srup napisał:
"Znudziły mnie nieco nic nie dające polemiki z ateistami, na czele z pająkiem ale postaram się do kilku jego błędnych stwierdzen odnieść jutro."
srup, zanim odniesiesz się do moich "błędnych stwierdzeń", to posłuchaj mojej pisenki tygodnia, pod spodem masz tekst, bo gościu ma problemy z dykcją gdy "śpiewa" :)
Suicide Silence
Unanswered lyrics
How much must I curse your name
And put your beliefs to shame
Before you prove yourself
And end this life?
End this life
And I’ll say a fucking prayer
Because I know it won’t be answered
Where is your god? (2x)
Where is your fucking god?
And even though I don't believe in you
I pray for the day (2x)
That you end this life
So please
Take me
Away
I want the hand of god
To come and strike me down (2x)
Where is your god? (2x)
Where is your fucking god?
For all the prayers that go unanswered (2x)
Why do you think that is?
For the families that waste their time
Open your eyes
And all your prayers will go
Unanswered
Why do you think that is?
For the families that waste their time
Open your fucking eyes
Otwórz raczej Ty oczy spider72.
Bóg jest trancendentny więc nie obowiązuje go czas w takim pojęciu jak my go rozumiemy. Określenie wieczność w stosunku do Boga ma jedynie nam uzmysłowić, że istniał zawsze nie tylko wtedy kiedy czas zaistniał ale również bez tego wymiaru.
Istnienie Boga wcale nie potrzebuje czasu jako jakiegoś elementu który to opisuje, jak postacie ze scenki rodzajowej jakiegoś obrazu zastanawiamy się czy obraz na którym żyjemy powstał sam czy ktoś go namalował, nie zdając sobie nawet sprawy, że raz wisimy w muzeum, raz na aukcji bo trzeci wymiar dla nas nie istnieje a poza tym widzimy tylko to co na płótnie.
Prawa fizyczne które opisują nasz wszechświat są stałe i że tak powiem „trzymają się kupy” ale nigdy wg mojego przekonania nie poznamy ich do końca. Zawsze będzie to coś do wyjaśnienia, (pokazuje to historia nauki) jak babuszki, gdzie otwierasz jedną a tam jest druga mniejsza itd.
Kto udowodnił, że wszechświat jest układem otwartym?Zresztą chyba w naturze nie występują całkowicie zamknięte odizolowane układy oprócz właśnie wszechświata.
Wiem co to życie, we wspólczesnym pojęciu naukowym i co z tego, że napędzany jestem energią ze Słońca, chemicznymi reakcjami itd.To,że odkrywamy więcej praw które kształtują nasz byt wcale nie przekłada się możliwość znalezienia sensownej dla ateisty odpowiedzi na pytanie:
Skąd jesteśmy i jaki jest cel naszego istnienia?
1. Powidzieć można wszystko, tylko żeby miało to sens, to musi odnosić się do rzeczywistości. Bóg nie mógł istnieć poza czasem, bo bez czasu nie da się zdefiniować istnienia. Ale bajki nie muszą się odnosić do rzeczywistości jaką znamy, dlatego pozostają bajkami. Bóg istnieje i zawsze istniał tylko w jednym wymiarze - w wyobraźni ludzi, nie potrafiących pojąć otaczającego ich świata i zbyt leniwych by pytać dlaczego ?
2. Niestety srup, istnienie jest opisane przez czas, bez czasu nie da się go zdefiniować. Ale fantazja zawsze jest dobrą drogą ucieczki od rzeczywistości.
3. Niestety srup, ale najnowsze wstępne badania pokazują, że prawa fizyczne nie muszą być stałe we wszechświecie, zresztą od dawna są znane miejsca w kosmosie, gdzie te prawa nie obowiązują.
Tak dla tych którzy pytają, zawsze jest coś do wyjaśnienia, czyż nie jest to typowo ludzka cecha pytać "dlaczego ?", cecha, która wyróżnia nas jako gatunek na tej planecie? Czy to nie religia od zawsze zabijała w nas ciekawość świata oferując proste i fałszywe rozwiązania? Czy to nie religia od wieków zwalczała naukę, której zawdzięczamy postęp i to, że nie mieszkamy w lepiankach pasąc owieczki ? Czy to nie religia zabija nasze prawdziwe człowieczeństwo zabraniając nam pytać "dlaczego ?" i myśleć ?
