Do góry

kupic czy wynajmowac?

Temat zamknięty
kajolka
39
kajolka 39
17.05.2012, 14:20

Czesc wszystkim,
Co waszym zdaniem jest lepsze? Swoj kat, na ktory trzeba bolesnie zbierac kase przez rok, dwa czy wynajac mieszkanie i zawsze moc je zmienic , przeniesc sie na inna dzielnice, wynajac wieksze/mniejsze zaleznie od potrzeb i mozliwosci? Jakie jest wasze doswiadczenie? Zbieramy z chlopakiem pieniadze od jakiegos czasu, kosztuje to nas wiele wyrzeczec i ostatnio sie zastanawialam czy aby napewno warto?
Dzieki z gory za kazda sensowna wypowiedz ;)

kama79_79
Glasgow
22 709
#12106.07.2013, 09:52

Kier, lajzo...Bedziesz kims, jak te swoje 350-400m2 utrzymasz z pieniedzy zarobionych w Polsce.
Niezla lajza trzeba byc, zeby dojezdzac 2,5tysiaca kilometrow do pracy, za kolkiem na dodatek.
Nie masz prywatnego samolotu, lotniska, obok tych 400m2, zeby miec sie czym chwalic.Slabo, a ty bys chcial zeby wszyscy mysleli, ze ty zyjesz "na bogato".
Wez se siary nie rob.Byle Marian, zyjacy od 10 lat z walizka w reku, utrzymujacy sie z pracy na saksach postawi w Polsce dom.A pozniej nie rucha tygodniami, bo musi znowu wyjezdzac za granice, zeby zarobic 1 tysiac zlotych miesiecznie, na oplaty za gaz, i prad, czy wegiel jak wolisz.

Postawiles dom?To dobrze.Tylko nie pierdol farmazonow, ze jest cos warty, jest piekny, duzy i latasz kolo niego.Najpierw musisz tygodniami nie widywac rodziny, starzec sie z dala od niej, zeby jednak nie srac z rana po ciemku.
Ja ci wspolczuje.
Zadna "powierzchnia uzytkowa" nie wynagrodzi ci tych nocy, dni spedzonych z dala od rodziny.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#12206.07.2013, 10:00

Kier musi mieć dużą chałupę ponieważ jest na każde skinienie szefa, 24 h. Dlatego też parkuje swój skład z naczepą tuż obok małżenskiego wyrka.

Gdy zadzwoni telefon i kier gramoli za kółko, do wyrka wskakuje jego zmiennik. ;)

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#12306.07.2013, 10:10

*gramoli się

Profil nieaktywny
kier
#12406.07.2013, 10:19

ad 120 ale mi dokopales ta wsia i remiza az sie zaczerwienilem jak burak wiejski., ad 121 a jakiz to problem utrzymac w Polsce.Ja nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi z tymi saksami.Masz mydlane pojecie o prowadzeniu dzialalnosci gospodarczej.Bardzo Cie gryzie to ,ze nieporadnie musiales sie relokowac aby cos osiagnac gdyz w Polsce ze swoimi skillsami bylas do niczego.Jezli mam ochote to jestem w kraju co tydzien i nie musze czekac jak Ty na swojego najebanego szkociine.Nie moja to wina ,ze nie mialas brania w kraju Nie ugryziesz mnie.Masz kredyt dziecko i oprocz niego nic wiecej.Rodzina przyjezdza do mnie, ja jezdze do rodziiny.To sie nazywa egzamin z zycia,bardzo duzy egzamin a nie pojscie na latwizne.ad 122-nie trafiles,mam nie tylko jeden skald.Z jednym skladem nie podskoczysz.Musisz byc elastyczny.Wiec nie trafiles.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#12506.07.2013, 10:22

Ok, kier, Ty nas tu pouczaj a ja idę pokołować moim dwukołowym składem... przeczytam gdy wrócę... obiecuję też wyciągnąć właściwe wnioski. ;)

Profil nieaktywny
kier
#12606.07.2013, 10:25

ja niestety tez musze spadac ,serwis zrobic.Troche zejdzie a sobota dzisiaj.

kama79_79
Glasgow
22 709
#12706.07.2013, 10:46

Kier, ale ja spedzam ze swoimi dziecmi kazdy poranek.Klade sie spac, a one sa obok.Raz w tygodniu widujesz rodzine, i nazywasz to sukcesem?Dzialalnoscia gospodarcza?Gdyby jakas byla, to ty siedzialbys moze dwa dni w tygodniu za biurkiem, podpisywal to, co ci tleniona Jola podrzuci.I widywal zone, dzieci codziennie.I ta chora tesciowa, ktora opiekuje sie malzonka rowniez.

Egzamin zycia?I trwa on juz 10 lat?I nie dorobiles sie jeszcze prywatnego odrzutowca, by codziennie usiasc z rodzina przy stole?
Zrozum lajzo jedna, ze nie kazdy wyjechal z Polski, bo nie mial pracy, za co zyc, nie mial na rachunek za prad.
Ruchasz sie raptem raz w tygodniu.52 razy w roku.
Wez juz zacznij kopac sobie grob obok tego swojego domu.

Profil nieaktywny
kier
#12806.07.2013, 11:09

Ty spedzasz z nimi ale ich ojciec ,nie spedza.Wiec nie pouczaj mnie bedac sama zaplatana w swej sieci nieudacznosci.Co ty wiesz o zyciu?Nic poza tym co to jest rozwod.

Profil nieaktywny
kier
#12906.07.2013, 11:12

I nie chodzi mi o to zeby kogos obrazic,ale wkurwia mnie jak ktos kto sam nie bardzo wie jak sobie ulozyc wlasne zycie dyktuje innym jak ono ma wygladac.Zyjesz na karte rowerowa co nie jest wazne ,w kazdej chwili mozesz kopnac w dupe kolejnego.Ty nie wiesz co to jest taki egzamin.Wytrzymaj w malzenstwie 20 lat to pogadamy.

Profil nieaktywny
kier
#13006.07.2013, 11:13

I nie okreslaj mnie lajzo skoro samam nia jestes.

kama79_79
Glasgow
22 709
#13106.07.2013, 11:29

Jakie malzenstwo?Nazywasz to malzenstwem?Wizyte raz w tygodniu nazywasz malzenstwem?Sasiadow odwiedzamy czesciej.Wez sobie czlowieku jaj nie rob.Zyjecie osobno, jeden obok drugiego.Dla dzieci jestes wujkiem, ktory wpada raz w tygodniu, i zostawia na cukierki.
Dla zony jestes listonoszem, ktory przynosi rente, i wyrucha moze 52 razy w roku.

To ty twierdzisz, ze jak ktos nie ma 400m2 w Polsce, to jest gowno warty.
Ty oprocz tych 400m2 nie masz nic.Nie masz porzadnej pracy, nie odnosisz sukcesow zawodowych.
Masz ta swoja "powierzchnie uzytkowa".W Polsce, bo na kolejne 400m2 w UK juz ciebie nie stac.Rodzina, jak ciebie odwiedza, to nie ma gdzie spac.

Profil nieaktywny
kier
#13206.07.2013, 11:38

Oczywiscie ze malzenstwo,rasowe z certyfikatem.Wole byc wpadajacym wujkiem niz nie wpadac wcale jak ma to miejsce u Cibie.Jak dzieci wolaja do twojego partnera?Tato?Nie gryzie cie sumienie ze odebralas im bezpodstawnie ojca pakujac im w zycie egzemplaz zwany konkubentem?Ruchanie nie jest tutaj priorytetem wiec chujowy dajesz argument,mam nadzieje ze nie tak jak dupe.Nie mam porzadnej pracy?Moze i nie ale posiadam zestawy z ktorych polowa wartosci jednego przekracza finansowe mozliwosci Twoje i Twoijego konkubenta.Co Ty mozesz mi doradzic?Chyba tylko jak wychujac i sie rozwiesc.Nic wiecej.

kama79_79
Glasgow
22 709
#13306.07.2013, 11:52

A ty co mozesz mi doradzic?
Wyjdz za maz, splodz dzieci, i wynies sie z domu, wpadaj raz w tygodniu.Nazwij ten malzenstwem.Ciagnij farse 20 lat.Wybuduj dom, zeby wszyscy mysleli, ze jestescie wspaniala rodzina, zyjaca na 400m2.
To wybacz, jak juz wole swojego konkubenta, swietne rzniecie kilka razy w tygodniu, wspolne sniadania, i obiady, i dzieci, ktore akcepuja zwiazek matki, tylko dlatego, ze ta, wraz z ich ojcem miala czas na to, by im ten problem w odpowiedni sposob wytlumaczyc.
Bywaj lajzo, Pks ci spierdoli, i nie poruchasz sobie.

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#13406.07.2013, 11:56

@133

;)

Ale dzisiaj wszyscy horny, musi byc przez pogode.

kama79_79
Glasgow
22 709
#13506.07.2013, 12:15

A bo mnie wkurwil idiota jeden...
Wizyte raz w tygodniu facet nazywa malzenstwem, bo gdzies tam ma na to papier w szufladzie.Paranoja.
Dla niego juz nawet seks jest nieistotny.Postoi sobie przed tymi 400m2 raz w tygodniu, i mu wystarczy.
On chyba chcial, zeby ludzie jednak mu wspolczuli.Chociaz to mu sie udalo.

Profil nieaktywny
kier
#13606.07.2013, 12:56

Zwiazek malzenski to cos wiecej niz wspolne przesiadywanie w domu z konkubentem i ruchanie sie co godzine jak zwierzatko udajac przed innymi szczesliwa .Ciezko Ci to zrozumiec bo nie znasz tego,nie mialas brania w Polsce to nie Ty nie chcialas a Ciebie nie chcieli dlatego desperadzko wyruszylas do UK ukladac sobie zycie i szukac dzieciom czegos co bedzie przypominalo dzieciom ojca.Jezeli chcesz mozesz to sobie interpretowac jako obraze ale moje dzieci wiedza ,ze maja prawdziwego ojca ktory jest w stanie wyjsc z matka na spacer i byl w stanie odbierac je ze szkoly.Moze nie czesto ale nawet nie wiesz jaka dziecko ma radoche wychodzac z ojcem ze szkoly mowiac;tak to moj tata a nie jakis przydupas mamy.Nasza rodzina wciaz istnieje a Twoja nie.

Profil nieaktywny
kier
#13706.07.2013, 12:56

Ty to chyba z tym wspolczuciem to tak z autopsji?

Profil nieaktywny
kier
#13806.07.2013, 13:00

One Life ,One Love -jak to sie mowi.

Profil nieaktywny
seabass
#13906.07.2013, 13:07

Kama strasznie niedopchnieta musialas być bo w każdym poscie o ruchaniu

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#14006.07.2013, 13:09

albo nakrecona ciaglym bzykaniem. w obu przypadkach nie twoj interes (to sprawil)

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#14106.07.2013, 13:16

bus_37
#134 | Dziś - 11:56

@133

;)

Ale dzisiaj wszyscy horny, musi byc przez pogode.

To przez dni płodne

Profil nieaktywny
kier
#14206.07.2013, 13:23

W Polsce tylko jakis desperat poszedlby w pyskata rozwodke i wychowywal nieswoje bachory ktore po wydorosleniu powiedzialyby mu spierdlalaj za caly jego wlozony trud.

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#14306.07.2013, 13:32

Kier co ty opowiadasz
(chabrowa przewraca oczami)

Profil nieaktywny
kier
#14406.07.2013, 14:02

Takie sa fakty.Rozwodka do tego z gromada dzieci zostaje poza peletonem w Polsce.Oczywiscie duze szanse ma np za miedza kiedy tubylec ma ochote przez jakis czas poutrzymywac egzotyke i ja sobie pobzykac.Wiekszosc szuka ratunku w internecie,zapewne zrobila tak i kama.Zapewne znalazla swojego krolewicza przez internet

kajolka
39
kajolka 39
#14506.07.2013, 14:35

I po co tyle zlosci?
Kier; biore kredyt, bo naszym marzeniem bylo zostac tu w uk i miec swoje gniazdko niedaleko centrum;-) moze i w Polsce domy sa wieksze, ale tutaj placisz tylko rate kredytowa i council tax obojetnie czy jet to dom czy mieszkanie, w polsce sprawa wyglada inaczej. Niestety jestem z tych co do polski nie wrociliby nawet z wlasna chata i dzialalnoscia, bo nie jestem tu tylko dla kasy, ja poprostu uwielbiam zycie tutaj! Mam wiecej przyjaciol, jestem szczesliwsza, osiagnelam wiecej, chlopie ja mam 21 lat czy myslisz ze mialabym w pl swoj dom w tym wieku?
Pozdrawiam!

kama79_79
Glasgow
22 709
#14606.07.2013, 16:35

Kier dalej twierdzi, ze wizyta raz w tygodniu to malzenstwo, i rodzina?
Wpada, oglada te 400m2, i znika, znowu wraca za tydzien.
Czyli tak, jak ja i moja sasiadka.
Wpadam, wypije kawe, posiedze, porozmawiam, po czym wracam do swoich obowiazkow.I tak od wielu lat, przynajmniej raz w tygodniu.Dzwonie do niej czesto.
Mam zone:P

Profil nieaktywny
kier
#14706.07.2013, 18:11

Oczywiscie ze malzenstwo i rodzina.W takiej samej sytuacji jest premier,prezydent i ja dumny z tego ,ze wciaz jestem w trwalym legalnym zwiazku.Rozlaka cementuje zwiazek pod warunkiem ,ze obie strony maja poukladane w glowie i nie mysla o glupotach typu ruchanie co godzine.Jakaz radosc widze na twarzach zony i dzieci kiedy przyjezdzam do domu.Tryskajace szczescie wspolne przebywanie,wypady w gory nad jezioro.Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak sam glupi bilard rozegrany w domu z rodzina przynosi radosc wszystkim nie dajac pojsc spac.Mozesz mi tylko pozazdroscic.

Antek_z_Zadupia
7 769
#14806.07.2013, 18:33

Nie neguje kier niczyjego zycia-kazdy jest sam kowalem, ale osobiscie wolalbym mieszkac w jednym pokoju razem z rodzina, niz w 400m raz na tydzien.

Profil nieaktywny
kier
#14906.07.2013, 18:35

Ty bys wolal ale co na to Twoja rodzina?Ona tez ma cos do powiedzenia i jestem pewien ,ze zarowno zona jak i dzieci wstydzilyby sie tego.

Profil nieaktywny
seabass
#15006.07.2013, 19:01

#146 pierdolisz jak potluczona, a marynarze, żolnierze na misjach, robotnicy na platformach ich rodziny nawet po rok nie widza, tydzien to betka

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis