Do góry

Zapomniałam, jak to jest być singlem

Ania Mucha to kolejna aktorka, która 1 czerwca pojawi się na deskach The Mermaide Theatre w Londynie w sztuce “Single i remiksy”. Z tej okazji “Cooltura” zadała znanej aktorce kilka pytań. Spotkanie odbyło się w Warszawie.

Fot. M. Bodio; www.singleiremiksy.com

Witajcie, nazywam się Anna Mucha i w spektaklu “Single i remiksy” gram Joannę, pracownicę biura dużej korporacji.

Cooltura: Jaka jest Joanna i jaką rolę odgrywa w firmie?

Anna Mucha: - Joanna jest postacią, która ma swoje tajemnice. Niemniej oficjalnie jest pracownicą biura, bardzo oddaną, niezwykle kompetentną, a przy okazji poświęconą karierze. Poświęconą pracy w biurze, gotową zrobić niemal wszystko. Niemniej są jednak pewne tajemnice, jak już powiedziałam, i pewne granice tego oddania. O co chodzi i dlaczego korporacja w naszym życiu jest tak istotna i tak ważna, jak wiele nam zabiera, z czego rezygnujemy, możecie się przekonać, oglądając nasz spektakl. Zapraszam.

Jakie jest według ciebie życie singla? Łatwe czy ciężkie?

- Ja osobiście, czyli ja, Anna Mucha, już dawno zapomniałam, jak to jest być singlem. Wydaje mi się, że życie singla ma swoje plusy i, jak to mówił klasyk, “są plusy dodatnie i plusy ujemne”. Z “plusów dodatnich” powiedziałabym, że jest to pewien rodzaj samotności. Ja bardzo sobie cenię samotność i samotne obserwowanie świata, podróżowanie, degustacje, korzystanie z nowych rzeczy, także poznawanie nowych ludzi. Bycie w związku, podróżowanie w parze lub w grupie powoduje, że człowiek bardziej koncentruje się na drugiej osobie i stara się ją dopieścić. Zastanawia się na przykład, czy tej drugiej osobie coś się podoba, czy nie, a mniej jest skoncentrowany na tym, co dzieje się dookoła. Pamiętam, jak byłam w Londynie – 13 lat temu po raz ostatni – byłam sama. Spędzałam tam Sylwestra. To był bardzo fajny i udany czas.

Praca z ekipą “Singli i remiksów” jest…

- My jesteśmy trochę taką trupą teatralną, czasami z przewagą trupy. Rzeczywiście jest to wyczerpujący okres w moim życiu, niemniej dający mi dużo satysfakcji, głównie dlatego, że widzę, że spektakl się podoba, cieszy mnie reakcja publiczności. Bardzo jestem ciekawa tego, jak przyjmiecie nas w Londynie, jak generalnie będziemy witani za granicą, ponieważ ciekawa jestem, czy wasza perspektywa się zmieniła i czy was w dalszym ciągu bawi to, co bawi nas tutaj, w kraju. Chciałam jeszcze tylko powiedzieć, że ja ich uwielbiam. Przede wszystkim uwielbiam swojego małżonka, swoją małżowinę, czyli Wojtka Medyńskiego.

Miejsce na ziemi, które cię inspiruje?

- Ja uwielbiam podróżować, w związku z tym każda podróż jest dla mnie inspirująca i rozwijająca, jest ciekawa, jest jakaś. Bardzo dużo czasu spędziłam w Azji, gdzie świetnie się czuję i doceniam z jednej strony różnorodność, egzotykę tego miejsca, z drugiej strony doceniam to, co mam tutaj, i doceniam to, jak bardzo jestem szczęśliwa, że miałam okazję się urodzić pod taką, a nie inną szerokością geograficzną. Bardzo cenię sobie Nowy Jork i jestem szalenie ciekawa Londynu, bo wiem, że to miasto się bardzo dynamicznie zmienia, a tak jak powiedziałam, widziałam je ostatni raz 13 lat temu, więc ciekawa jestem tych swoich starych zakątków i nowych miejsc.

