Do góry

Remortgage

Temat zamknięty
PiotrusPan
105
31.08.2009, 10:34

W październiku kończy mi się mortgage, który mam w Abbey i po tym terminie muszę go przedłużyć . Zwracam się z prośbą do osób, które mają doświadczenie w tym temacie. W jakim banku najlepiej, jaka opcja itp. ?

snow_crash
9 022
snow_crash 9 022
#24130.11.2011, 21:25

@Konrad, mysle ze probem w tym ze wiekszosc utknela sluchajac bajek o tym jak sie zatrabialo na niercuhomosciach miedzy 1995, a 2005 - tam gdzie na wyzej zalaczonym obrazku widac ostry klif pnacy sie w gore - te czasy tez juz nie wroca.

snow_crash
9 022
snow_crash 9 022
#24230.11.2011, 21:31

@Konrad, #240 - zwroc uwage ze na rynku nieruchomosci sytuacja byla niemal identyczna, np. nagly wzrost wartosci po 1995.

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#24330.11.2011, 21:36

Snow zerknij na moj wpis #240, zly wykres wkleiles, ale na prawde byly wieksze tapniecia niz na Twoim wykresie

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#24430.11.2011, 21:37

wkleil bym prawidlowy, gdybyl umial z excela wykres wklejac....

snow_crash
9 022
snow_crash 9 022
#24530.11.2011, 21:37

@Konrad, podmienilem na lepszy ;]

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#24630.11.2011, 21:53

no o ten mi chodzilo, ja z ich strony sciagnalem aktualny i o dziwo ostatni kryzys an rynku nieruchomosci nie wyglada tak zle jak ten z lat 90-97!

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#24730.11.2011, 21:58

btw, ja nie umiem nawet wkleic a ten sobie czary mary robi i zmienia stare wklejki!;-)

snow_crash
9 022
snow_crash 9 022
#24830.11.2011, 22:12

@Konrad. W - IMHO, to tylko _jeszcze_ tak zle nie wyglada. Zauwaz ze wtedy dojscie do dolka trwalo 7 lat, a my dopiero mamy 2 na karku.

snow_crash
9 022
snow_crash 9 022
#24930.11.2011, 22:16

@Konrad, biorac pod uwage np. takie niepokojace dane trudno przewidywac ceny szybujace w gore: 'Incomes to fall 7.4% in three years, says IFS' http://www.bbc.co.uk/news/business-...

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#25030.11.2011, 23:17

obys nie wykrakal;-) ale rzeczywiscie jak do tej pory, kazdy kolejny kryzys byl glebszy i dluzszy....

jaceklaczek
39
#25130.11.2011, 23:32

Konrad#240 byly hossy i bessy, m.in. na poczatku lat 90, czy dot com buble w 2000, kiedy wszystkie indeksy poszly ostro w dol (tylko ten trwal 2 lata). Tak samo byl kryzys na rynku nieruchomosci w '80-tych, kiedy to oprocentowanie poszybowalo do kilkunastu %%, a nie bylo jeszcze wtedy kredytow z niskim LTV (ale o tym to juz pamietaja tylko pradziadki) ;')

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#25230.11.2011, 23:40

@jaceklaczek

sorry za czepianie sie....w #251 powinno byc wysokim LTV;-)

jaceklaczek
39
#25301.12.2011, 00:15

snow#221
Inwestowanie w nieruchomosci - jak najbardziej tak - ale albo B2L - albo na zasadzie kupuje ruine za £70k, remontuje/rozbudowywuje i za rok sprzedaje za £150k.

Ciekawe ruina B2L za 70k przez rok kredyt ok 5k, prawnik - 1k, koszty uruchomienia kredytu - 1k, zamrozony depozyt (29k), koszt zrobienia (bo to przeciez ruina - 35k), koszty sprzedania prawnik+agencja+raporty+wczesniejsza splata kredytu) - 3k, w miedzyczasie okazalo sie ze dom ma zgnite stropy, bojler zepsuty, skip rozwalil plot - extra kasa z contingency fundsu - 6.5k. Dom sie nie chce sprzedac za 150k - w koncu mamy kryzys, bujamy sie dodatlowy rok - extra 5k ( a kasa z depozytu ciagle zamrozona). Znajduje sie jednak kupiec (pewnie konrad.W) i sie mocno targuje, sprzedajemy 18k taniej - za 132k. No i mamy przy czarnym scenariuszu 5.500 zysku w 2 lata - niezle co?

