bobr.bobrownik - prawda leżała jak zwykle gdzieś po środku, ale jeśli przeczytałeś co napisałem, to tak wyglądała z mojej perspektywy drugiej połowy lat siedemdziesiątych i pierwszej osiemdziesiątych. Ciężko się spierać o subiektywne przeżycia, ale nie sądzę abym odbiegał w czymkolwiek od ludzi, którzy mieszkali w mojej okolicy. A zdjęcia, jak zdjęcia, mam wiele własnych w pamięci. Pomiędzy nimi nie było tak pustego sklepu spożywczego, choć mięsny jest absolutnie znajomy. Problem w tym, że w takim mięsnym "rzucano" towar, który szybko się rozchodził. Trzeba więc było go upolowac i zdobyć, ale bywał tam mimo wszystko. Nie wiem jak innym, ale mi ojciec nie musiał pokazywać baleronu w teatrze. ;)
yourteacher - a nie mógłbyś tak popisać w swoim temacie "O czym myśli yourteacher"? Już się trochę stęskniłem za nowymi postami i nie mam co czytać. Lubię się od ciebie uczyć.
raytoo - ani nie gloryfikuję czasów, ani dzieciństwa. To oczywiste, że każdy, kto nie spędził go w patologicznych warunkach będzie je wspominał dobrze. Próbowałem jedynie zebrać trochę wspomnień pod wpływem symultanicznej dyskusji. Czasem jest dla mnie formą terapii zapisanie czegoś, co chodzi mi po głowie. Coś w rodzaju katharsis, albo z innego punktu widzenia - detoxu. Wyrzucone z siebie pozwala mi na przejście nad tematem do porządku rzeczy. Często też, dopiero gdy coś napiszę, potrafię ocenić z dystansem i zebrać myśli. Staram się nie śmiecić tym po forum, więc jeśli ci się nie podoba, po prostu unikaj.
Esha_ - :)
Mazio
#166 | 04.06.14, 23:18
Doprawdy, to jest niesamowite - mam dar przyciągania chorych psychicznie. Nie pchajcie się wszyscy na raz, nawet gdybym był w stanie, to nie mam kwalifikacji aby wam pomóc.
To jakie masz kwalifikacje by oceniac kogos ze ktos jest chory psychicznie?
Po drugie ,
madrosc czlowieka poznajemy po jego stosunku do ludzi chorych ......
Rozumiem ze dalej twierdzisz, ze nie jestes zlym czlowiekiem i swiat cie nie upodlil.
yourteacher
#184 | Dziś - 08:38
Po drugie ,
madrosc czlowieka poznajemy po jego stosunku do ludzi chorych ......
Brunon
#185 | Dziś - 08:54
Teacher, jesli chodzi o diagnozę, polecam Eshę, do Mazia to już z najcięższymi przypadkami
___________________________________________________
Yourteacher:
zatem przytulam.
;P
Brunon: straciłem powołanie. Mam to w dupie.
W sumie to nawet lubię yourteachera- stara się bardzo...
...być gorszym ode mnie. ;) :P
To sobotnie romantyczne spotkanie po latach jakos natchnelo mnie z powrotem ku emito, jednak jak widac, wirtualny emitowy swiat kuleje wzgledem tego co kiedys tu bylo i wiezy jakie miedzy ludzkie jakie powstaly w realu... Kiedys o tej porze szkocja.net zyla pelnym dechem serwerow, teraz to tylko popstrykiwania niedobitkow po jednym piwie jak ja i tych co retro mebloscianke sprzedaja w ogloszeniach... szkoda, bo kulturalnie mozna bylo tu powalic glupa...
Widzisz prymityw - ciężko mi znaleźć słowa otuchy. To co się wylało na mnie gdy odszedłem powinno po mnie spłynąć, a mocno zabolało. Dzięki wszystkim za sobotnie spotkanie, które wyrównało nieco moją równowagę, ale odetchnę jak nie zobaczę tu więcej yourteachera. Od lat, pod wieloma nickami, obrał sobie mnie za cel czegoś, czego nie umiem odpowiednio nazwać. Ilość bzdur, kłamstw i nienawiści, jakie czytałem przez ten czas na swój temat, oczywiście porozrzucanych w czasie i miejscach tego forum, poraziłaby każdego zdrowego na umyśle człowieka. Czasem ignorowałem, czasem replikowałem, żeby prostować te brednie, ale ostatnio ciężar ilościowy zupełnie mnie przytłoczył. Pewnie ze względu na ogólne zmęczenie materiału, na które składa się szereg nieistotnych tu detali. I dla mnie marką forumowych dyskusji i przysłowiowym gwoździem do trumny mojej tu aktywności, stał się jeden troll stalker, który odebrał mi klimat tego miejsca.
Może jeszcze uda mi się jeszcze odnaleźć dawną radość pisania, może inni również się nieco ruszą? Nawet jeśli nie, dobrze wiedzieć, że część weteranów ciągle tu jeszcze zagląda.
Z rzeczy pozytywnych - poznałem bobra.bobrownika aka zawszepolaka - spoko gość, kulturalny i sympatyczny, i daleko odbiegający od mojego wyobrażenia o nim z forum. Pogadaliśmy trochę, choć było za głośno i zbyt wiele osób, aby jakoś się poznać. Jest to jednak przykład na to, że nasze odczucia z emito mogą być często bardzo mylne. Żałuję, że spinaliśmy się tu wcześniej i ze swojej strony obiecuję poprawę. Pozdrowienia i do następnego razu. I miejmy nadzieję - do następnego słoika z ogórkami Pożeracza Kaszanki, z którym zamieniłem może ze dwa zdania? A chętnie zamieniłbym ich więcej. Nshadow z żoną dotrzymali nam towarzystwa i pomogli mi pozbyć się pierwszej nieśmiałości - dziękuję za to szczególnie. Bus_37 nakręcił ponownie na motocykl, po nastu sezonach bez posiadania dwóch kółek. Dziewczyny zapewniały bardzo miłą oprawę estetyczną, na dłuższe rozmowy zabrakło niestety czasu i możliwości. Mimo to spotkało mnie pozytywne zaskoczenie w postaci życzliwej uwagi wielu osób. Doceniono nawet naszego bloga, o którym rozmawiałem tak przy stole jak i w męskiej ubikacji. Jedynie Vespa nieco utyskiwała, że usadziłem ją w kącie i nie mogła się wydostać, aby poznać więcej osób. Ale może to właśnie dobrze - będziemy mieli motywację do kolejnych spotkań?
Do domu wróciłem dobrze zawiany, ale szczęśliwy i zaspokojony na płaszczyźnie towarzyskiej jak rzadko od lat. Żal tylko, że tak mało było czasu, aby pogadać z każdym i poznać wszystkich, którzy siedzieli chociaż przy naszym stole. O całej rzeszy tańczących i bawiących się wszędzie wokół, nawet nie wspominając Ale może jeszcze będzie okazja. Gdybyśmy spotykali się częściej na żywo zapewne panowałby tu większy wzajemny szacunek. W każdym razie - pozdrawiam wszystkich i życzę sobie i innym, aby to miejsce znowu stało się przyjazne.
Nieznamir
#193 | Wczoraj - 12:32
co ty sie mazio yourteacherem przejmujesz? przeciez to nasz forumowy przyglup i lubia go tylko jego kolejne nicki. ma ich z 10 do 15 z czego polowa kobiecych. tak wiec panowie uwaga, bo lepiej zjesc kupe niz uwiesc wirtualnie yourteachera.
co za obgadywanie pana yourteacher?
Na kazdym zebraniu jest taka sytuacja, ze ktos musi zaczac pierwszy: