Do góry

Prorodzinne zmiany dla pracowników

Brytyjski rząd wprowadza coraz więcej udogodnień dla pracujących rodziców. Po przedłużeniu urlopu ojcowskiego w 2012 roku nadszedł czas na kolejne zmiany sprzyjające pracownikom, którzy mają dzieci.

Brytyjski rząd wprowadza coraz więcej udogodnień dla pracujących rodziców. Fot.©iStock.com/dolgachov

Projekt przepisów o dzieciach i rodzinach (ang. Children and Families Bill) zakłada rozszerzenie praw do złożenia prośby o elastyczne godziny pracy dla wszystkich pracowników oraz wprowadzenie wspólnego urlopu rodzicielskiego. Zmiany dotyczące elastycznych godzin pracy zostaną wprowadzone już w kwietniu 2014r., zaś przepisy o urlopie rodzicielskim wejdą w życie dokładnie rok później.

Pracujesz, kiedy chcesz

Zgodnie z powyższą ustawą wszyscy pracownicy, którzy przepracowali przynajmniej 26 godzin, będą mieli prawo do złożenia prośby o elastyczne godziny pracy. Pracodawca natomiast jest obowiązany do racjonalnego rozpatrzenia tejże prośby w odpowiednio krótkim czasie. Obecne procedury regulowane ustawą zostaną zniesione.

Proces ubiegania się o elastyczne godziny pracy będzie przebiegał w następujący sposób:

  1. Pracownik składa prośbę o elastyczne godziny pracy.
  2. Pracodawca wyraża zgodę lub organizuje z pracownikiem spotkanie w celu omówienia sytuacji.
  3. Pracodawca ma obowiązek poinformowania pracownika o podjętej decyzji w terminie trzech miesięcy od otrzymania prośby.
  4. Pracodawca musi dać szansę pracownikowi na odwołanie się od decyzji.
  5. Jeśli pracownik nie pojawi się na dwóch kolejnych spotkaniach lub nie złoży odwołania, sprawę uznaje się za wycofaną.

28 dni

Po otrzymaniu prośby o elastyczne godziny pracy pracodawca jest obowiązany zwołać spotkanie w ciągu 28 dni od otrzymania prośby, aby przedstawić swoje stanowisko. W przypadku gdy tego nie zrobi, pracownik ma prawo złożyć pozew do sądu pracy. To samo prawo przysługuje pracownikowi, jeśli pracodawca: nie powiadomi pracownika o podjętej decyzji, nie powiadomi go o możliwości złożenia odwołania od decyzji, nie wyrazi zgody na elastyczne godziny pracy z innych powodów niż określone w sekcji 80G Ustawy o prawach dot. zatrudnienia z 1996r. (ang. Employment Rights Act 1996), odrzuca prośbę na podstawie nieprawdziwych faktów czy opóźnia podjęcie decyzji, wreszcie: w niesprawiedliwy sposób uznaje prośbę za wycofaną.

We wszystkich tych przypadkach pracownikowi przysługuje prawo do złożenia pozwu do sądu pracy, jednak musi tego dokonać w ciągu trzech miesięcy od dnia, w którym jego prośba została uznana za wycofaną lub w którym został poinformowany o negatywnym rozpatrzeniu prośby. Ponadto istnieje możliwość wniesienia pozwu o bezpośrednią bądź pośrednią dyskryminację, jeśli prośba zostanie przez pracodawcę odrzucona. Pracownik może również potraktować odrzucenie jego prośby i wynikającą z tego dyskryminację jako poważne naruszenie umowy o pracę, co potencjalnie pozwala mu na zwolnienie się z pracy i zaskarżenie pracodawcy o wymuszone zwolnienie (ang. constructive dismissal).

Rodzice na urlopie

Nowy system wspólnych urlopów rodzicielskich umożliwi rodzicom dokonanie swobodnego podziału czasu poświęconego opiece nad dzieckiem w pierwszym roku od jego narodzin, przy jednoczesnym zachowaniu silnego związku z miejscem pracy. Pozwoli on również kobietom na wcześniejszy powrót do pracy i podzielenie się pozostałą częścią urlopu macierzyńskiego z ojcem dziecka. Bez zmian natomiast pozostaje ilość tygodni przysługującego urlopu macierzyńskiego - 52 tygodnie, z czego 39 tygodni jest płatne.