4. Aby wszechświat mógł być układem zamkniętym, to najpierw by musiał być układem stałym, a nie jest, bo się rozszerza, więc jest układem otwartym. Astrofizyka udowodniła, najkrócej mówiąc. Można zresztą znaleźć w książkach do fizyki, a nawet w internecie:
"Z II zasady termodynamiki wynika też hipoteza tzw. śmierci cieplnej Wszechświata. Miałaby ona polegać na tym, iż po jakimś czasie Wszechświat, jako całość, dojdzie do stanu równowagi termodynamicznej, czyli będzie miał jednakową temperaturę w każdym punkcie i wymiana energii termicznej całkowicie zaniknie, a co za tym idzie zanikną wszelkie inne rodzaje wymiany energii, które w ten czy inny sposób są zawsze związane ze zmianą temperatury. Teoria śmierci cieplnej jest jednak nadinterpretacją, wynikającą z przeniesienia rozumowania pochodzącego z fizyki fenomenologicznej w dziedzinę przekraczającą zakres jej stosowalności – do kosmologii. Taka interpretacja II zasady termodynamiki zakłada bowiem, że Wszechświat jako całość jest układem izolowanym, co jest nieprawdą, gdyż rozszerzający się wszechświat jest układem otwartym."
http://web.archive.org/web/20061007...
5. Celem ateisty jest poszukiwanie prawdziwych pytań na zadawane pytania, a nie zadowalanie się zmyślonymi przez kogoś bajkami.
Cel naszego istnienia możemy zdefiniować sobie sami, a dla słabych i bez własnych celów inni wymyślili fikcyjne cele, definiowane przez różne religie, by mogli oni bez rzeczywistego celu żyć i bez realnego celu umrzeć. Ich celem w rzeczywistym świecie jest śmierć, a fikcyjnym celem życie wieczne po śmierci.
Jaki jest Twój cel w życiu srup, czy nie czekanie na śmierć w obietnicy fikcyjnego życia po śmierci ? Czy aż tak bardzo boisz się śmierci, że wyrzekłeś się tego by naprawadę żyć ?
Na swieżo i szybko bo widzę, że idziesz spać
1. Rzeczywistość jaka Cię otacza stworzył Bóg i stwórca nie jest ograniczony i nie może być oceniany przez figurki z plasteliny które mówią ,że on też musi być z plasteliny bo wszystko co widzą jest.
2. Nikt nie ucieka, szukamy jakiś prawd które mogłyby być akceptowalne nawet przez ateistów, Ty luk lub wytrychów w dobrze działającym silniku.
3. Nie zgadzam się z Tobą, oczywiście był okres, że pewne idee były blokowane przez kościół,był to błąd ale do czego się to ma w teraźniejszym świecie gdy np. katolicyzm jest be i wszyscy na nim psy wieszają.
4. Nikt tego nigdy nie udowodnił
5. Celem walczącego ateisty, jakiego Ciebie postrzegam jest zasianie zwątpienia, skupienia na sobie uwagi i stworzenie wrażenia, że to co mówisz ma sens poprzez wykorzystanie wszelkich możliwych sposobów od nauki po muzykę a chęcią jest znalezienie podobnie "myślących" by czuć jakąś wspólnotę i poparcie wśród współwyznawców. Dobry czas wybrałeś, teraz obrona wiary to heroizm, trzeba było się urodzić kilka wieków temu :)
1. Boga nie ma
2. Takie bajki trudno wymyśleć, bo poczasie i tak wyjdzie, że to tylko kolejne bajki.
3. Nie da się blokować ludzkiego myślenia w nieskończoność, dlatego czasami nawet religia musi ustąpić, aby się całkowicie nie skompromitować i by mogła w ogóle dalej istnieć realizując własne cele.
4. Wróć do szkoły.
5. Nie potrzebuję uwagi ludzi których nie znam, aby móc sam siebie akceptować. Tylko ludzie o niskim poczuciu wartości stosują takie techniki. Ja nie mam współwyznawców, bo nie wyznaję żadnej religii i nie liczę na niczyje poparcie, a że trafiają się również inni myślący ludzie to tylko się z tego cieszę. Moim celem jest odtrucie ludzkich umysłów od religii i pchanie ludzi do samodzielnego myślenia, bo dość mam akcji "pod pałacem" i amputacji ciekawości świata u dzieci przez lekcje religii.
srup, czy to nie Twój Bóg powiedział : "Prawda was wyzwoli ?" Jestem więc ręką Twojego Boga, on chce żebyś w końcu przestał wierzyć w bajki o nim i przeżył prawdxziwie swoje życie. Amen.