Co najbardziej podobało ci się w Londynie?

- Pamiętam uroczych ludzi, pamiętam świetne zakupy na takim pchlim targu. Pamiętam, że wydałam tam oczywiście jakieś kolosalne pieniądze na rzeczy, które do dziś mi towarzyszą. Pamiętam świetne restauracje… O! I to chyba najbardziej i najlepiej zapamiętałam. Ja w ogóle jestem smakoszem, w związku z tym moje kubki smakowe zapamiętują. Pamiętam, że odwiedziłam kiedyś taką restaurację, w której było mnóstwo zupełnie obcych sobie ludzi, ale siedzieliśmy przy jednym długim stole i tak naprawdę wyjadaliśmy sobie różne rzeczy z talerzy. Nie wiem, dlaczego tę wymianę kulturową wspominam szczególnie ciepło.

Na zdjęciu: Anna Mucha i Weronika Książkiewicz. Fot. M. Peła; www.singleiremiksy.com

Jaka jest twoja ulubiona sztuka teatralna, na której byłaś jako widz?

- Ja generalnie nie lubię pytań z gatunku: “Jakie jest twoje ulubione…?” albo “Co zabrałabyś na bezludną wyspę?”, bo dla mnie to jest skazywanie się na dokonywanie tylko jednego wyboru. Natomiast chciałabym usłyszeć oczywiście kiedyś, że spektakl “Single i remiksy” to jest czyjś, na przykład twój, ulubiony spektakl. Ja natomiast nie mam tyle odwagi, żeby powiedzieć, że to jest ten wybór, którego dokonałam, i z tym w zasadzie mogłabym umrzeć, wszystko jest jeszcze przede mną.


Single i remiksy

To komedia napisana przez Marcina Szczygielskiego, demaskująca mechanizmy korporacyjnych stosunków i obnażająca rzeczywisty charakter życia wielkomiejskich singli, wychwalających swoją niezależność i swobodę, a tak naprawdę stających się niewolnikami wychwalanej przez siebie wolności i kariery…

Obsada: Anna Mucha, Weronika Książkiewicz, Wojtek Medyński, Lesław Żurek

Sztuka będzie przetłumaczona na język angielski. Podczas spektaklu na specjalnych ekranach pojawią się napisy.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 33

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#116.05.2013, 10:40

Ambitna i tfÓrcza Mucha w Londynie

Infidel
14 242
Infidel 14 242
#216.05.2013, 10:45

Teatr z napisami, cos nowego.

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#316.05.2013, 10:59

#2
Musza sobie radzic skoro nasze gwiazdy nie znaja jezyka. FSTYT jak choy. Fajnie jest isc do teatru zeby sobie poczytac, moze i lepiej, nie zobacza poziomu gry naszych orlow na scenie.

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#416.05.2013, 11:51

Weronika Książkiewicz - Jadlbym pelnymi garsciami.
Dotknac i umrzec.
Echhh... :)

elastycznyjozef
21 092 15
elastycznyjozef 21 092 15
#516.05.2013, 12:22

Nie ruchałbym.

Infidel
14 242
Infidel 14 242
#616.05.2013, 12:24

#5,

Serio? Calkiem niezly ten Wojtek Medynski... Wogole caemu imione tych gwiazdorow sa napisane z malej litery?

elastycznyjozef
21 092 15
elastycznyjozef 21 092 15
#716.05.2013, 12:27

Taki stajl.

Infidel
14 242
Infidel 14 242
#816.05.2013, 12:29

Hooyowy przyznam szczerze, zero zasad estetyki, typografia tragedia, kolory i styl tez dziwne, pewno jakis Polok za 10 funtow zrobil.

elastycznyjozef
21 092 15
elastycznyjozef 21 092 15
#916.05.2013, 12:42

Nie mam zdania, wiem natomiast, że nowe pokolenie aktorów w większości razi moje poczucie estetyki.

