W ciągu jednego tygodnia przeciętna brytyjska rodzina wyrzuca na śmietnik jedzenie w ilości odpowiadającej sześciu posiłkom. Najczęściej w koszach lądują chleb i ziemniaki. Marnowane jest także mleko, podaje BBC.

Dla statystycznego gospodarstwa domowego oznacza to ok. 60 funtów miesięcznie niepotrzebnych wydatków, dla środowiska naturalnego zaś - zmarnowane zasoby, a następnie - kolejne śmieci. Marnowanie żywności to także niepotrzebna śmierć zwierząt hodowlanych - rocznie w Wielkiej Brytanii wyrzuca się 86 mln niezjedzonych kurczaków.
Jak ocenia Waste and Resources Action Programme - organizacja zajmująca się recyklingiem - głównymi przyczynami marnowania żywności są: kupowanie za dużej ilości jedzenia, przygotowywanie zbyt obfitych posiłków i łatwo wprowadzające w błąd oznaczenia na jedzeniu, w tym nieodróżnianie przez konsumentów oznaczeń “best before” i “use by”.
Jak mówi Niki Charalampopoulou, prowadząca kampanię Feeding the 5000, mnóstwo jedzenia marnuje się już na pierwszych etapach produkcji, często z błahego powodu, jakim jest… estetyka. Przeciętny brytyjski farmer wyrzuca od 20 do 40 proc. plonów tylko z tego powodu.
Także eksporterzy, produkujący na brytyjski rynek, marnują jedzenie z powodów “kosmetycznych”. Jak podaje Charalampopoulou kenijscy farmerzy, dostarczający na rynek UK i UE, wyrzucają nawet 40 ton żywności tygodniowo, tylko dlatego, że nie odpowiada ona eksportowym standardom.
Czytaj także: Śmietnikowy sposób na życie
Źródło: Food waste: ‘Six meals a week’ thrown away by Britons, bbc.co.uk


Komentarze 9
nie sadze aby w ta statystyke wpasowywalo sie duzo polakow, szczegolnie tych wychowanych za tzw 'komuny'
wielu z nas pamieta czasy, kiedy plasterek szynki byl luksusem, ktory mozna bylo dostac tylko w peweksie za dolary, a pomarancze widywalo sie raz na rok (na wigilie), pod warunkiem ze sie kubanski statek po drodze nie zepsul...
na ten przyklad w moim gospodarstwie domowym nie wyrzuca sie jedzenia w ogole
podejrzewam jednak, ze dzisiejsze mlode pokolenie nie traktuje jedzenia z takim szacunkiem jak pokolenie starsze (moje) wiec z czasem pewnie polacy dorownaja sredniej europejskiej...
Dzisiejsze, młode pokolenie podejżewa, że filety z kurczaka i paluszki rybne są pochodzenia roślinnego. Chyba tylko producenci żywności wiedzą, że kiełbasa to mielona świnia.
kielbasa to czasami soja i mom!!!
czasami i mlodzi maja troche racji:)
No i co z tego, że ktoś wyrzuca jedzenie? Jasne, ze szkoda, ale... Ktoś je wyprodukował, ktoś je sprzedaje, ktoś za nie zapłacił, ktoś je przetwarza, wszyscy zaś zapłacili podatki- czy dochodowe, czy te pośrednie- produkcja żywności to przemysł, pieniądz krąży, kasa się kręci, ktoś ma pracę. ;)
Tylko proszę bez tekstów w stylu "a dzieci w Afryce głodują" czy "za moich czasów zjadało się okruszki ze stołu"- od ziemniaka wywalonego do kubła dzieciom w Afryce nie zrobi się gorzej a same czasy nieco się zmieniły. ;)
No więc... o co chodzi? ;)
...A kenijscy farmerzy nie potrafią samodzielnie znaleźć rynków zbytu dla żywnosci nie spełniającej europejskich standardów? To może UE ma im z tego tytułu jakieś dofinansowania zorganizować? ;)