Do góry

Generic article

Polacy nie gęsi, swoje książki mają....

"Litwo, ojczyzno moja!" Któż z nas nie zna tych słów? Skazany na wygnanie, natchniony tęsknotą Mickiewicz napisał epopeję narodową. Chociaż ponoć, kiedy zaczynał wcale nie miał takiego zamiaru. A czy my, emigranci z wyboru, mamy w sobie coś z naszego narodowego wieszcza? Może i nie chwytamy od razu za pióro, ale ciągnie nas do literatury w języku ojczystym. I potrafimy za to sporo zapłacić.

Cena nie gra roli

Wyjść z bezdomności

Chociaż konserwatywny burmistrz Londynu, Boris Johnson, obiecał uporać się z problemem bezdomności do 2012 roku, liczba bezdomnych w brytyjskiej stolicy zamiast spadać, w ciągu trzech lat, wzrosła o ponad półtora tysiąca.

Wiosną weszły w życie przepisy, które mówią, że osoby żyjące w Wielkiej Brytanii ponad trzy miesiące bez pracy i nauki będą natychmiast deportowane do rodzinnego kraju. Jednak takie działania nie spowodują, że bezdomnych będzie mniej. Problem jest bardziej złożony.

Przyjdź i spróbuj

Pogoda płata nam różne figle. Zwłaszcza w Szkocji jest wyjątkowo zmienna. Bywa, że siedzimy w domu zastanawiając się, co zrobić z wolnym czasem lub – co gorsza – jak pozbyć się tej energii, która właśnie rozsadza nasze dzieci a w konsekwencji mieszkanie? Dlaczego więc nie spróbować biegów na orientację?

I że cię nie opuszczę... dopóki nie wyjadę do Anglii

„Małżeństwo – główną przyczyną wszystkich rozwodów” – żart królujący na wieczorach panieńskich i kawalerskich, a czasem nawet użyty jako humorystyczne życzenia ślubne. Fakt, jest wyolbrzymiony i ironiczny, ale jak każde przysłowie czy aforyzm ma w sobie ziarno prawdy. Nie chodzi oczywiście o to, żeby nie zawierać związku małżeńskiego, aby przypadkiem nie zakończył się rozwodem. Ale warto się nad tym zastanowić. Bo przecież małżeństwo to z założenia decyzja na całe życie...

Emigracja a rozwody

Kobiety okaleczone

Jak donosi „The Observer” tego lata od 500 do 2 tys. brytyjskich dziewczynek zostanie poddanych zabiegowi obcięcia łechtaczki. Potrzeba od czterech do sześciu tygodni na zagojenie ran, podczas których nogi dziewczynek muszą być związane razem. Blizny psychiczne nigdy już się nie zagoją. Prawo w UK zabrania tego typu zabiegów i ściga je niezależnie od tego czy zostały dokonane w kraju czy też za granicą, jednak do tej pory nikt z tego powodu nie został w tym kraju pociągnięty do odpowiedzialności karnej.

Anatomicznie...

Zapędzeni w ślepy zaułek

Od długich lat wierzy się na świecie w stereotyp Anglika z melonikiem, pijącego popołudniową herbatkę z porcelanowej filiżanki i spędzającego wakacje pod palmami. Recesja sprawiła jednak, iż wizerunek bogatych Brytyjczyków odchodzi powoli do lamusa. Co więcej – wypierają go raporty o tym, iż wielu mieszkańcom Wysp, jak i obywatelom innych krajów, pieniędzy przestaje wystarczać.

Nie wierz temu co widzisz

Obama na okładce "The Economist" czy zdjęcia nieskazitelnych piękności z reklam i magazynów to obrazy, które w rzeczywistości nie istnieją. Protesty i apelacje różnych organizacji, aby informować czytelników, że zdjęcie przeszło mocny lifting nie przynoszą skutków. Podobno nadal chcemy oglądać tylko sztuczne wytwory piękna.

Polska szkoła sobotnia - przeżytek czy rzecz potrzebna twojemu dziecku?

Właśnie rozpoczął się w brytyjskich szkołach nowy rok szkolny. Jednocześnie do nowego roku szkolnego przygotowują się polskie szkoły sobotnie. W Szkocji działa ich obecnie około 20.

Działalność szkół sobotnich, znanych też jako szkoły przedmiotów ojczystych znana jest od dawna. Najstarsze polskie szkoły sobotnie w Ameryce Północnej działają od początku XX wieku, w Wielkiej Brytanii powołali je do życia polscy żołnierze po zakończeniu II wojny światowej.

Lemonowy cziskejk

W środowisku obcym językowo polskie słowa i zwroty powoli uciekają. Z czasem, zastępujemy język ojczysty słowami obcymi, z których używania czasami nie zdajemy sobie sprawy. Pojawiają się też twory językowe, które dla jednych są wybawianiem, a dla innych powodem do kpin. Jednak ani jedni, ani drudzy nie uciekną od coraz prężniej rozwijającego się Ponglisha.

Krótka historia Anglii bez dymka

Wprowadzony w lipcu 2007 roku zakaz palenia w miejscach publicznych ocalił życie tysiącom Anglików. Pomimo to palenie tytoniu wciąż jest nad Tamizą największym problemem zdrowotnym. Brytyjski rząd jest bardziej konsekwentny w decyzji o życiu bez dymka niż mieszkańcy Anglii.