jak nie odpowiadaja pjerogi za £4 (i to bez kolejki!) to zapraszam na markiet we Wrocalwiu:
http://demotywatory.pl/4817899/Szaszlyk-w-cenie-polowy-swini-tylko-na-ja...
Czasem mi się wydaje, że trochę za dużo oczekujemy od dzisiejszej komercji. To już nie te czasy kiedy Polskę promował oryginalny oscypek, Polmos i zespół Mazowsze. Dzisiaj ma byc kolorowo, szybko i tanio. Lapie nas czesto taka nostalgia za znanymi z dziecinstwa smakami i bez zastanowienia a co gorsza bez czytania etykiet ze skladem, bierzemy z półki Wedle, princepolo, grzeski, twarożki farmerskie , pierogi czy kielbasy bo z Polski są więc muszą być dobre. A tymczasem Wedel to już tylko cukier z olejem palmowym i domieszką jakiejś masy kakaowej, "wędzone " kiełbasy są jedynie zamaczane w sztucznym aromacie a w środku z mięs jedynie koń zmielony z siodłem i podkowami, że nie wspomnę o jakiejś miesnopodobnej mazi wylewajacej się z "Pierogów z mięsem".
Jednym słowem dupa panie to se ne vrati...
A wymaganie "rękodzieła kulinarnego" od przasnie komercyjnej imprezy typu Christmas market gdzie przemiał klienta jest większy niż w macu to juz jest lekka naiwność
Byłam na markecie. Jestem w szoku po tym jak zobaczyłam polskie stoisko. Co za wstyd. Do tego ceny z kosmosu. Po prostu jest mi wstyd że to co oni tam serwują ludzie próbują jako smak polski. Pierogi z paczki. 6 pierogów za £4!!!!!. Ludzie!!!