'tylko dwa razy dziennie kapie i jak dziecko sie drapie to odrazu pod prysznic.'
nie wiem jak to jest u dzieci, wiem jak bylo u mnie- mialem ospe w tamtym roq i robilem wielki blad, kapiac sie kilka razy dziennie - kapanie pozbawialo sqry naturalnych skladnikow i niesamowicie wysuszalo sqre; sqtek- swedzenie sie wzmoglo
drugiego dnia przestalem sie kapac i kiedy lekko sie spocilem, swedzenie bylo mniejsze
ale moze u dzieci jest inaczej
Tak_to_ja jestem pewna, ze to ospa. Zakupilam tez ten srodek, taki bialy puder w plynie. A to nawet nie wiedzialam, ze sa tez inne srodki. Jak chcialam sie umowic na wizyte do GB to mi nie kazali przyjsc, tylko kupic ten srodek. Kazali tez wykupic antybiotyk na oczk bo cale w krostach i zeby zakazenia nie bylo.
No nic jakos chyba dotrwamy do konca.
Dziekuje :)
Zmien przychodnie. Nie musisz wybierac takiej na drugim koncu miasta. W mojej okolicy jest przynajmniej 6 przychodni, w ktorych moge byc zarejestrowa. Z ta rejonizacja to przesada. Ja ostatnio rozmawialam z moim GP na temat odleglosci od przychodni. Powiedzial, ze zalecaja, aby wybierac taka, ktora jest mozliwie blisko domu, ale to zaden przymus.
Poszukaj dobrze, na pewno cos znajdziesz. Albo podaj tutaj jakie okolice Cie interesuja, to moze ktos podpowie.
@aaarszenik - jest coś takiego, jak rejonizacja.
http://www.nhs.uk/choiceintheNHS/Yo...
You have the right to choose a GP practice and to be accepted by that practice unless there are reasonable grounds to refuse you, such as living outside the practice boundary.
Ale czego masz dość? Serio pytam. Dzieciak jest przewlekle chory, cierpi, a nikt go przyjąć nie chce, czy po prostu jesteś przewrażliwiona i oczekujesz otoczenia specjalistyczną opieką przy każdym przeziębieniu? Mój dzieciak nieraz chorował i dostawał co potrzebne kiedy było trzeba. Tylko że ja nie ciągam jej po przychodniach z każdym pierdnięciem.
Radnor, czasem lepiej ciagac bez potrzeby, niz przeoczyc cos powaznego. No chyba, ze rodzic ma wyksztalcenie medyczne, to OK, sam potrafi ocenic, czy potrzeba lekarza, czy nie. W przeciwnym razie, powinien isc ze wszystkim,co niepokoi. Obowiazkiem lekarza jest postawic diagnoze. Nawet jesli to bedzie zwykly wirus, to ma to rodzicowi powiedziec. Taka ich rola.
Pembi, skoro przychodnia jest pod nosem, to powinni Cie przyjac. Nie rozumiem zupelnie.
randor wiesz czego mam dosc? tego zlewania calej sprawy! Nie jestem przewrazliwiona uwierz mi. Ale jesli dziecko drugi tydzien mi kaszle tak, ze sie dusi, zadne syropy i leki nie pomagaja, to idac do GB oczekuje chociazby zbadania czy ma oskrzela i pluca czyste. A oni nawet na niego nie spojrza tylko paracetamol przepisuja. I jade kawal drogi o polskiego pediatry i okazuje sie ze moje zdrowe dziecko, ktorem nic nie jest wg mojego GB ma przewlekle zapalenie oskrzeli, ktore sie powoli rzuca na pluca. I do szpitala chca go klasc. Nie mialbys dosc?
a ja sie zaczynam mocno zastanawiac czy to nie jest czasami bariera jezykowa
ani ja ani nikt z moich znajomych nie skarzy sie na tutejszych lekarzy...wrecz przeciwnie, kazdy chwali, ze sa o niebo lepsi od naszych w Polsce
nikt mnie nigdy nie odeslal ze swistkiem do domu
zawsze jestem dokladnie przebadana, moje dzieci rowniez
a jesli trzeba to otrzymuje skierowania na dalsze badania w szpitalu
Czy orientujecie sie jak jest z ospa wietrzna u dzieci? Moj synek - poltora roczku, zalapal ospe wietrzna. Kupilam puder w plynie i podawalam paracetamol. Jednak dla pewnosci zadzwonilam do mojej polskiej pediatry, by zapytac czy wszystko dobrze robie. I ona mi mowi, ze teraz juz sie nie smaruje pudrem, tylko dwa razy dziennie kapie i jak dziecko sie drapie to odrazu pod prysznic. Kapil w fiolecie (nadmanganian potasu). Zdziwilo mnie to ostro, bo z tego co wiem, to dzieci w ospie sie nie kapie, bo wtedy "zaraza" sie roznosi. A moja polska pediatra jest bardzo dobrym lekarzem, na czasie, obeznana, wiec calkiem zglupialam. Spotkaliscie sie z takim obcowaniem z ospa? Pozdrawiam