Chyba lepiej juz kupic dom do gruntownego odswierzenia, od kogos kogo przyszpililo i musi szybko sprzedac. Bo wlozymy mniej moze z 10-15k, mniej roboty = szybciej bedzie gotowe, i szybciej sprzedamy. Moze mniejszy zysk, ale i mniejszy stres. No chyba ze jestes budowlancem, znajacym sie na wszystkim i niczym (mam nadzieje ze nie spali sie lube nie wybuchnie - bo i takich fachmanow pelno ;'o/

snow_crash
9 022
snow_crash 9 022
#25401.12.2011, 09:53

@jaceklaczek, w moim wpisie dosc istotne bylo slowo 'albo' ;]

snow_crash
9 022
snow_crash 9 022
#25501.12.2011, 12:39

Porusze tez kolejna kwestie - ktora juz zostala tutaj co prawda wspomniana - mianowicie inflacja.

Nominalne ceny nieruchomosci wydaja sie lekko spadac lub w najlepszym wypadku stac w miejscu.

Jednak zdawac sie by molglo ze wszyscy na okolo udaja ze nic dziwnego sie nie dzieje - problemw tym ze kiedy wezmiemy pod uwage inflacje na poziomie 5%/rok przez ostatnie 2 lata - to stojace ceny nieruchomosci tak naprawde szybuja ostro w dol. Relatywizm ekonomiczny.

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#25601.12.2011, 13:11

@snow

owszem, ale to ma rowniez zastosowanie do lokat, niewaloryzowanych plac......

snow_crash
9 022
snow_crash 9 022
#25701.12.2011, 13:18

@Konrad. W - co nie zmienia w niczym faktu ze wysoka inflacja powoduje iluzje wartosci nieruchomosci stojacych w miejscu, kiedy tak naprawde spadaja.

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#25801.12.2011, 13:58

ale cos ty taki uprzedzony do tych nieruchomosci?;-)

jaceklaczek
39
#25902.12.2011, 00:28

snow - widze musiales dlugo nad tym myslec;)

Podaj mi przyklad lokaty z ktorej oprocentowanie przekracza inflacje?! chyba trudno cos takiego znalezc;) Ile spadly aktywa zgromadzone w funduszach (w tym na gieldach), ile spadly ceny domow. Prawda jest taka ze wszystko spadlo:) poza niektorymi surowcami.

Zastanawiam sie tylko czy w dobie krachu finansowego inwestowanie w instrumenty finansowe jest wlasciwe. Rynki finansowe pewnie nie predko sie podniosa (double dip) kryzys w strefie euro, kolejne bankructwa...i chyba najlepsza (najpewniejsza) inwestycja sa dobra niezbedne, ktore ludzie nawet oszczedzajac musza kupowac...paliwa, metale, zywnosc, nieruchomosci...

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#26002.12.2011, 09:39

Konrad.W
#258 | Wczoraj - 13:58

ale cos ty taki uprzedzony do tych nieruchomosci?;-)

Bo jest druga strona medalu, w postaci bardzo niestabilnego rynku, spadku nawet do 10% w skali roku, ogolnych problemow dla przecietnego czlowieka(owszem ty sie poruszasz w tym wszystkim swietnie, ale dla wielu do czarna magia), uleganiu owczemu pedowi itp itd. Zarowno ja jak i Snow moglibysmy kupic dom nawet jutro, tylko w zasadzie po co i dlaczego tak drogo????

Nadal nie uzyskalem odpowiedzi co sie stalo z moimi 15k ktore wyparowaly z chaty, i jak i kiedy na tym zarobie??