Sprawdź, czy się kwalifikujesz

Istnieją dwa główne kryteria, które decydują, czy rodzicom przysługuje wspólny urlop rodzicielski. Spełnienie obydwu z nich gwarantuje jego otrzymanie. Wspólne kryterium - partner/mąż matki musi przepracować 26 z 66 tygodni poprzedzających termin narodzin dziecka lub adopcji i w 13 z tych 66 tygodni powinien zarobić minimum £30 brutto. Indywidualne kryterium - na przynajmniej 15 tygodni przed oczekiwanym tygodniem narodzin pracownik musi mieć przepracowane 26 kolejnych tygodni u tego samego pracodawcy, jak również kontynuować pracę dla tegoż pracodawcy w momencie ubiegania się o urlop rodzicielski.

Dodatkowo, aby otrzymać wspólny urlop rodzicielski pracownik powinien zarabiać przynajmniej £109 tygodniowo przez osiem tygodni przed oczekiwanym tygodniem narodzin/adopcji. Składając wniosek o przyznanie wspólnego urlopu rodzicielskiego należy poinformować pracodawcę, w jaki sposób urlop ten będzie rozplanowany przez rodziców dziecka.

Praktyka

Wstępnie ustalona procedura ubiegania się i przyznawania wspólnego urlopu rodzicielskiego to kilkuetapowy proces. Matka ma obowiązek poinformowania pracodawcę z przynajmniej 8-tygodniowym wyprzedzeniem o jej zamiarze zakończenia urlopu macierzyńskiego i wejścia w system wspólnego urlopu rodzicielskiego.

Ogólnie każdy pracownik, który chce rozpocząć wspólny urlop rodzicielski powinien powiadomić swojego pracodawcę o tym zamiarze osiem tygodni wcześniej. Następnie, w ciągu dwóch tygodni, pracodawca wraz z pracownikiem powinni ustalić, w jaki sposób urlop ten będzie rozplanowany. W przypadku braku porozumienia, pracownik będzie mógł wykorzystać urlop, jako jeden ciągły okres czasu. Pracodawca ma obowiązek uznania trzech wniosków o urlop rodzicielski od jednego pracownika - pierwszą prośbę o jego przyznanie oraz dwie zmiany w jego rozplanowaniu.

Koniec z dodatkowym urlopem ojcowskim

Pracownicy, którym należy się wspólny urlop rodzicielski będą mogli wykorzystać do 52 tygodni urlopu, z czego 39 tygodni jest płatne. Pierwsze dwa tygodnie po narodzinach dziecka muszą jednak być wykorzystane przez matkę. Po tychże dwóch tygodniach ma ona prawo do rezygnacji z urlopu macierzyńskiego i podzielenia się pozostałą jego częścią z ojcem dziecka, w ramach wspólnego urlopu rodzicielskiego. Urlop ten może być wykorzystany jako pojedynczy okres, a może również być podzielony na kilka krótszych okresów. Jego zakończenie następuje po 52 tygodniach od narodzin dziecka.

W związku z wprowadzeniem wspólnego urlopu rodzicielskiego, zlikwidowany zostanie dodatkowy ustawowy urlop ojcowski. Zatem od kwietnia 2015 roku, ojcowie będą mogli wykorzystać zwykły ustawowy urlop ojcowski łącznie ze wspólnym urlopem rodzicielskim.

Źródło: Ewa Erdmann, Magazyn PL

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 13

Profil nieaktywny
walterscott
#118.02.2014, 11:57

Pracuje jako care assistant, jedna z naszych pracownic jest "samotna matka" w rzeczywistosci mieszka z kims tam, zaszla w ciaze po imprezie, nawet nie wie dokladnie z kim, tylko tyle, ze jej corka ma typowa urode Azjatycka, Pakistanska, Indiankska, cos w ten desen. Problem polega na tym, ze inni pracownicy zaczynaja prace o 7.30am, ona o 9.00am bo jest samotna matka, konczy o 14.00pm i smiga do domu, my o 20.00pm, dni w ktorych pracuje to od poniedzialku do piatku, reszta z nas smiga od poniedzialku do niedzieli bo nie jestesmy samotnymi rodzicami, weekend wolny zdaza sie nam raz na ruski rok, zdaza sie, ze pracujemy po 10 dni z rzedu, nasza kolezanka, samotna matka, nie. Najgorzej jest z rana, poniewaz od 7.30 do 9.00 to najgorszy czas dla carera, trzeba dziadkow pozbierac z lozek, oporzadzic i dac sniadanie, kto pracowal jako care assistant wie jak te poranki wygladaja i pachna, zawsze wtedy musimy odwalic jej robote, ona przychodzi na 9.00 kiedy jest juz po zawodach, wtedy juz najgorsze za nami, jest luzik. Kolejny problem dla innych pracownikow to taki, ze samotna matka co rusz dzwoni z sickem, obciera sobie wtedy gebe swoim dzieckiem, wszyscy wiemy, ze ona imprezuje a swojego dzieciaka uzywa jako wymowke, ze niby kolka, a to goraczka, wysypka itp, problem polega na tym, ze wtedy brakuje nam jednego, a jest nas 3 carerow, i musimy popierdzielac za nia, nie mozna jej zwolnic czy dac nawet upomienia bo jest samotna matka, szefostwo boi sie zrobic cokolwiek bo ona wtedy skargi sklada i te skargi sa rozpatrywane na jej kozysc, zdaja sobie sprawe z tego ale nie moga nic z tym zrobic, ot takie durne British prawo ktore pozwala samotnym mamusiom na takie a nie inne zachowanie. Problem polega na tym, ze nie mozna jej zwolnic, jest nie do ruszenia, poniewaz ma immunitet samotnej matki, i przyjac w to miejsce kogos kto bedzie pracowal i nam pomagal. Nie wyobrazam sobie, by jeszcze taj samotnej matusi dolozyli przywileje z ktorych ona nie omieszka skorzystac, prawda jest taka, ze obojetnie co by nie wymyslec i napisac to ktos za taka samotna matke popierdzielac musi, puki biora moje podatki i placa im benefity itp to jest dla mnie oki, ale tu dochodzi jeszcze to, ze inni i tak musza jej robote odwalic.

seb0125
25
seb0125 25
#218.02.2014, 12:49

No jak w kazdym systemie sa wyorzystywacze, ale sa tacy ludzie ktorym potrzebna jest taka pomoc i wtedy jest slusznie...

magic_lbn
36
#318.02.2014, 18:51

Seb0125 jak i również prawdą jest ,że najlepiej patrzeć i oceniać samego siebie a nie wszystkich dookoła.
Każdy może powiedzieć , o ten ściemnia ten coś tam.
Nie zapominajmy jednak , że my sami również jesteśmy obserwowani i oceniani.
Także walter pozostaje albo zmiana pracy albo przymknięcie oka.
To jest ich system ich prawo i Ty czy ja tego nie zmienimy.

Profil nieaktywny
yourteacher
#418.02.2014, 20:32

cyt.
"Zgodnie z powyższą ustawą wszyscy pracownicy, którzy przepracowali przynajmniej 26 godzin, będą mieli prawo do złożenia prośby o elastyczne godziny pracy."

tylko po 26godzinach miec prawo do elastycznego czasu pracy, to WIelka ugoda, brawo

hamish
37
hamish 37
#519.02.2014, 06:18

WALTERSCOTT u mnie w pracy byly podobne jazdy ale sie skonczyly, bo ludzie podszkolili sie w swoich prawach.
Po pierwsze codziennie jest robione allocation tzn podzial pracy. Rezydenci sa podzieni na grupy,Podnosi sie rezydentow lekkich pojedynczo a ciezki z uzyciem hoista.Pielegniar rozdziela pacjentow, w kazdej grupie masz od 6 do 8 rezydentow. Wedlug Care Commition rezydent musi wstac na sniadanie.Czyli trzeba tej dziewczynie rak zaplanowac prace ze bedzie podnosic tych rezydentow ktorzy w care planie aja napisane se lubia dluzej pospac oraz zostawiac hoistowych pacjentow do 9.00 bo wtedy nie jestecie short.Druga sprawa, przysluguje wam caly weekend( piatek sobota i niedziela) minimum raz w miesiacu wolny.Jezeli wam go nie daja to sie upomnijcie, bo lamia prawo.U mnie w pracy kazfy ma co 2 weekend wolny.A podzial pracy jest taki ze jest rozpisane, kto kogo podnosi, kto robi sniadanie, kto wyrzuca zolte worki, kto jest odpowiedzialny za pranie itp.Wszyscy pilnuja aby praca byla rozdzielona uczciwie.Szkoci byli bardzo nie zadowoleni z podzialu pracy bo musieli sie wziasc do roboty a cudzoziemcow juz nie mogli wykorzystywac.I ostatnia rzecz ,Tutaj pierwsza przerwa przysluguje po przepracowaniu 6 godzin- 20 minut. Jezeli ona pracuje od 9.00 do 14.00 to nie nalezy jej sie przerwa w pracy.Mam nadzieje ze ja nie wypuszczacie na przerwe.Nie wierzcie szefowi , gdy on uzala ie ze jest wkurzony i nic nie moze zrobic.To pozory, mowi tak bo chce abyscie mysleli ze on tez jest poszkodowany w tejsytuacji.A prawda jest taka ze ma to gleboko w d....ie, bo po pierwsze tez kiedys jak mial male dzieci wykorzystywal sytuacje a po drugie Szkot Szkotowi nigdy w droge nie wejdzie.Po kontach smieja sie z cudzoziemcow jacy sa glupi i daja sie wykorzystywac.Moja rada, zmien prace, bo carer to najgorsza robota i bardzo nisko platna.

Profil nieaktywny
walterscott
#619.02.2014, 11:32

Do Hamish

Zgadzam sie z toba, ze praca carera to najgorsza robota i bardzo nisko platna. Kazdego dnia przegladam ogloszenia o prace, jakakolwiek prace, i aplikuje bo mam juz dosyc. U nas wiekszosc rezydentow to dementorzy, ci co leza jak warzywa to jeszcze ujda w tloku, najgorsi sa ci co jeszcze maja resztki rozumu, w kazdej chwili moze cie opluc, uderzyc, zwyzywac od roznych, wielokrotnie zdazylo sie mi, ze zostalem opluty, zwyzywany i uderzony, dotyczy to kazdego carera ale emigrantow najczesciej, poniewaz niektorzy rezydenci, teoretycznie maja demencje, a tak naprawde poprostu spaprany charakter, a, ze zdaja sobie sprawe, iz sa nie do ruszenia, to sobie pozwalaja. Druga sprawa to organizacja pracy na ktora ja wplywu nie mam, 3 carerow z rana na 20 rezydentow, z tych 20, doubli jest 12, a pracujemy samemu, ewentualnie prosimy kogos o pomoc przy podniesieniu, jezeli akurat ma chwile czasu, zdarza sie, ze na posilkach karmie 3 rezydentow na raz, popoludniu zostaje nas tylko 2 carerow i wtedy to juz wogole jest meksyk, jako carerzy zostalismy oblozeni dodatkowa robota papierkowa, chartsy, notsy, itp, kiedys to wszystko nalezalo do pielegniarek, ale sukcesywnie, papier po papierku, pielegniarki zwalily wiekszosc biurokratycznej roboty na carerow. Kiedy probuje zorganizowac sobie chwile czasu na papierkowa robota to zawsze cos, a to jakas babcia cos tam chce, albo bazuje z pokoju, zdazalo sie, ze jak jakis z carerow siedzial przed komputerem i robil notsa, to z za plecow podchodzila psychiczna babcia ktora poruszala sie z zimmerem i walila takiego carera tym zimmerem po plecach, tej babci nie powinno tam byc, powinna przebywac w zakladzie psychiatrycznym, no ale w papierki wpisali zamiast schorzen psychicznych, demencje, i to kwalifikowalo ja do przebywania w naszym care homie, chodzilo o to, ze za babuni rodzina placila 800f tygodniowo i nie zwazajac na konsekwencje kombinowano na sile by ja tu trzymac jak najdluzej, ta sama babcia, odgryzla kawal skory jednemu carerowi, szkotowi, z reki a drugiej carerce kawalek piersi. Najgorsi jednak sa nasi przelozeni, szczegolnie 2 nurse in charge, traktuja nas jak pracownikow 2 kategorii, zero wsparcia z ich strony, zawsze tylko mowia, cyt: byles do tego trenowany, albo rezydenta dobro jest najwazniejsze. Nasze dobro ich nie interesuje. Kolejna sprawa to uklady i ukladziki, mamy 2 budynki po 2 pietra kazdy, w moim budynku 1 pietro to luzik, samodzielni rezydenci, poprostu leciutka praca, tak samo jest na drugim budynku z tym, ze parter tam jest lajtowy, otoz sa carerzy co robia tylko i wylacznie na tych lajtowych pieterkach, nie dlatego, ze sa dobrzy itp, porobili sobie uklady i po znajomosciach siedza i perdza w krzeselka a pozostali na innych pietrach popierdzielaja na maksa, np: Carer pan X jest w zwiazku z nurse in charge pania Y i jest nietykalny, takich swietych krowek jest wiele w naszym care homie i dlatego grupa tych co robia na tych gorszych pietrach zostala zawezona do 3-4 carerow. Jednym slowem praca carera to BAGNO!