Infidel
14 242
Infidel 14 242
#1016.05.2013, 12:47

To nie aktorzy, tylko gwiazdorzy, jak mozna braci mroczkow, muchy i inne wynalazki rodem z gownianego serialu tvp albo tvn nazwac aktorem, szkoda ludzi co koncYli szkoly aktorskie latami szlifowali rzemioslo w teatrze itd...

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#1116.05.2013, 14:54

Spojrzałem na nazwiska.

Brytyjczycy trawią różne dziwne rzeczy, jednak nie zauważyłem, aby rzucali się na muchy lub żurek.

astroman
8 078
astroman 8 078
#1216.05.2013, 15:22

Niech dorzucą Siwiec i parę scen ze wzdychaniem (do którego nie Cza napisów) + taniec na rurze i może ktoś pójdzie ;).

kama79_79
Glasgow
22 709
#1316.05.2013, 15:23

Toz oni nie dal Brytyjczykow...
Ile tam naszych w Londynie zyje?
Pol banki?

elastycznyjozef
21 092 15
elastycznyjozef 21 092 15
#1416.05.2013, 15:41

"Cooltura" to najbardziej cyniczne słowo w tym wszystkim :)

BD.K
20 493 1
BD.K 20 493 1
#1516.05.2013, 17:02

czepiata sie
niech sobie graja

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#1616.05.2013, 17:10

#15
mocno powiedziane " graja"

Rownie dobrze mozna isc do biblioteki poczytac. Kurde nie kazdy ma podzielna uwage, ale jak pisalam wczesniej, moze to i lepiej ;0)

elastycznyjozef
21 092 15
elastycznyjozef 21 092 15
#1716.05.2013, 17:20

W ich przypadku to chyba grajo.
Bo ani talentu, ani dykcji.

BD.K
20 493 1
BD.K 20 493 1
#1816.05.2013, 17:23

Powiedziala Mucha ze trupa?
powiedziala

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#1916.05.2013, 17:26

#17
na nerwach musi grajo

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#2016.05.2013, 17:32

#18
nie no jak Mucha powiedziala to tak musi byk.
btw kiedys Mucha powiedziala, ze w kupie razniej :P

astroman
8 078
astroman 8 078
#2116.05.2013, 17:37

Już przestańcie jej tak zazdraszczać :P.

MakasUK
78 455
MakasUK 78 455
#2216.05.2013, 17:40

#21
ze niby czego? :P

astroman
8 078
astroman 8 078
#2316.05.2013, 17:42

Sławy pNieNieNdzy i spotlajtu :P

Profil nieaktywny
Beton_Gawel
#2416.05.2013, 17:45

a kiedy w szkocji ?

astroman
8 078
astroman 8 078
#2516.05.2013, 17:46

Do Szkocji ich nie wpuszczą, bo tutaj cenią wildlife :).

BD.K
20 493 1
BD.K 20 493 1
#2616.05.2013, 17:47

@23
o to, to... 3 fajne laski i 2 przystojniakow
to sie musialo tak skonczyc
;)

Profil nieaktywny
danzig
#2716.05.2013, 17:57

Anno MuH pamiętaj jak sie ruH!

Profil nieaktywny
danzig
#2816.05.2013, 17:58
aniela1102
5 985
aniela1102 5 985
#2916.05.2013, 18:09

Medynskiego to możnaby łyżkami.....yummy

FacePlant
16 223
FacePlant 16 223
#3016.05.2013, 21:34

- Ja osobiście, czyli ja, FacePlant, już dawno zapomniałam, jak to jest być singlem. Wydaje mi się, że życie singla ma swoje plusy i, jak to mówił klasyk, "są plusy dodatnie i plusy ujemne".

:)

Stirlitz
Edinburgh
1 926
#3116.05.2013, 23:03

A ja bym chętnie trochę Glinki ugniótł rękami ;)

dorann74
14 008 343
dorann74 14 008 343
#3218.05.2013, 15:51

Medynski fajny jest:P

dorann74
14 008 343
dorann74 14 008 343
#3318.05.2013, 15:52

a pytanie retoryczne to kto z komentujacych widzial przedstawienie?