Do góry

Generic article

Złoty środek

Martin Oliwa przyjechał do Londynu jako fachowiec. W Polsce miał dobrze prosperującą firmę z biżuterią. Nam opowiada dlaczego osiadł w Londynie na stałe i zdobył tytuł najlepszego jubilera w Wielkiej Brytanii.

Jaka jest historia Twojego przyjazdu do UK?

Seks telefon receptą na udany związek

Pozwoliłam mojemu chłopakowi na wysyłanie sms-ów do innych dziewczyn, ale ustaliliśmy reguły, których nie wolno naruszać. To sposób na trwałość naszego związku.

Polacy nie zabierają nikomu pracy

Pod koniec września brytyjska partia pracy udzieliła poparcia byłemu burmistrzowi Londynu, Kenowi Livingstone’owi w ponownej walce o najważniejsze stanowisko w mieście.

Wybory nowego burmistrza odbędą się za 2 lata, ale kampania już się rozpoczęła. Były burmistrz chce się ponownie zmierzyć z obecnym włodarzem. Ale tym razem jest przekonany, że wróci do ratusza. W rozmowie z Coolturą, Livingstone podsumowuje 2 lata Borisa Johnsona i zapewnia, że jego powrót wyjdzie nam wszystkim na dobre.

Polskie marki skazane na polskie półki?

Minęło już 6,5 roku odkąd Polska przystąpiła do Unii Europejskiej, a Wielka Brytania otworzyła swój rynek pracy dla Polaków. Napływ polskich obywateli na Wyspy zapoczątkował również zmiany na brytyjskim rynku konsumenckim, gdzie wkrótce zaczęły pojawiać się polskie produkty, głównie żywnościowe. Czy nadszedł już czas, żeby polscy producenci zaczęli oferować swoje wyroby również Brytyjczykom?

Polskie produkty żywnościowe emigrują z Polakami

O zabijaniu

Jest to wyjątkowa pozycja, której przeciętny czytelnik nie miał jeszcze okazji trzymać w ręku. Do tej pory, informacje zawarte w książce, były zarezerwowane raczej dla znawców tematu, czyli żołnierzy i wykładowców w akademiach wojskowych.

Jest to szokująca relacja z umysłów żołnierzy, ludzi szkolonych do zabijania, kiedy będąc sam na sam z wrogiem, muszą pociągnąć za spust.

Sielsko anielsko?

Umiejętność czekania to sztuka. Trudna dzisiaj do opanowania. Lubimy mieć wszystko i natychmiast. Kawa w kubku rozpuszcza się w sekundę, nie gotujemy obiadów, bo pudełko z supermarketu podgrzewa się w mikrofali w dwie minuty.

Zdjęcia z wakacji oglądamy i sortujemy zaraz po ich zrobieniu. Ciśnienie nam skacze, kiedy ktoś przed nami przy wyjściu z metra nie ma przygotowanej karty Oyster.

Single na emigracji nie trzymają się razem

W Wielkiej Brytanii żyje wielu polskich singli. Przyjechali, by zdobyć doświadczenie, zarobić pieniądze, poćwiczyć angielski i... poczuć smak przygody. Pozycja obcokrajowca sprzyja zabawnym sytuacjom, także tym dotyczącym życia prywatnego. O życiu singla na emigracji opowiada 26-letni Kamil, od dwóch lat mieszkający na Wyspach.

Jak wygląda życie singla na emigracji?

Bohater z La Manche

Londyńczyk Paweł Nowak to kolejny pływak, który zmierzył się ze sławnym Kanałem La Manche, uzyskując najlepszy wynik spośród Polaków, którzy pokonali ten dystans wcześniej. Tylko w „Coolturze” opowiada o swoich zmaganiach z falami, chwilach zwątpienia i o tym, jak smakuje uczucie zwycięstwa.

Anglik w Ameryce

Brytyjczycy lubią amerykańskie uczelnie, na których prócz nauki mogą pobawić się w sportowców, aktorów, czy śpiewaków operowych. Odkrywają nieznane im obszary, rozwijają się intelektualnie. Sposób uczenia podoba się na tyle, że decydują się na kredyty spłacane później przez kolejnych 20 lat.

Jedzenie po brytyjsku

W poniedziałek pachnąca curry potrawa z Indii. We wtorek kuchnia chińska. W środę egzotyczna potrwa u Taja. W czwartek kulinarna wyprawa do Włoch. W piątek czas na zabawę – zupa afrykańska z dużą ilością chilli, jedzona rękami przy pomocy jamu. W sobotę coś z kuchni arabskiej. W niedzielę powrót do korzeni – polski barszcz i pierogi, popijane kompotem. Mieszanina zapachów i smaków, multikulturowa, jak i sama Wielka Brytania. A gdzie w tym wszystkim odnaleźć można czas i miejsce w żołądku na tradycyjne potrawy brytyjskie? I czy w ogóle istnieje coś takiego?