dorann74
14 008 343
dorann74 14 008 343
#719.02.2014, 20:10

walterscott
#6 | Dziś - 11:32
to po ch... tam siedzisz i biadolisz? Masochista?

walterscott
#1 | Wczoraj - 11:57
jak samotna matka nie jest samotna to jest infolinia do zglaszania oszustow a nie oczerniasz ludzi, moze bezpodstawnie.

kama79_79
Glasgow
22 709
#819.02.2014, 20:25

Walter, rozumiem, ze kolezanka otrzymuje pensje w tej samej kwocie, co ty, ze tak sie wkurwiasz?Za kazdy dzien nieobecnosci tez jej placa?Takie ustalila warunki, takowe ma.Trza wiedziec jak z pracodawca rozmawiac i tyle.Pracy dla opiekunow jest w ciul.Zawsze takowa byla, i bedzie.Sprobuj w budzetowce, tam wiecej zarobisz.I bez problemu przystapisz do programu dzieki ktoremu podwyzszych kwalifikacje.

Tomasz1986_
29
#920.02.2014, 01:35

dorann74.... heh siedzi tam bo widocznie musi... takie czasy, musisz wykonywać robotę której nie lubisz zeby wykarmic dzieci i żone która właśnie tak robi jak piszesz (zmienia pracę z jednej na drugą bo wszedzie jest źle :) ) ... dzisiaj juz nie ma miejsca na szukanie bo jest Ci źle.. zaciskasz zęby i zmieniasz gacie... heh ja tylko nie rozumie czasami takich ludzi jak Ty :) ... to że tam pracuje, nie lubi tego miejsca i ze sobie o tym napisał nie znaczy że musi odrazu z niej rezygnować ... ale spoczko,większość ludzi ma to do siebie, że nie potrafi przyjąć prawdy :P .. pamietam jak ja pracowałem w miejscu które mi nie pasowało :D ..wielu pytało mnie czy to fajna robota a jak usłyszeli, że nie to odrazu zmieniał im się wyraz twarzy... hehe zupełnie z niewiadomego powodu zaczeli się unosić i sugerowac mi zmianę jesli mi się nie podoba :) .. a ja nie mogłem jej zmienic :P .. bo wtedy by chlebka nie było :) heh .... ludzie nie znoszą prawdy :) ... ale nie wiadomo wtedy po co pytają, co nie? :) ... moim zdaniem nie lubi, to ma prawo o tym napisać.. mało tego ma prawo się nawet wypłakac :) ... ale na drugi dzień trzeba robić na rodzine .... niestety :) takie czasy... :P (sorki za ewentualne błędy, jest juz 1:30 i nie chce mi się tego sprawdzac) :)

