@PEMBI - sądząc po uporze, z jakim General Practitioner określasz podobnie brzmiącym "GB", to też zastanowił bym się, czy nie dogadujecie się po prostu z lekarzem. Nie bierz tego osobiście, po prostu lekarz nie przepisze dzieciakowi niczego, jeśli nie jest na 100% pewny, że matka dobrze opisała wszystkie objawy i zrozumiała zalecenia.
Jak lekarz nie jest pewien, czy matka zrozumiala polecenie, to zawsze moze wziac tlumacza.
A dziecko osluchac powinien.
Selma, ja mam rozne doswiadczenia z kontaktow z GP. Moj poprzedni potraktowal mnie karygodnie. Trafil akurat na czas, kiedy choroba sie zaczynala "wynurzac", a ja jak glupia latalam do niego z coraz to nowymi problemami, zupelnie nieswiadoma tego, co sie dzieje. Po ktoryms spotkaniu, jak zapytalam o przewlekle bole odpowiedzial, ze zaczal sie "proces starzenia organizmu" i stad takie objawy. Mialam wtedy 36 lat. OK, moze nie bylam nastolatka, ale kuzwa bez przesady!
Zmienilam przychodnie i teraz pajacowi wdzieczna jestem, bo mam przynajmniej swietnego GP. Gdyby mnie tak nie potraktowal, do dzis zylabym w przeswiadczeniu, ze to "proces" mnie na wozku posadzil.
Oprocz GP istnieje jeszcze, dzialajace takze poza godzinami pracy GP i w weekendy, NHS 24 (tel. 08454 242424 + strona internetowa), z ktorym mam bardzo dobre doswiadczenia - nie w kazdym przypadku konieczna byla wizyta u lekarza czy badanie, czasem sugerowali co moge zrobic sama bez koniecznosci biegania po przychodniach.
Witam! Moja córka ( 10 lat) ma ospę wietrzną od 4 dni. I wszystko byłoby ok ( jeśli można tak powiedzieć), gdyby nie to, że bardzo boli ją gardło od wczoraj. Nie mam pojęcia dlaczego i jak temu zaradzić...Poszłabym z nią do lekarza ale podobno nie wolno wychodzić na dwór w czasie ospy... Pomocy!!!!!
Czy orientujecie sie jak jest z ospa wietrzna u dzieci? Moj synek - poltora roczku, zalapal ospe wietrzna. Kupilam puder w plynie i podawalam paracetamol. Jednak dla pewnosci zadzwonilam do mojej polskiej pediatry, by zapytac czy wszystko dobrze robie. I ona mi mowi, ze teraz juz sie nie smaruje pudrem, tylko dwa razy dziennie kapie i jak dziecko sie drapie to odrazu pod prysznic. Kapil w fiolecie (nadmanganian potasu). Zdziwilo mnie to ostro, bo z tego co wiem, to dzieci w ospie sie nie kapie, bo wtedy "zaraza" sie roznosi. A moja polska pediatra jest bardzo dobrym lekarzem, na czasie, obeznana, wiec calkiem zglupialam. Spotkaliscie sie z takim obcowaniem z ospa? Pozdrawiam