sa to rodziny kompletne ale ze polak potrafi to zglaszaja separacje wtedy matka jest tylko na papierze samotna a zycie w rodzinie plynie normalnie sa kontrole ale sporadyczne i zawsze mozna wytlumaczyc sie z obecnosci partnera w domu aa nie napisalem tego wczesniej ze przy zgloszeniu separacji partner nie ma prawa przebywania w lokalu w ktorym mieszka matka
jesli ta samotna matka ma mieszkanie socjalne, wszyskie mozliwe benefunty i na to alimenty i pensję to żyje sobie naprawdę nieźle. pracując 16 godzin na tydzień, reszte fundują jej podatnicy i były mąż. wiele jest tutaj par które się rozpadły zaraz po tym jak kobita zdała sobie z tego sprawę. potem pojawiają się jeszcze sytuacje w stylu: chcesz zobaczyć dzieci? będzie cię to kosztować
przykłady miałem wśród współpracowników. baba która nieomal zagłodziła swoje własne dziecko w PL, teraz wyciąga łapę o alimenty i rząda odszkodowania, zarzucając mężowi że wpędził ją w depresję... on zostawił jej wszystko, a ona przehulała to wszystko i wylądowała na bruku.
Nie wiem do kogo piszes o tym marudzeniu, bo ja akurat proponuję sprawdzenia faktów:) Już i tak widze mały postep, bo do niedawna jeszcze pisaliscie, że dostaje się benki za nic, teraz już zauwazyliscie, że jednak trzeba pracowac, żeby coś dostać, brawo! Teraz zadanie na ten rok - zorientowac sie w tych oszałamiających alimentach, które tutaj są zobowiazani płacić ojcowie, potem może pomaleńku dotrze reszta danych;)
Mnie sie zdaje, ze wiele osob nie kuma, ze dzieciak kosztuje! Ojciec, ktory ma placic alimenty na dziecko, zly jest, martwi sie, ze jego byla sobie za to brylantow nakupuje. Podatnik zly jest, ze jak z jego skladek wyplaca 500+, to dorosli za to beda hulac.
Tu sie chopaki martfio, ze za swiadczenie dla samotnej matki oplywa w dostatki cala rodzina.
Tymczasem na swiat przychodza nie lalki Barbie, ale bachorki wolajace jesc, wyrastajace z ciuchow, wymagajace dozoru, zeby sie nie potopily czy pod auta nie wpadaly, a to zabawek edukacyjnych, a to wakacji jakichs. Dziecko kupe kasy kosztuje, wiecej niz te zasilki.
W Chinach problem se zlimitowali, zarzadzili po jednym cesarzu na rodzine, I teraz juz tam stare rozpaczajo, bo zanim sie wzbogacili, to bieda w oczy zaglada, a dzieci nie ma, zeby kto wspomogl.
znam wiele przykładów paskudnego zachowania kobiet. krańcowe są takie że baba nic nie robi (poza kolejnymi dziećmi z różnymi tatusiami), nie jest wspaniałą matką (jej kilkuletnie dzieci włóczą się po ciemku do późna), a na brak kasy nie narzeka. imprezuje ile wlezie, kasę ma na nowe ciuszki, tipsiki etc, a dzieci ubiera jakieś charity, które podjeżdza do nich regularnie.
znam też taki przykład z własnego podwórka że babsko oddaje dzieci pod opiekę innych od rana do wieczora a sama pracuje (na czarno oczywiście) biorąc wszystkie możliwe benefity. za "zaoszczędzoną" kosztem dzieci kasę postawiła dom w Polsce który obecnie przebudowuje. Jedno z dzieci ma zaawansowaną nerwicę, jąka się i boi wszystkiego, drugie regularnie płacze bez powodu...
Ojciec walczył o dzieci, ale oczywiście przegrał. baby niemal zawsze wygrywają, niezależnie od stanu rzeczy. Tylko dzieciaków szkoda
O konkretnym przypadku? A co wy wiecie o sytuacji autorki posta, poza tym, że ma dzieci i pracuje na part time? O duzo za mało, żeby wnioskowac o tym, czy w ogóle cos dostanie. No, ale bzdury trzeba było poprzeć przykładami z życia, mimo, że z a dziewczyna moga nie miec nic wspólnego i wrzucić ja do wspólnego worka wszystkich złych, samotnych i bogatych mamusiek.
'za dobrze macie w tym socjalnym społeczeństwie. oczywiście na nasz koszt. i jeszcze marudzicie... ot baby w całej krasie...'
Jakim konkretnym przypadku?Masz powyzej swoje wlasne slowa, zlotousty, czepiasz sie babek en masse... a naraz sie okazuje, ze to tylko Twoje dwie znajome psoca ;)
Teraz sluchaj: matka moze byc beznadziejna, ale jak zywy dzieciar sie urodzi to wrzeszczy z glodu, sra ( pardon le mot), siura, choruje, jak sie nie zajmiesz i to zwawo, to Ci fajtnie i masz na karku socjal, opinie publiczna i wszystkich swietych.
Musi babka gebe zatkac cycem lub kupnym jadlem, a jak cycem, to tez musi zjesc cos, z wynedznialej kobity mleko nie poleci. Musisz w cos zawinac. Cieplo w chacie miec. Jak tej Twojej znajomej po kilka lat maja i sie wlocza, to moze same juz umieja upolowac i ognisko rozpalic skory wyprawic na odzienie... ale przedtem ktos zywil, odziewal, pilnowal.
Jak Twoja sasiadka dzieci daje 'pod opieke innych', to za darmo? Ja bym i za grube pieniadze cudzych nie pilnowala, ciezka robota, sama nerwicy bym dostala z ich jakaniem i beczeniem...
Tomek sorry za moje slowa ! Po prostu sie unioslem ! Teraz widze , ze tak samo nie lubisz tego dziadostwa jak ja ! W tym kraju zeby nie umiec przezyc to trzeba byc lebiega albo totalnym debilem ! A dochodzi jeszcze kwestia cwaniactwa i proby dymania swoich . Pozdrawiamy Ania i wszystkie pieniazki wyslemy poczta !!! ..... z POLSKI :)
czy ktos sie dolozy zbieram pieniazki na zycie. mam prace ale ze mam 2 malych dzieci to nie pracuje na pelny etat .jestem sama i narazie niechce w to samo bagno sie wpychac,czy ktos bylby chetny/a o dotacje .Prosze tylko nie wipisujcie byle czego bo nikogo nie zmuszam . nr konta.804661-10779069 Pozdrawiam Ania.