dresik
125
dresik 125
#1020.02.2014, 12:01

Czasem odnoszę wrażenie, że niektórzy do pracy chodzą za karę. Zauważyłem nawet pewną prawidłowość, oczywiście dotyczącą tylko wybrane jednostki. Na okresie próbnym osobnicy tacy doginają niesamowicie, zero spóźnień czy bumelek. Niestety po otrzymaniu permanenta, zmieniają się nie do poznania. Po prostu w pracy ścieme walą, aby do fajrantu. Jeden delikwent częste wyjścia do kantyny tłumaczył problemami z żołądkiem i szybko opadającym cukrem we krwi, astmatycy palą nałogowo i siedzą na sicku całymi tygodniami, kolorowemu nie zwraca się uwagi bo zaraz o rasizm i dyskryminacje pozwie, szkoty proszą o mniej odpowiedzialną pracę bo się słabo czują, połowa ludzi na sicku bo dzień wcześniej celtic grał, rodzinną rotę ma już 70 % składu. Czasami widzę osobę pół dnia wiszącą na kopiarce i telefonie, a pół dnia na papierosie i w kantynie. Dobrze wykonuje swoją pracę? Mógłbym mnożyć przykłady w nieskończoność.
Doszedłem do konkluzji, że muszę zacząć korzystać z szerokiego wachlarza uprawnień i przywilejów jakie daje mi tutejszy kodeks pracy i prawo. Jakby co zasłaniam się związkami zawodowymi albo się pytam o intencje, bo mam wrażenię, że jestem w pacy nękany przez kadrę kierowniczą.
Walterscott, życzę ci powodzenia.

kama79_79
Glasgow
22 709
#1120.02.2014, 18:23

Tomasz, chrzanisz...Mowa o pracy opiekuna, a ta jest dostepna od reki, dla kogos z doswiadczeniem, stazem, i flexible, bo Walter zaznaczyl, ze pracuje wieczorami, w weekendy.Jeczy, mowi o samotnej matce, jej telefonach, o tym co zaobserwowal.To sa dowody na to, ze to nie trwa od dzisiaj, wiec nie od dzisiaj Walter...szuka innej pracy.Szuka...Taa...

Tomasz1986_
29
#1225.02.2014, 01:56

:) ale mnie nie interesuje walter, naprawde... tak mi się przypomniało poprostu i chcialem sie podzielić tym jak dobrzy ludzie potrafią wjechać swoimi radami na psyche :) heh .. swoja drogą, wiem ze ta praca jest latwo dostępna, moja zona ma wszystkie potrzebne kwalifikacje i miała nawet propozycję ( a nie zna jezyka i nie musiała go znać)... ale ja nie chce żeby tam poszła, to jedna z tych prac której nikomu nie życzę :) , dlatego rozumię jego jęczenie :) .. czasami dobrze jest zrozumieć człowieka zamiast go krytykować... czasami się zastanawiam nad tymi mądrze piszącymi tu ludźmi, uzywającymi wyszukanych słów.. i zakładam ze niektórzy są supervisorami czy nawet managerami :) ... a potem dopada mnie myśl o tych wszystkich upadających fabrykach i innych biznesach... i nie dziwie się :) a dlaczego? :) ... bo większość z was nie potrafi zrozumieć czlowieka... a żeby zbudować dobrze działający zespół .. niestety nalezy wspólnie rozwiązywać problemy a nie krzywić się że ktos je ma ;) dziekuje serdecznie pysiaczki heh

dorann74
14 008 343
dorann74 14 008 343
#1325.02.2014, 20:29

Tomasz1986_
#9 | 20.02.14, 01:35
szkoda mi tylko pensjonariuszy tego osrodka.