pracy podczas rozbudowy państwa (nowe organizacje, administracja), to wszystko wchłonęłoby bezrobotnych i znowu należałoby na gwałt szukać jeszcze więcej emigrantów do pracy..."
Ty tak na powaznie? Naprawde uwazasz, ze powiekszanie biurokracji i organizacji oplacanych przez podatnikow tworzy jakikolwiek dochod a nie koszty? Zastanawiales sie kto bedzie w stanie za ta "prace" zaplacic?
Zachęcam do polubienia fanpage na facebook
„Poles for an independent Scotland” czyli Polacy dla niepodległej Szkocji
gdzie będzie można przeczytać o obalonych mitach i nie tylko, jakie pojawiają się w debacie publicznej, istotnych z punktu widzenia polaka mieszkającego w Szkocji.
Co prawda możemy śledzić doniesienia w brytyjskich mediach na ten temat, ale jak sami w wkrótce się przekonacie, rzeczowej debaty tak naprawdę nie ma. Jest natomiast kampania grania na ludzkim strachu i wykorzystywanie ludzkiej niewiedzy.
Nie ma w tym wszystkim platformy na której my Polacy mogliby zamanifestować swoją siłę oraz ambicje. Możemy w jasny sposób zakomunikować Rządowi Szkockiemu, że z nami warto się liczyć. Jeżeli pokażemy ilu nas jest na FB, wówczas kując żelazo póki gorące, tworząc oddolnych ruch możemy znacznie poprawić (tak nadszarpnięty niesłusznie) obraz Polaka w UK.
Tutaj pracujemy, płacimy podatki, mamy kredyty hipoteczne, wychowujemy nasze dzieci, ale to wszytko nie ma znaczenia w obliczu próby przypięcia niegodziwej łatki. Jeżeli do tego dołączymy eurosceptyczne nastroje panujące w UK, żeby nie powiedzieć antyeuropejskie w niektórych kręgach, obarczanie imigracji za wszelkie brytyjskie problemy (ale uwaga tutaj słowo emigracja definiowane jest tylko i wyłącznie przez pryzmat emigranta z Polski lub „Eastern Europeans ”) wówczas jasno możemy zauważyć że dzieje się niedobrze.
Możemy pokazać ilu nas jest, jaką jesteśmy siłą i przy okazji zawalczyć o swoje. Kolejna taka okazja może się nie powtórzyć. W końcu sami Szkoci czekali na to 300 lat!!!
Sam jestem ciekaw jakie konkretnie wyniki pokaże cenzus, wiem że i tak liczba będzie niższa od faktycznej bo ilu z nas tego nie zrobiło. Ja sam znam 14 osób.
Polubienie lub dołączenie do grupy nic nie kosztuje, a może przynieść pozytywni efekt dla największej mniejszości narodowej w Szkocji jaką jesteśmy my Polacy.
Poles for an independent Scotland