1. Bóg jest
2.Nie rozumiem
3.Czy to nie nauka stwierdziła, że Ziemia jest płaska? Kościół jedynie to zatwierdził a jako, że jest "staroświecki" postanowił się tego trzymać za długo. Od kilku wieków nauka rządzi, lecz nie daje odpowiedzi na egzystencjalne pytania.
4. Typowe
5.Mówił głupi w swoim sercu " Nie ma Boga"(PS14:1). Twoim celem ? Mój Ty wyzwolicielu :)
1. Ja pokazałem Ci w logiczny sposób i oparty o naukę, że Boga nie ma, a przynajmniej, że nie mógł stworzyć naszego wszechświata, jezeli twierdzisz inaczej to przedstaw dowody lub racjonalno-logiczny tok myślenia prowadzący do konkluzji, że Bóg istnieje.
2. Miałem na myśli, że religia zapełnia luki w wiedzy bajkami, przypisując sobie wiedzę o wszystkim, jednak po czasie zawsze okazuje się, że były to tylko kolejne bajki, mające utrzymać prestiż religii i trzymać jej zbłąkanych wyznawców w ryzach.
3. Pokaż mi w którym miejscu nauka stwiertdziła, że Ziemia jest płaska. To że Ziemia jest kulista wiedziano na długo przed powstaniem nauki, a Erastotenes nawet obliczył jej średnicę za pomocą prostych pomiarów geometrycznych w 230r p.n.e. i pomylił się tylko kilka procent ze względu na niedokładność pomiaru.
4. Cóż mogę poradzić srup, że masz luki w edukacji, pewnie dlatego masz skłonność do wiary w rzeczy które nie istnieją, skoro nie możesz wyjaśnić ich racjonalnie. Niech stracę trochę czasu i zainwestuję w Twoją edukację. To, że wszechświat jest układem otwartym i nie można zastosować do niego II zasady termodynamiki udowodnił Edwin Hubbel prawie sto lat temu robiąc pomiary pokazujące, że wszechświat się rozszerza, był to zarazem kolejny dowód na słuszność teorii relatywistycznej Einstein'a.
5. Skoro Twoim zdaniem wiedza jest głupotą, a ślepa wiara cnotą to sam się definiujesz. Jest to typowe dla umysłu zatrutego religią. Poniżej masz film, który opisuje zjawisko, bo chyba go przedtem przegapiłes.
materializm jest prymitywny.
zaklada, ze istnieja tylko rzeczy, ktore mozna polizac.
to ideologia dobra dla szesciolatka.
czas jednak wydoroslec i zauwazyc niematerialne aspekty bytu.
czlowiek to kilka miliardow komorek, z ktorych zadna nie jest swiadoma, a jednak ich polaczenie daje jak najbardziej niematerialna swiadomosc.
wolna wola rowniez nie podlega prawom materialnym, bo z materii sie nie sklada.
czemu wiec odmowic racji bytu wielu innym niematerialnym pojeciom?
syn szefa, podaj mi te niematerialne aspekty bytu - rzeczywistego bytu, chyba nie nazywasz własnych wytworów Twojej wyobraźni bytem rzeczywistym.
Świadomość powstaje tylko w jednym organie, w mózgu i jest ona wypadkową pamieci (zmieniająca się struktura mózgu) i emocji (powstających na skutek różnych reakcji chemicznych w mózgu).
Wolna wola to decyzja jakiej dokonuje Twój mózg, usuń sobie mózg, to zobaczysz ile wolnej woli Ci zostanie.
Ten świat jest materialny i nawet rzeczy niematerialne, jak ludzkie myśli od tej materii zależą - wiara w Boga również.
Światy niematerialne istnieją tylko w umysłach ludzi - ale dzięki materialnemu mózgowi - taki superkomputer generujący wirtualne światy jak gry komputerowe.
tomek, komputer, jak kazda inna maszyna jest zdolny do wykonywania scisle okreslonej pracy.
w tym sensie efekt jego dzialania jest znany i zgodny z przewidywaniem za kazdym razem.
calkiem jak miejsce upadku kaienia, jesli policzymy sobie trajektorie.
organizmy zywe jednak, roznia sie zdecydowanie: nie mozesz przewidziec tego, czy pies ugryzie ciebie, gdy na niego krzykniesz, czy nie. nie obliczysz momentu, w ktorym zdecydujesz sie spojrzec w lewo.
to jest wlasnie wolna wola, ktora absolutnie nie podlega dzialaniom odruchow warunkowych.
Najwieksi filozofowie, ktorym nie sposob odmowiec rozumu, od wiekow zdawali sobie sprawe z niematerialnego wymiaru zycia.
Od Platona, przez Kanta az po Hegla - zaden z nich nie negowal istnienia bytow poza materia.
Jedynie Marks w jego materializmie dialektycznym, bedacym koslawa karykatura niektorych twierdzen Hegla, zaklada calkowite nieistnienie bytu poza materia. Bzdura to okrutna, choc chwytliwa dla prostych rozumow.
sorki wiec, ze sie z toba tomku l i spiderze nie zgodze, ale bardziej do mnie przemawia moc intelektualnych rozwazan Platona, niz wasze, z piaskownicy wziete filozofowanie na temat pochodzenia waszych majtek.
syn szefa - mamy wiele takich samych odruchów jak zwierzęta, niektóre możemy kontrolować a niektóre nie, w zależności w jakiej części mózgu znajduja się dane ośrodki.
Osoby, które wymieniasz to filozofofie, a czym jest filozofia, czy jest nauką naturalną ?
Filozofia to właśnie pesudonauka oparta na możliwości abstrakcyjnego myślenia naszego mózgu.
W zależności od tego jakie dane wsadzisz do naszego superkomputera, takie wynuiki otrzymasz. Jeżeli każesz mu przeprowadzić analizę nierealnych danych, to również możesz się spodziewać nierealnych wyników.
Tak jak komputer, możesz go użyć do symulacji rzeczywistych zjawisk, lub stworzyć wirtualny świat gry.
Niemniej sam hardware (mózg) jest zawsze rzeczywisty, jak i świat który go stworzył.
W wielkim skrócie i zrozumiałym językiem jak działa mózg i co sprawia, że mamy samoświadomość.
tomek_l: a kto ci powiedzial, ze jestem chrzescijaninem,co??
Jesten wrogiem kazdej religii, a zwlaszcza rasistowskich wyznan wywodzacyh sie z wiary zydowskiej, takich jak judaizm, islam i chrzescijanstwo.
w bajki nie wierze, ale rozumu mam wystarczajaco duzo, aby wierzyc w mozliwosc istnienia bytu stworczego, "projektanta" swiata w ktorym zyjemy, choc zakladam, ze nikt nie zna jego natury.
Przymioty stworcy rowniez stanowia zagadke, nie ma wiec co debatowac o tym, czy jest dobry, zly, krwiozerczy, czy milosierny, tak jak nie mozna na podstawie "wojny i pokoju" wywnioskowac jakiego koloru mial oczy dostojewski i czy lubil koty.
spider: odpusc juz z filmami dla opoznionych szesciolatkow, ok?
A jesli tak strasznie cie fascynuje materializm to odpowiedz mi na pytanie, ile jest dwa plus dwa, a potem mi powiedz co to jest dwa i ile wazy, dobrze?
swiat idei jest absolutnie niematerialny. Niektore z tych idei posiadaja swoje materialne odpowiedniki, inne zas nie.
Nie sposob przyjac, ze niemozliwe jest istnienie bytow niematerialnych, bo z natury rzeczy, nie poddawalyby sie one wplywom materii, - bylyby wiec calkowicie poza zasiegiem instrumentow pomiarowych.
Miara krawiecka nie zmierzy wagi powietrza, a waga nie zwazy odleglosci do krakowa.
trudno wiec oczekiwac, by jakikolwiek materialny eksperyment mogl mierzyc zjawiska niematerialne.
Jest to wbrew logice.
A czy idee są bytem absolutnym?
Czy nadal będą istniały po śmierci wszystkich istot żyjących? (hipotetycznie)
"Nie sposob przyjac, ze niemozliwe jest istnienie bytow niematerialnych, bo z natury rzeczy, nie poddawalyby sie one wplywom materii, - bylyby wiec calkowicie poza zasiegiem instrumentow pomiarowych."
Czyli nie sposób przyjąć, że niemożliwe jest istnienie duchów?
Zgadzam się. Równie nie sposób jest przyjąć, że różne rzeczy są niemozliwe, np
- pomiędzy Saturnem a Uranem krążą niematerialne prezerwatywy
- na Plutonie żyją niematerialne krasnoludki z trzema głowami
Wymyślać można w nieskończoność
Problem leży w tym, że nauka nie zajmuje się czymś, co być może istnieje (bo brak dowodów na nieistnienie), a szuka i bada to, co leży w jej zasiegu.
syn szefa - niestety od czegoś muszę zaczać Twoją edukację, jak jesteś taki zaawansowany, to dlaczego nie wiesz podstawowych rzeczy ? Uznałem filmy na poziomie 6-cio latków (jak sam to nazwałeś) za dobry punkt startowy dla Ciebie ? Jak chcesz mogę Cię odesłać do artykułów pokazujących jak powstają uczucia i emocje jako zwykłe reakcje chemiczne związków które znamy i które możemy produkować. Jak myślisz skąd biorą się tabletki na depresję czy pobudzające seksualnie? Bóg je stworzył jako lekarstwo dla duszy (która nie istnieje i jest efektem urojenia mózgu na podstawie błędnych danych) ?
Same liczby są obiektami abstrakcyjnym i nie mają żadnego znaczenia dopóki im ich nie nadamy. Uczyli kiedyś tego w szkole podstawowej w 3 lub 4 klasie poprzez przypisywanie jednostek do liczb i nadawanie im w ten sposób znaczenia.
W jaki więc sposób niematerialne byty istnieją ?
Czy wiesz że wiarę w boga w postaci medytacji lub modlitwy można zobaczyć na monitorze gdy mózg jest podłączony do MRI ? Jest to dowód, że byty niematerialne powstają w mózgu i są jego wytworem i nie mają nic wspólnego z rzeczywistym materialnym światem w którym żyjemy.
Wiesz, że można za pomocą stymulacji odpowiednich obszarów mózgu prądem wywołać uczucie obecności istoty ponadnaturalnej i pobożności ?
Słyszałeś kiedyś o hełmie boga?
Po tym co piszesz wniosek nasuwa się jeden, nie rozumiesz świata w którym żyjesz, bo sam żyjesz w świecie fantazji, a o wiadomościach na temat rzeczywistego świata nie wspomnę, bo ich brak zdefiniował Cię takim jakim jesteś.
syn szefa napisał:
"Jesten wrogiem kazdej religii, a zwlaszcza rasistowskich wyznan wywodzacyh sie z wiary zydowskiej, takich jak judaizm, islam i chrzescijanstwo.
w bajki nie wierze, ale rozumu mam wystarczajaco duzo, aby wierzyc w mozliwosc istnienia bytu stworczego, "projektanta" swiata w ktorym zyjemy, choc zakladam, ze nikt nie zna jego natury."
=======================================================================
Właśnie dowiodłeś, że masz paradoksalny umysł :).
http://fakty.interia.pl/raport/wiki...
cyt:"Wnioski o udzielenie informacji kierowane przez komisję sędzi Yvonne Murphy, badającą przypadki pedofilii w irlandzkim Kościele, "uraziły wielu ludzi w Watykanie(...), gdyż uważali je oni za zniewagę wobec suwerenności Watykanu" - napisano w depeszy z 26 lutego, wysłanej z ambasady USA w Rzymie. Treść dokumentu publikuje w sobotę dziennik "Guardian".
Według depeszy komisja pani Murphy zwróciła się bezpośrednio do przedstawicieli Watykanu, z pominięciem drogi dyplomatycznej. Wywołało to wściekłość Watykanu, który wyrzucił rządowi irlandzkiemu, że nie domaga się od komisji respektowania watykańskich procedur ubiegania się o informacje."
"20 marca papież Benedykt XVI w liście do katolików Irlandii na temat skandalu pedofilskiego napisał, że dzieli z nimi "przerażenie i poczucie zdrady" z powodu tych "grzesznych i przestępczych czynów". "
...tu nie ma co komentowac a glupiemu marchewka na pocieszenie...
http://www.youtube.com/watch?v=UKpY...