Pzdr. :)

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#26102.12.2011, 09:53

@bus

no dobra, dobra:-)

a co do tych 15k, to moim zdaniem ich nigdy nie bylo, to iluzja stworzona przez nierealna cene wystawiona na poczatku....to samo jest np z nieruchomoscia niedaleko mnie. z ciekawosci sprawdzilem, ktos wystawil mieszaknie za 108,000 ale w okolicy w ciagu ostatniego 1,5 roku sprzedaly sie tylko dwie podobne po 85,000. bylo jeszcze kilka wystawionych po 90-100k ale nie znalazly kupca. i teraz sprzedawca albo wycofa sie albo obnizy cene do takiej, ktora ktos sie zainteresuje.....ale jesli teraz cene spusci do 95k to wcale nie znaczy, ze nieruchomosc stracila na wartosci 13k!!! zeby mowic o stracie na wartosci musialbys porownac 2 ceny wartsoci sprzedazy tej samej nieruchomosci....

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#26202.12.2011, 10:03

na danej ulicy 2 sprzedaze:

July 2011 160k
Dec 2009 152k

W tym momencie jest offers in Region 140k.

Ktos sie chyba buja dosyc mocno :/

Btw, jest takie zakole szeregowek, wszystkie takie same.

jaceklaczek
39
#26302.12.2011, 12:18

Konrad #261 - zle mowisz, nie ma czegos takiego, ze cena wystawiona byla nierealna, albo nie ma spadkow czy wzrostow. Podaz/popyt ksztaltuje cene (zreszta sam pozytywnie komentowales gdzie takie wklejone tabelki z cenami). I jezeli Pan X wystawil dom w styczniu 2008 za 165k i buja sie do tej pory - tylko ze w miedzyczasie obnizyl cene do 140k - to wedlug ciebie nie jest spadek tylko nierealna cena na starcie. Bardzo cie prosze...glupio ci wychodzi.

BTW przymierzam sie do kupna tym razem B2L - bedzie na emeryture lub dla dzieci jak podrosna:)

snow_crash
9 022
snow_crash 9 022
#26402.12.2011, 12:44

Najlepiej to jest zyc szybko i umrzec mlodo :D

pawcio.gg
386
pawcio.gg 386
#26502.12.2011, 12:47

jedynym wyznacznikiem takiego 'spadku' byłaby dla mnie nowa wycena na potrzeby banku, uwzględniająca nową wartość.. Reszta to tylko gdybanie, dlaczego nie znalazł się kupiec. A może ogródek ma mniejszy niż reszta?;)

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#26602.12.2011, 13:37

@jaceklaczek

cos jest warte tyle ile ktos jest gotow za to zaplacic.....

nie mozesz porownywac czyichs oczekiwan tylko faktycznie osiagniete ceny....jak wspomnial pawcio.gg moze cos jest nie tak z ta chalupa jesli wedlug busa na tej samej ulicy niby identyczna sprzedala sie niedawno za 160k....

i zeby nie bylo, nie neguje faktu spadajacych cen! tylko to, ze obnizenie asking price nie jest tego bezposrednia oznaka....

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#26702.12.2011, 13:43

@jaceklaczek

ja osobiscie bardzo popieram pomysl B2L. sam mam jedna i jak cos uzbieram to zakrece sie za kolejna;-)

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#26802.12.2011, 14:16

alez Konradzie,

Jeszcze 3 lata temu pisalismy tutaj ile trzeba dac wiecej zeby kupic dom(offers over), potem zaczela sie era fixed price, a dzis czesto gesto Offers in region. Uwazam ze zmiana kierunku asking price ma tutaj kapitalne zanczenie.

Ale moge sie mylic,

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#26902.12.2011, 14:16

Kierunku wzrostu lub spadku*

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#27002.12.2011, 14:44

bus, no to wroc do mojego wpisu #266

ja bardzo wyraznie widze zmniejszony popyt na kupno i nizsze ceny niz te z 2008! o to sie nie spieram:-) mowilem, ze fakt iz ktos spuscil cene o 15k nie znaczy, ze nieruchomosc stracila na wartosci 10%....

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis