Do góry

Imigranci a ceny nieruchomości

Brytyjski minister do spraw planowania, Nick Boles stwierdził ostatnio, że jednym z negatywnych skutków przyjazdu nowych osób do UK jest to, iż na rynku nieruchomości brakuje mieszkań. Ponadto fale imigracji w ostatnim dziesięcioleciu spowodowały duży wzrost ich cen.

Minister uważa, że młodych Brytyjczyków nie stać na kupno mieszkania czy domu, gdyż ceny zbyt mocno poszybowały w górę. Fot. Małgorzata Lachowicz-Jachim

- Stałem się bardziej krytyczny wobec imigracji. Wcześniej postrzegałem to zjawisko w samych pozytywach. Zmiana nastąpiła po analizach wpływu milionów imigrantów na nasz rynek mieszkaniowy. Nie byłem świadomy wpływu, jaki tak duża liczba ludzi wywarła na sektor nieruchomości. Jest dla mnie jasne, że musimy szybko wdrożyć program budowy mieszkań, bo jest ich po prostu za mało. To z kolei nie jest takie proste, bo krytycy zarzucają nam, że chcemy budować mieszkania dla przyjezdnych, a nie dla ich dzieci. Czy naprawdę powinniśmy zaakceptować sytuację, kiedy młodzi ludzie są w stanie kupić własne mieszkanie wyłącznie z pomocą rodziców? - pyta Boles.

Ponadto minister uważa, że młodych Brytyjczyków nie stać na kupno mieszkania czy domu, gdyż ceny zbyt mocno poszybowały w górę. Cytowane dane potwierdzają tę tezę. Jeszcze w 2005 roku liczba młodych osób, które mogły sobie pozwolić na zakup pierwszego własnego w życiu mieszkania, biorąc wyłącznie kredyt, bez korzystania z pomocy rodziców wynosiła 69%. Z kolei, dla porównania, w 2012 roku liczba ta spadła do zaledwie 35%.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 21

Infidel
14 242
Infidel 14 242
#106.06.2013, 13:42

Ze jak? Ceny domow i mieszkan spadly i to ladnie, jak imigranci zaczeli sie tu pojawiac w okolicy 2006 roku to ceny jeszce rosly, potm po 2010 to juz tragedia...przynajmniej w Szkocji.

Profil nieaktywny
rumpelstiltskin
#206.06.2013, 13:54

dokladnie,ceny obecne w porownaniu z tymi z lat 2005/06 polecialy na leb i szyje.dla przykladu w 2006 kumpel kupowal w fife mieszkanie 1 pokojowe za 75k, ja w 2011 za 78k kupilem dom 3 pokojowy. jedyny problem jest w tym ze teraz wymagaja depozyt a to dla czesci brytoli jest granica nie do pokonania

kijevna
18 941
kijevna 18 941
#306.06.2013, 14:01

i to jest minister od planowania? tak oderwany od rzeczywistości? zaczynam się bać... co on tam planuje kura - ktoś wie?
imigranci to mogli mieć wpływ najwyżej na wzrost cen wynajmu, ale znowu - tak samo miały na to wpływ utrudnienia w zdobyciu kredytu

BD.K
20 493 1
BD.K 20 493 1
#406.06.2013, 14:13

poczytajcie jego stronke... zaczniecie sie bac bardziej

Infidel
14 242
Infidel 14 242
#506.06.2013, 14:17

Uczyl przez rok w zimbabwe angielksiego i studium boblijne prowadzil.
Toz to SWOJ CHLOP!

kijevna
18 941
kijevna 18 941
#606.06.2013, 14:21

i pomagał w prywatyzcjach gdzieś tam w okolicach;)

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#706.06.2013, 14:24

ceny spadają- kryzys,
stoją w miejscu- stagnacja,
idą w górę- także dramat.

Szukajmy czwartej drogi. ;)

Infidel
14 242
Infidel 14 242
#806.06.2013, 14:29

Wyburzac! Wyburzyc wszystko i postawic od nowa?

Profil nieaktywny
NEDD
#906.06.2013, 16:32

Z artykulu odnosze wrazenie , że ktos tam myli i miesza wolny rynek i kupowanie mieszkan z budowaniem kansilowych socjali i ich rozdawnictwem. To raczej dwie rozne rzeczy.

GregorG
65
GregorG 65
#1006.06.2013, 19:58

Dziwne. To imigran przyjeżdżając na wyspie (nie każdy) jest w stanie kupic mieszkanie na kredyt a rodowity brytyjczyk nie? To może przyczyna jest w tym ,że imigrant odkłada i inwestuje a tubylec przejada i przepija? !!!!

Profil nieaktywny
NEDD
#1106.06.2013, 20:25

#10
Znowu to samo. Przeciez kamusia niedawno pod innym artykulem pisala ze nie dosc ze kupuja to kase na studiach odkladaja. Nie czytales? :)

d300
21 8
d300 21 8
#1206.06.2013, 21:43

Wydaje mi sie ze mieszkan nie brakuje przynajmniej w Szkocji I ceny stoja od trzech lat lub nawet spadly .

barbom
984
barbom 984
#1306.06.2013, 22:15

co to jest minister do spraw planowania ? jakies jaja czy co?... to bez tego debila ne da rady nic zaplanowac ? to jest glupsze niz konstrukcja kolki do lozyska...

hulagirl
93
#1406.06.2013, 23:37

Prawda jest ze w tym roku ceny mieszkan ida w gore. Pracuje w agencji nieruchomosci w Edinburghu i w ostanich miesciach zauwazylismy znaczne nasilenie ilosci kupowanych miekszan i domow :). Nastepna przyczyna wskazujaca na wzrost cen jest fakt ze rzad planuje zmiany progu % na Stamp Duty, co pozwoli mlodym ludziom w szczegolnosci FTB na kupowanie drozych nieruchomosci i nie placeniu podatku. Obecnie najnizsza stope stamp duty zaczyna sie od £125,000- £250,000 i wynosi 1% od wartosci mieszkania. Oczywscie wzrasta wraz z wartoscia mieszkania. Nie prawda jednak jest to ze mieszkan brakuje lub ze przecienty moldy czlowiek nie jest w stanie odlozyc na depozyt i kupic swoje pierwsze wymarzone gniazdko! :) Obecnie sa dostepne programy dla "first time buyerow" i nawet jesli mamy tylko 5% wkladu wlasnego jestesmy w stanie kupic mieszkanie. Mozna skorzystac z LIFT-u shared equity ( na rynek wtorny i na tzw new build), shared ownership, new buy (tylko na nieruchomsci kupowane od developerow) ktory w szkocji wejdzie w zycie od stycznia 2014 roku czy MI New Home. Co do tego kto kupuje mieszkania oczywscie glownie szkocji ktorzy czesto maja juz swoja pierwsza nieruchomosc i wystawiaja ja na sprzedaz (czesto otrzymana x lat temu od councilu a pozniej wykupiona po bardzo niskich kosztach). Chociaz zauwazylam ze szczegolnie w ostatnich latach coraz wiecej Polakow mieszkajacych w Szkocji moze sobie pozwolic na ten krok. Ma to swoj dosc logiczny sens, duza czesc z nas przeniosla sie tutaj w okresie fali emigracyjnej czyli ok 7-8 lat temu. To tak naprawde wystarczajaco duzo czasu zeby zdobyc dobra prace, awansowac i odlozyc na depozyt.

yac.
3 302
yac. 3 302
#1507.06.2013, 00:00

imigranci to błogosławieństwo dla brytyjczyków.
gdyby nie imigranci to na kogo by winę zwalali?

hulagirl
93
#1607.06.2013, 00:05

prawda :) a jak juz mowimy o nieruchomsciach:
http://www.rightmove.co.uk/property...

oj tak kiedys bedzie moje :)

harrier
11 468
harrier 11 468
#1707.06.2013, 12:49

Hmm... nie wiem, czy mieszkan jest za malo, czy za duzo. Nie mam tez kompetencji, zeby oszacowac, czy ich ceny sa wciaz zawyzone, czy juz nie.
Z pewnoscia jednak, jesli na jakies dobro w limitowanych ilosciach rosnie popyt ( popyt napedzaja przyjezdni, ktorzy nie maja tu rodzicow, zeby u nich mieszkac, czy dziadkow, zeby po nich dziedziczyc), to trudniej je zdobyc. Kupuje ten, kogo stac - nie ma znaczenia, czy tutejszy, czy egzotyczny ;)

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#1807.06.2013, 13:31

artykul jak zazwyczaj jest bardzo nieprecyzyjny. na pewno imigranci kupuja nieruchomosci ale ich udzial w calosci rynku na pewno nie jest na tyle duzy aby wywolywac jakies znaczace ruchy.

co do cen i szans na zakup to porownujac obecne ceny do tych z 2005 czy wczesniej to sa one rzeczywiscie wyzsze (spadki od 2009 nie byly tak duze jak wzrosty przed 2009).

w 2005 mozna bylo dostac kredyt nawet na 125% wartosci mieszkania i wszyscy mysleli, ze ceny nieruchomosci beda juz zawsze tylko rosly dlatego popyt byl nienaturalnie duzy. obecny marazm na rynku (nawet jesli wziac pod uwage lekka poprawe w ostatnich 2 miesiacach) spowodowany jest glownie tym, ze teraz ludzie sie boja kupowac. boja sie o to czy beda mieli prace (i z czego splacac kredyt) np za rok, sadza, ze ceny moga znow spasc itp. to powoduje, ze ludzie na razie nie decyduja sie na zakup a nie fakt depozytu. jesli ktos by chcial to te 5-10% depozytu znajdzie. ale jak wspomnialem, tu chodzi o obawy co do ksztaltowania sie przyszlosci....

Konrad.W
Moderator
5 138
Konrad.W 5 138
#1907.06.2013, 13:38

@hulagirl
#16

wystroj dosc pretensjonalny ale lokalizacja super! no i metraz jak na tutejsze warunki;-)

Profil nieaktywny
NEDD
#2007.06.2013, 13:41

Ciekawe jaki wplyw na popyt ma to bajdurzenie Salmonda o niepodleglosci. Przykladowo ktos chce wpakowac z 500 tys funtow w nieruchomosc(i) pod wynajem. Inwestycja na lata a referendum niedlugo. W razie najgorszego to mozna potem miec nieruchomosc warta iles tam szkockich funtow w szkocji nie bedacej w unii europejskiej i o gospodarce w niewiadomej kondycji. Mnie to by to na pewno powstrzymywalo przed wylozeniem kasy zanim sie sprawa ostatecznie wyjasni.

harrier
11 468
harrier 11 468
#2107.06.2013, 17:58

Konrad, to racja, ze popyt dawniej napedzala pewnosc zysku - ludzie brali kredyty i np. splacali tylko odsetki. Byli przekonani, ze ich nieruchomosc bedzie rosla w cene, ze po wyprowadzce dzieci sprzedadza duzy dom, dostajac huk pieniedzy, kupia cos mniejszego na stare lata i jeszcze im zostanie na dokladanie do emerytury...no coz, to chyba Ania z Zielonego Wzgorza mowila, ze zycie jest cmentarzem zludzen czy jakos tak.