Izrael nas oszczega
https://uk.yahoo.com/news/israeli-scientist-stark-warning-uk-081644109.h...
The UK must quickly rollout a Covid vaccine booster and convince sceptics to take up the jab if it is to avoid a deadly fourth wave of the virus, an Israeli scientist has warned.
Eran Segal, a biologist professor at the Weizmann Institute of Science, said his country is seeing the effectiveness of the double Pfizer vaccine waning six months after the second jabs was administered.
Last week Israel became the first nation to offer a third dose to people as young as 50. It also has some of the highest levels of vaccination in the world, with about 80 per cent of those aged 12 and older having had both jabs.
"EV technologia jest starsza od ICE, jej masowy powrot to nowosc. Zmienia sie krajobraz “mobilnosci”. Kiedys Konia mial Pan, potem wszyscy i teraz znow bedzie miał Pan.
Stawiam ze po 2030 posiadanie wlasnego auta bedzie bardzo utrudnione, az do totalnego bana gdzies 2050 ish? Anyone?"
Wcale nie musi tak byc, a my wcale nie musimy sie na to godzic.
#40 chodzi o promowanie i finansowanie bardzo drogiej i elitystycznej technologii z ktorej w krotkim czasie skorzystaja tylko bogatsi, a biedni zaplaca cene za wycofywanie starszych ale tanszych technologii.
Nie chodzi o alokacje kasy, bo rzucanie wiecej kasy na dol spoleczny nie rozwiazuje wiele problemow.
Narazie rzad bierze na siebie brzemie finansowania tych technologii, ale w momencie gdy zostana jedynymi na rynku przerzuci to na nas, jak zwykle.
Bus, ja rozumuję podobnie, ale być może błędnie, dlatego zapytałem. Czy chodzi o to, że ktoś, kto miał V8/V12 nadal będzie je miał, ewentualnie wymieni na Taycana, czy o to, że Zoe czy Leaf i im podobne modele nie są niedostępne dla kogoś, kto wybiera focusa?
O takim "rozwarstwieniu" mowa? ;)
Czy mi się tylko wydaje, że na skutek unijnych regulacji i związanej z tym konieczności upychania kolejnych pierdylionów urządseń, systemów i dupereli do benzyniaków, co by mniej kopciły i myślały za kierowcę, spalinowce w ostatnich latach podrożały tak, że jeżeli nie chce się śmigać "golasem", to trzeba się dwa razy w pysk klepnąć, patrząc na ceny mikrusów z segmentu B? ;)
Bus, w dużym skrócie, bo skaczesz po tematach jak szalony :)
Patrząc na dostępne mi dane i analizy dochodzę do wniosku, że przyszłość w której samochód pełni centralną rolę w naszych domostwach nie ma, hmm, przyszłości.
Zdaje sobie tutaj sprawę, że takie zdanie może brzmieć dziwnie dla osób mocno osadzonych w tutejszym kontekście, i zupełnie niedorzecznie wśród entuzjastów motoryzacji.
Bus, Twoim argumentem jest to, że elektryka kalkuluje się lepiej niż inne paliwa, ale tylko w wydaniu Tesli, bo elektryczny Golf oczywiście nie ma sensu.
Ja Ci mówię, że nawet jeśli Tesla jest o 5, 10 czy nawet 20% lepsza (nie mówię, że tak jest, odzwierciedlam tylko Twój tok myślenia), to i tak nie mamy szans na osiągnięcie jakichkolwiek targetów. Tutaj potrzebujemy poprawy rzędu x10 lub więcej.
Niestety to wymaga przemyślenia roli jaką pełnią dzisiejsze pojazdy osobowe w naszym społeczeństwie. I tutaj wracamy też do tego o czym pisał Sokole - bo dzisiejsze pojazdy uwypuklają tylko kontrast między tym to co nam się wydaje, że potrzebujemy, a naszymi rzeczywistymi potrzebami.
Tym samym, szerokim łukiem, wracamy tu do micromobility. Ale nie w tym Twoim wydaniu („przecież są hulajnogi we Wrocławiu”) tylko jako potrzeby głębszej zmiany w społeczeństwie.
Bo ogólnie jaki sens ma rozmowa o zasięgu jakiegokolwiek EV jeśli średnią długość podróży można policzyć na palcach u jednej ręki? Jaki sens ma rozmowa o czasie ładowania tony baterii jeśli i tak do przewiezienia jest max 100kg na tak niewielkim dystansie? Micromobility rozwiązuje praktycznie każdy problem, o którym pisaliśmy tu wcześniej. Od kosztów producji, eksploatacji, napraw po stłuczkach, do recyclingu, i wspomnianej powyżej poprawy w efektywności.
Odnośnie transportu publicznego to co z tego, że jakiś pociąg będzie na prąd jeśli i tak taniej jest polecieć do Londynu przez Pragę odrzutowcem? Elektryczne autobusy też są fajne, ale i tak na każdy z nich przypada 1000 pojazdów osobowych. A pomysł Ubera z autopilotem Tesli to już w ogóle pomijam bo jest z Jetstones…
Dobry punkt za "pierdylion regulacji" ktore oszukal w 5 min VW/Merc i bog wie kto jeszcze.
Golas i ceny za dodtaki to zwykly chwyt marketingowy, nie zwiazany z polityka. Tak luxury car dealers cyckaja bogatych sprawiajac im wrazenie zajebistosci bo ma taki gadzet ktorego uzyje tylko raz. Wracajac do Tesli, to Elon wywalil lumbar support z produkcji modelu 3, bo data (tak hard fcuking data) pokazal ze uzywa tego 3 na 10000 uzytkownikow, wiec po co to robic? Zupelnie inne podejscie czy nie.
I jeszcze a pro po golasow i szczelania w pysk. Trafilem do salonu commercial, gdzie napakowany wszystkim Ford Ranger kosztuje grosze, a dodatki nieliczne sa wrecz smiesznie tanie wobec luxury rivals. Tutaj wchodzimy na morze marketingowych sztuczek a to studnia bez dna :)
Ja Ci mówię, że nawet jeśli Tesla jest o 5, 10 czy nawet 20% lepsza (nie mówię, że tak jest, odzwierciedlam tylko Twój tok myślenia), to i tak nie mamy szans na osiągnięcie jakichkolwiek targetów. Tutaj potrzebujemy poprawy rzędu x10 lub więcej.
Mozesz kwestionowac Tesle na 1000 sposobow, ale jest niedorzecznym odbieranie Tesli wkladu do przyspieszenia elektryfikacji transportu. Cale zamieszanie u producentow tradycyjnych jest spowodaowane odpowiedzia na ruch Tesli zmodelem 3. End off. To czy z modelu 3 spada farba i/lub szyberdach jest nie istotne. Istotne jest przelamanie globalnego status quo, bo jakis szaleniec z Californi dodal kola do iphone.
Bo ogólnie jaki sens ma rozmowa o zasięgu jakiegokolwiek EV jeśli średnią długość podróży można policzyć na palcach u jednej ręki? Jaki sens ma rozmowa o czasie ładowania tony baterii jeśli i tak do przewiezienia jest max 100kg na tak niewielkim dystansie? Micromobility rozwiązuje praktycznie każdy problem, o którym pisaliśmy tu wcześniej. Od kosztów producji, eksploatacji, napraw po stłuczkach, do recyclingu, i wspomnianej powyżej poprawy w efektywności.
Odnośnie transportu publicznego to co z tego, że jakiś pociąg będzie na prąd jeśli i tak taniej jest polecieć do Londynu przez Pragę odrzutowcem? Elektryczne autobusy też są fajne, ale i tak na każdy z nich przypada 1000 pojazdów osobowych. A pomysł Ubera z autopilotem Tesli to już w ogóle pomijam bo jest z Jetstones…
Dlaczego obie technologie nie maja wspolgrac. Jestsonow i latajacych taksowek raczej nie doczkemay szybko, natomiast self drive uber jest jak najbardziej feasible.
Microbility rozwiazuje problem w metropolii, na wsi juz mniej. Ale jest mnostwo rozwiazan systemowych, dostepnych od razu tu i teraz. Problemem jest tylko czynnik ludzki, (patrz el). Ceny pociagow w UK to osobny temat, patrz marketing i uwaga...status quo. podczas gdy linie lotnicze poradzily sonie z low cost model, na kolei wciaz wczesny gierek.
@Delirium #25250:
No tak, wszyscy chcą suva, abstrahując od funkcjonalności także dlatego, żeby popatrzeć sobie z góry, ale gdy wszyscy patrzą z góry, to nie ma na kogo patrzeć. ;)
Racja. I właśnie przez SUVy producenci są między młotem a kowadłem. Bo z jednej strony jest na nie ssanie, a z drugiej strony ich efektywność skreśla jakakolwiek nadzieje na osiągniecie wymogów emisyjnych.
Wobec wielu wydarzen Emito bezwstydnie milczy - pomoz innym byc na biezaco z istotnymi wydarzeniami dnia/ tygodnia.