widowb81
#58 | Dziś - 09:05
#57 Nie oszukujmy się. Faceci, z natury, zbyt wymagający nie są i idealna kobieta dla większości z nich mieści się w ramach: gotowanie, sprzątanie i duże cycki ;)
------------------------------------
no tak, a póżniej narzekanie z ich strony,że baby są do kitu i szukają nowego modelu:)
I jeszcze wiersz znaleziony w necie:)
"Jak na zwyczajną kobietę przystało,
nie żądam za wiele,ani za mało.
Zwyczajnych uśmiechów,zwyczajnych ludzi,
poranny całus,który mnie zbudzi.
Zwyczajnych kwiatów,w zwyczajny dzień,
na Jego twarzy,radości cień...
Zwyczajnej kawy,zwyczajnie podanej,
gestu,spojrzenia,gdy jem śniadanie.
Zwyczajnej przyjażni,zwyczajnej złości,
zwyczajnej wiary,zwyczajnej...miłości.
Zwyczajna rzecz najbardziej cieszy,
ale nie myślcie,moi kochani...
...potrafię także,zwyczajnie zgrzeszyć...
Jak na zwyczajną kobietę przystało...
Żądam za dużo? Może za mało?"
:))
Chcialam sie podzielic z Wami, podczas czytania usmiech nie ustepowal z mojej zazwyczaj gradowo pochmurnej twarzy:
Facet doskonały jest przystojny. Ale nie za bardzo, żeby się inne nie oglądały. Po drugie starannie ogolony. Z dwudniowym zarostem. Kolejna sprawa: oczy. To ważne. Oczy muszą być jasne, przejrzyste, uczciwe, najlepiej czarne. Włosy? Długie gęste kręcone, dokładnie przystrzyżone. Blond o zdecydowanej kasztanowej barwie, z lekką łysiną.
Niezbyt wysoki, dwa metry. Szczupły, wysportowany, z brzuchem. Totalny luzak w garniturze. Wydepilowany niczym małpa. W łóżku delikatny jak bestia. Wrażliwiec, poeta, umięśniony jak Schwarzenegger.
Szarmancki. Nieznajomy w podróży powinien taszczyć bagaże. Ale niezbyt ochoczo, bo wyjdzie, że złodziej. Powinien się serdecznie uśmiechać, półgębkiem, najlepiej wcale. Sprawiać wrażenie miłego, stonowanego, odpowiedzialnego wariata.
Świetnie, gdyby był lekarzem. Artystą. Księgowym. Kierowcą rajdowym. Żeby miał psa. To znaczy kota. Świnkę morską. Rybki. Żadnych zwierząt!
Co jeszcze? Musi być inteligentny. Tylko żeby się nie mądrzył! Miły. Ale nie jakiś milutki. Dowcipny, ale nie wesołek. Taki trochę zadziorny, zawadiacki. Hm, typ spod ciemnej gwiazdy… Ale z kryształową przeszłością! Chodzi o to, żeby nas po rękach całował, w drzwiach przepuszczał i rachunki płacił. I nie puszył się tym męskim szowinizmem, z cmokaniem w dłoń nie wyskakiwał. I niech pamięta, że jesteśmy niezależne, w końcu stać nas na zapłacenie rachunku! O, żeby mówił komplementy. Tylko, niech nie przesadza. Właściwie, lepiej niech się w ogóle nie odzywa.
Ma być wierny. I zazdrosny jak talib. Niech się jednak nie wtrąca w nasze sprawy, bo i tak ich nie zrozumie. Choć, oczywiście, jest cudownie wyrozumiały.
Podsumowując, Facet idealny to piekielny macho, sto procent mężczyzny, chodzący testosteron. Świetnie gotuje, robi zakupy, zajmuje się dziećmi. Ba! On karmi je piersią.
Sylwia Kubrynska