Oto kraina, w której mówi się językiem elfów, młodzież ma depresję, po kopalniach latają kanarki, a dodatek do lokalnej gazety, który powinien być na czasie, nazywał się dawniej „South Wales Yesterday”.

Dojechaliśmy do Południowej Walii, gdzie czasy rewolucji przemysłowej odcisnęły swe piętno.

