Nadzieja na lepsze jutro, pozostawienie problemów w tyle, nowy start, problemy finansowe to główne powody dlaczego “uciekamy” za granicę. Podejmując tak ważną i często przełomową w życiu decyzję czujemy ekscytację i strach.

Chcąc, aby wszystko poszło “jak najlepiej”, bo przecież wstyd wracać z pustymi rękami, albo przyznać się, że się nie udało, angażujemy się na 200% we wszystko co robimy. Pracujemy na dwóch, często na trzech etatach, do granic naszych możliwości i nierzadko poniżej naszych możliwości.
Wielu Polaków wyjeżdżając na Wyspy posiada dobre kwalifikacje i wykształcenie. Niestety, język angielski jako drugi często stanowi ogromną barierą w znalezieniu wymarzonej pracy. Robimy cokolwiek, bo to cokolwiek jest lepsze, niż to coś u nas, w rodzinnych stronach. Psychologiczne konsekwencje takiego zjawiska mogą być takie, że nagle zewsząd słyszymy: “jestem wyczerpany”, “nie mam siły”, “nic mi się nie chce”.
Oprócz stanu subdepresyjnego może to być też początek zjawiska podobnego do wypalenia zawodowego, czyli stanu, który rozwija się powoli, przez dłuższy okres doświadczania ciągłego stresu i angażowania całej energii życiowej w konkretną aktywność i który w końcowym efekcie wywiera negatywny wpływ na motywację, przekonania i zachowanie. Mamy poczucie bezradności i braku perspektyw, nie jesteśmy w stanie emocjonować się pracą i brakuje nam radości życia.
Nie każdy ciężko pracujący Polak na emigracji musi zostać dotknięty syndromem wypalenia. Istnieją jednak postawy typowe dla osób zagrożonych wypaleniem zawodowym: angażowanie się w pracę całym sercem, duże oczekiwania względem własnej osoby, negowanie własnych granic obciążenia, spychanie na dalszy plan osobistych potrzeb i interesów, dobrowolne i chętne przejmowanie nowych obowiązków i zadań.
Badacze zjawiska wyróżnili szereg objawów, które dotykają nas w trzech różnych sferach:
Sfera fizyczna:
- brak energii;
- chroniczne zmęczenie;
- osłabienie;
- napięcie i skurcze w obrębie mięśni szyi i ramion;
- bóle pleców;
- zmiana zwyczajów żywieniowych;
- zmiana wagi ciała;
- zwiększona podatność na przeziębienia i infekcje wirusowe;
- zaburzenia snu;
- koszmary senne.
Wyczerpanie emocjonalne:
- uczucie przygnębienia;
- uczucie bezradności;
- uczucie beznadziejności i braku perspektyw;
- dysfunkcje mechanizmów kontroli emocji;
- uczucie rozczarowania;
- poczucie pustki emocjonalnej;
- pobudliwość;
- uczucie osamotnienia;
- ogólny brak chęci do działania.
Wyczerpanie psychiczne:
- negatywne nastawienie do siebie;
- negatywne nastawienie do pracy;
- negatywne nastawienie do życia;
- cynizm, lekceważenie, agresja;
- poczucie niższej wartości.

Co zrobić, aby się zapalić, a zarazem nie wypalić?
Aby uniknąć wypalenia w wymiarze psychicznym, a co za tym idzie, uniknąć objawów w sferze emocjonalnej i fizycznej, powinniśmy często upewniać się, czy to co robimy mimo wszystko jest ciekawe, czy nadal sprawia nam przyjemność i dalej czerpiemy z tego korzyści.
Działania profilaktyczne z zakresu zapobiegania wypaleniu zawodowemu nie są trudne. Najważniejsza jest świadomość, jakie zagrożenie niesie to zjawisko i stosowanie się do pewnych zasad. Ogromne znaczenie ma aktywność fizyczna, odpoczynek, relaks, hobby. Poza tym przeciwdziałać wypaleniu zawodowemu można poprzez:
- wyznaczanie sobie realistycznych, jasno określonych, cząstkowych celów;
- intensywną pracę i równie intensywny odpoczynek, prowadzący do regeneracji sił, do relaksu;
- pamiętanie o chwilach wyciszenia w przypadku, gdy praca wymaga intensywnych kontaktów z innymi ludźmi;
- mniej osobiste traktowanie spraw zawodowych;
- dbanie o siebie, o swój potencjał, który jest najważniejszym, najcenniejszym narzędziem pracy;
- skupianie się na tym, co pozytywne, poprzez pozytywne myślenie;
- dostarczanie sobie wystarczająco dużo aktywności fizycznej.
W sytuacji, gdy zaczynają się pojawiać symptomy wypalenia, możemy zareagować na wiele różnych sposobów. Niektórzy poddają się i nie podejmują żadnych działań. Inni rzucają się w wir zmian i czasami pochopnie podejmują decyzję o zmianie pracy, czy nawet zawodu.
Wydaje się, że najbardziej konstruktywnym jest podejście traktujące wypalenie zawodowe jako wyzwanie do poszukiwania osobistej siły. Może okazać się to dobrą okazją do przyjrzenia się własnym celom życiowym i zrobienia planu, który pomoże je osiągnąć, ale też i dobrą porą na podjęcie decyzji do zmiany na lepsze.
Szeroko rozumiana - ale mieszcząca się w zdrowych granicach - troska o siebie, czyli “rozpieszczanie się” od czasu do czasu po ciężkim tygodniu pracy, to naprawdę nic złego.



Komentarze 14
Szeroko rozumiana, ale mieszcząca się w zdrowych granicach, troska o siebie, czyli "rozpieszczanie się" od czasu do czasu, po ciężkim tygodniu pracy, to naprawdę nic złego.
Cos prawdy w tym artykule jest,dlatego rozpieszczam sie co wekend ...musi byc restart bo tu ohujal by czlowiek
Fajna dziewczyna na zdjęciu, już tu raz była.
Wypaliłem się parę razy, trzeba później baterie zregenerować gdzieś z dala od miejsca pracy w otoczeniu kompletnie od niej oderwanym przez parę tygodni.
Najgorzej i tak maja programisci, mozg sie lasuje od patrzenia w kod, w wieku lat 35 to wiekszosc z nich jest juz pol-warzywem.
Ślina cieknie po brodzie, mętny wzrok, kawa podawana przez wenflon.