Link podac, jakbys mial problem z pamiecia?
Egoisto zasrany:/
Zamiast sie cieszyc, ze dzieciak ma, i dach nad glowa, i pomoc, to ty co robisz, obronco praw dziecka?
Wyliczasz mu kazdego pensa.
Minimum socjalne na dziecko wynosi 129.98f w tygodniu, a ty mu kazesz zyc za 75f, i dodajesz, ze zyje "jak w masle".
Niepodleglosc Szkocji oznacza wyzsze podatki, obciety socjal, zero nakladow na rozwoj budownictwa, a to sie odbije na kazdym mieszkancu, i tym biednym i bogatym(ktory ma wiecej niz 75f w tygodniu na lebka w rodzinie, zeby prezes pomnial:)).Obciety socjal odbije sie na prezesie, tylko on jest za glupi, zeby o tym wiedziec:/
Uslugi nie prosperuja, jak ludzie nie maja pieniedzy prezesie.Zasilkow nie bedzie.Ja o siebie sie nie martwie, ale np.o twojego syna.
Powtorze poraz kolejny...Idz sie leczyc prezesie...
Zachęcam do polubienia fanpage na facebook
„Poles for an independent Scotland” czyli Polacy dla niepodległej Szkocji
gdzie będzie można przeczytać o obalonych mitach i nie tylko, jakie pojawiają się w debacie publicznej, istotnych z punktu widzenia polaka mieszkającego w Szkocji.
Co prawda możemy śledzić doniesienia w brytyjskich mediach na ten temat, ale jak sami w wkrótce się przekonacie, rzeczowej debaty tak naprawdę nie ma. Jest natomiast kampania grania na ludzkim strachu i wykorzystywanie ludzkiej niewiedzy.
Nie ma w tym wszystkim platformy na której my Polacy mogliby zamanifestować swoją siłę oraz ambicje. Możemy w jasny sposób zakomunikować Rządowi Szkockiemu, że z nami warto się liczyć. Jeżeli pokażemy ilu nas jest na FB, wówczas kując żelazo póki gorące, tworząc oddolnych ruch możemy znacznie poprawić (tak nadszarpnięty niesłusznie) obraz Polaka w UK.
Tutaj pracujemy, płacimy podatki, mamy kredyty hipoteczne, wychowujemy nasze dzieci, ale to wszytko nie ma znaczenia w obliczu próby przypięcia niegodziwej łatki. Jeżeli do tego dołączymy eurosceptyczne nastroje panujące w UK, żeby nie powiedzieć antyeuropejskie w niektórych kręgach, obarczanie imigracji za wszelkie brytyjskie problemy (ale uwaga tutaj słowo emigracja definiowane jest tylko i wyłącznie przez pryzmat emigranta z Polski lub „Eastern Europeans ”) wówczas jasno możemy zauważyć że dzieje się niedobrze.
Możemy pokazać ilu nas jest, jaką jesteśmy siłą i przy okazji zawalczyć o swoje. Kolejna taka okazja może się nie powtórzyć. W końcu sami Szkoci czekali na to 300 lat!!!
Sam jestem ciekaw jakie konkretnie wyniki pokaże cenzus, wiem że i tak liczba będzie niższa od faktycznej bo ilu z nas tego nie zrobiło. Ja sam znam 14 osób.
Polubienie lub dołączenie do grupy nic nie kosztuje, a może przynieść pozytywni efekt dla największej mniejszości narodowej w Szkocji jaką jesteśmy my Polacy.
Poles for an independent Scotland