Do góry

Polak i Anglik– jedna rodzina?

Zapytaliśmy jak nadwiślańskich imigrantów odbierają rodowici Anglicy i co wiedzą o ich historii i kulturze...Dla jednych Polska, to wciąż kraj biedny, bez uroku i perspektyw. Dla innych, to kraj z bogatą kulturą, historią i topografią. Kim są ci "jedni" a kim ci "inni"?

Młodzi Anglicy, na słowo "Polak" reagują podobnie: "Hydraulik" – mówi Joshua Grifford (22), student filmoznawstwa; "Pracownik fizyczny" – uogólnia jego 27-letnia koleżanka, która pragnie pozostać anonimowa. Podobne skojarzenia mają Suzanne Eldridge (21) – studentka inżynierii medycznej oraz Chris Hughes (26) – absolwent studiów dramaturgicznych.

Z przeprowadzonych rozmów wynika, że Anglicy nie mają wielu przyjaciół wśród Polaków, a jeżeli już takowych znają to zwykle pozostają z nimi w relacjach formalnych. "Miałam kiedyś Polskich sąsiadów. Wcześnie rano wychodzili z domu, wracali późnym wieczorem. Praktycznie ich nie znałam, nie dlatego że nie chciałam, ale dlatego że po prostu nie miałam do tego okazji" – mówi anonimowa studentka. Problem polega na tym, że fala uprzedzeń do mniejszości narodowych na Wyspach wciąż się rozwija. Aby zyskać dobrą reputację w obcym kraju, Polacy muszą udowodnić, że nie tylko miłość do funta przywiodła ich do Anglii. Wstąpienie Polski do Unii Europejskiej, zatarło granice i otworzyło nowe możliwości szczególnie dla młodych Polaków, którzy przyjeżdżają na Wyspy by tu zdobywać wiedzę i doskonalić język.

Niemniej jednak, opinie o Polakach na dzień dzisiejszy nie są optymistyczne. "Polacy osiedlają się w Anglii w tych gorszych, biedniejszych dzielnicach, przyjeżdżają by zarobić pieniądze. My, Anglicy, czasami buntujemy się, stroimy miny, że ktoś zabiera naszą pracę, jednak przyznaję, że nie zawsze mamy rację, bo gdy praca jest, my ją odrzucamy. Dlaczego nie dać jej więc np. Polakowi?"– tym retorycznym pytaniem Joshua kończy swoją wypowiedź.

Zaskakująco negatywne sformułowanie pada z ust anonimowej studentki: "Polacy są nieprzyjemni". Zdanie to szybko jednak dementuje Joshua: "Nie zgadzam się! Nigdy nie spotkałem nieprzyjemnego Polaka. To radośni i zawsze uśmiechnięci ludzie. Kiedyś pracowałem z jedynym Polakiem w pubie, bardzo sympatyczny człowiek. Próbował nawet uczyć mnie polskich słów – bez pozytywnych rezultatów, niestety." Morał, który wynika z powyższego sporu jest prosty: człowiek, jako jednostka buduje wokół siebie opinię, która z kolei wpływa na ogólne postrzeganie całej grupy społecznej, do której należy, w tym przypadku dotyczy to obywateli Polski. Okazuje się więc, że każdy polski emigrant, któremu zależy na dobrej reputacji jego potomków, powinien dawać wzór swoim życiem tak, aby jego wnukowie na jego dobrej reputacji mogli zbudować jeszcze lepszą swoją.

"Polacy tworzą w Anglii swoją własną społeczność otwierając np. polskie sklepy. Nie znam jednak polskich produktów, wolę te nasze, angielskie" – kontynuuje w swojej wypowiedzi studentka X. Rzeczywiście, wiele londyńskich dzielnic słynie z dużej liczby zamieszkujących je Polaków i mieszczących się tam "polskich sklepów". Jednym z nich jest mieszczący się przy stacji metra Golders Green sklep "Orzeł". Przed wejściem klientów wita malowidło na szybie utrzymane w narodowej biało-czerwonej tonacji, na którym, jak nie trudno się domyśleć, widnieje orzeł z rozpostartymi skrzydłami. Okazuje się, że patriotyczna nazwa i barwy nie odstraszają tutejszych Brytyjczyków. "Mamy bardzo dużo angielskich klientów, kupują u nas bardzo chętnie szczególnie świeże pieczywo, konfitury, sery, wędliny. Popularnością wśród Anglików cieszą się również produkty polskich marek takie jak kisiel czy budyń. Zdarza się, że Brytyjczycy pytają nawet o ciasta na zamówienie" – mówi znów pragnąca zachować anonimowość sprzedawczyni.

Wynika więc, iż Anglicy lubią polskie jedzenie. Dlaczego wypowiedź badanej studentki była na nie? Może podziałała zasada: nie mów "nie" zanim nie spróbujesz.

Innym problemem jest wiedza Anglików o Polsce. Trudno spodziewać się od tak zróżnicowanego etniczne narodu jak Wielka Brytania, by jej mieszkańcy posiedli wiedzę o wszystkich kulturach i religiach praktykowanych w ich państwie. Jednakże każdy imigrant może podjąć próbę rozpowszechnienia informacji o swoim narodzie. Okazuje się jednak, że niewielu jest takich, w tym Polaków, którzy wyznają podobną ideę.

Na pytanie: "Co wiesz o Polsce?", studentka filmoznawstwa przyznaje otwarcie (choć anonimowo!): "Nic". "Może jakiś polski reżyser lub inny słynny człowiek? ...Miasto? ...Potrawa?" – na darmo padają podpowiedzi. Joshua za to wymienia z dumą "wielkich Polaków": "Papież Jan Paweł II i przywódca "Solidarności" Lech Wałęsa. Znam również kilka prac Kieślowskiego." Nie obce mu także nazwy miast takich jak Warszawa czy Kraków. Joshua studiował wcześniej historię i jak twierdzi, stąd głównie wywodzi się jego wiedza. Chris natomiast dzieli się informacjami o przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej, oraz, podobne jak Joshua, zna kilka polskich miast. Chris już jednak nie potrafi przypomnieć sobie sławnych Polaków. Studentka inżynierii medycznej, natomiast, na podpowiedzi w postaci takich nazwisk jak Maria Skłodowska Curie czy Tadeusz Kościuszko wzrusza ramionami. Żaden z interlokutorów nie potrafił zidentyfikować kraju pochodzenia Mikołaja Kopernika czy Fryderyka Chopina.

Powyższe wywiady i poszukiwania potwierdzają banalny fakt: ile ludzi tyle myśli i poglądów na jeden temat. Pytani Anglicy nie poszczycili się rozległą wiedzą o Polsce, a ich wypowiedzi naznaczone były raczej pesymistycznymi spostrzeżeniami. Wśród negatywnych uprzedzeń pojawiły się jednak przejawy wiedzy i odrobina pozytywów. Pozostaje więc nadzieja na to, że reputacja Polaków będzie polepszać się z biegiem czasu, ale to leży już tylko w gestii polskich emigrantów zamieszkujących Wyspy.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 69

Profil nieaktywny
Miauuuu
#122.02.2009, 08:51

Anglicy mają problem z historyczną i kulturalna edukacją o innych narodach... Zbyt zapatrzeni we własne Ja...

fiftypens
8 510
fiftypens 8 510
#222.02.2009, 09:02

Tu sie zgadzam po co sie uczyc o innych Nacjach ,Krajach ?:)
Zadufane w sobie Bubki :/
A wiedza historyczna na tym etapie edukacji bardzo mizerna :)

Profil nieaktywny
ptysio
#322.02.2009, 09:56

Zastanawiam się ile wy wiecie o historii i kulturze Wielkiej Brytanii?!
Np. Kto jest głową kościoła w Wielkiej Brytanii?

Irek
1 937
Irek 1 937
#422.02.2009, 10:08

A to wazne?

Dolys
9 478
Dolys 9 478
#522.02.2009, 10:30

brat Anzelm, akurat pytanie, ktore zadales jest smiesznie proste i zapewne wiekszosc nas jest w stanie na nie odpowiedziec( ale to zalezy od stopnia naszej ignorancji lub nie najprostszych faktow o swicie i historii). Musze jednak zaznaczyc, ze my, Polacy przynajmniej mamy zroznicowany stopien wiedzy-od minimalnej po SOLIDNA, w pzreciwienstwie do tubylcow, zktorych 80% albo i wiecej ma problem z geografia Europy!!!Nie mowiac o reszcie swiata. Pamietacie z podstawowki(!!!), jak uczono nas nazw rzek, gor, polwyspow, wysep, stolic?
Ja mam kontakt z ludzmi w wieku 16-25, bo studiuje, wiec moge co nieco o nich opowiedziec. Przez okolo 3 miesiace trwalo moje docieranie do grupy:nieustanne klotnie o to, ze np.kradne im edukacje i gdzie mieszkam ( na pewno w najgorszej dzielnicy miasta) i po co tu jestem? Czy pomagam rodzicom finansowo? Na moja odpowiedz, ze nie, bo pracuje tylko na part time, patrzyli niedowierzajaco. Pytali, jak smakuja polskie gumy do zucia, pewno tanio? Kradniemy im prace i mieszkania i nie mowimy po angiesku, tylko po polsku-angielsku. Pytali, czy mam ogrzewanie w domu. Gdy mowilam, ze niektore rzeczy w Polsce sa lepsze, usmiechali sie pod nosem(jak to moooozliwe!).Doszlo do powaznych utarczek slownych i powiedzialam im pare rzeczy, ktorych nie powinnam. Teraz jest spokojnie. Patrza na mnie jak na czlowieka, chociaz nadal docieramy do siebie.
Zdarza sie, ze ich ucze nowych slowek.

Dolys
9 478
Dolys 9 478
#622.02.2009, 10:32

a raczej pojec angielskich...

Zibi
Moderator
2 986 7
Zibi 2 986 7
#722.02.2009, 10:45

@dolys!!! Mlpa
Wspolczuje miejsca edukacji.

Co do artykulu to pismaki znow wyciagaja wnioski z 5 ankiet. Ja rozumiem 1000, ale 5??
Na poczatku, patrzac, ze wiekszosc respondentow to studenci podejrzewalem, ze jest to artykul na zaliczenie jakiegos przedmiotu. Ale jezeli ma to cokolwiek zwiazanego z badaniem, a nie pismakowaniem, to ja taka osobe bym obal.

radekone
2 588 10
radekone 2 588 10
#822.02.2009, 10:58

angielskie a tym bardziej londynskie realia sa troche inne niz szkockie. zauwazylem to sam bywajac tam i potwierdzali mi to ludzie, ktorzy sie do edyburga przeprowadzali.

glowa kosciola jest elka, ta od banknotow

Profil nieaktywny
weeges
#922.02.2009, 11:08

tak w uk jest lepsza od polski:
- super edukacje podstawowa
- matematyke maja tak super ze nie trzeba uzywac palcow aby policzyc dni tygodnia...
- anaflabetyzm nie istnieje
- tak samo jak problem braku uzebienia
- oraz plagi syfilisu , rzezaczki i ciaz u nastolatek....
- ocet pomaga odchudzaniu
- kazdas brytyjka jest smukla i zgrabna a jej cera wyglad jak cera niemowlecia
- brytowie sa slynni z uprzejmej kultury i urzepjmego zachowania na krakowskim przedmiesciu... fekalia pozostawione w fontannie naleza do cyganow...
- szpitale sa przykladem czystkosci i wzorem do nasladowania
- tolerancja jest tak duza ze nawet ksieciunio tego kraiku nie moze powiedziec o swoim poddanym murzynie ze jest murzynem...
- najlepszym srodkiemk wychowawczym jest adopcja dzieci przez gejow....
- a glowa kosciola brytyjskiego jest ajatollah homeini..
- nosnikiem i poszerzania wiedzy jest sloneczna i inne daily shity...
- ulubuinem serialem telewizyjnym jest serial telewizyjny opisujacy zycie w knajlpe ktory jest zawsze ogladany w knajpie...
- ich chleb zodbywa zawsze zlote medale na targach chleba i pieczywa..

zadufane bubki, snopy i kmioty ! zyja dalej epoka wiktorianka.. sorry winetu, imperium skonczylo sie 50 lat temu...

Profil nieaktywny
ptysio
#1022.02.2009, 12:47

Radku:) To, że ty wiesz takie rzeczy, to mnie nie dziwi!
Pytanie było czysto retoryczne.
Pragnąłem jedynie pokazać, że krzywo patrzymy na przeciętnego brytyjczyka, który nie wie wiele o Polsce, a tym czasem wielu polaków nie wie również za wiele o brytyjczykach i ich hostorii. Nawet można spotkać wielu polaków żyjących w UK, którzy nie mają zbyt wiele do powiedzenia na temat historii i kultury Wielkiej Brytanii.

Profil nieaktywny
Miauuuu
#1122.02.2009, 13:21

bravo dolys!!! Mlpa- im Polska kojarzy sie z kraina niedzwiedzi( jesli wie wogóle gdzie jest polożona) i ludzi pijących wode z rzeki..Ale nic dziwnego skoro kończą edukacje w wieku 13-14 lat

Profil nieaktywny
Miauuuu
#1222.02.2009, 13:24

Bracie Anzelmie- ale przcietny Polak ma pojecie gdzie jest Anglia i chocby jaka jest jej stolica.Zapytaj o stolice Polski przeciętnego fishozercy..

tulipan123
523
#1322.02.2009, 13:38

wlasnie tak jest Mraaauuu... mysle ze dzieciak po podstawowce wie wiecej o angli i swiecie wogole niz nijeden angol po studiach z jednej strony to ta wiedza jest im niepotrzebna bo skoro on ma byc engener to przeca nie historyk czy geograf z drugiej strony zenujacy jest poziom wiedzy o swiecie anglikow to jakos tez swiadczy o horyzatach jakie posiadaja.

Profil nieaktywny
Miauuuu
#1422.02.2009, 13:47

zbyt zadufani we własny wyspiarskim Ego..

Yentka_mientka
261
#1522.02.2009, 15:19

ta, a przeciętny Polak, robiący zakupy na bazarku u Koreańczyka może poszczycić się wiedzą o jego kraju i kulturze. Nie wspominając o naszych sąsiadach zza wschodniej granicy, których dumnie mianem "rusków" określa,a przy tym nie jest w stanie określić z jakimi krajami sąsiadujemy. w obie strony przykłady pewnie można mnożyć...
cóż, moi znajomi przynajmniej chcą się uczyć o Polsce, a niejednokrotnie potrafią "zabić" pytaniami w stylu: czy w Polsce nadal Rządzą owi demoniczni bliźniacy? :-) dawno to było, ale kolega Szkot mnie zadziwił...
a znam i swojski przypadek gdzie na: How are you?, babka wypaliła: Barbara!

elastycznyjozef
21 092 15
elastycznyjozef 21 092 15
#1622.02.2009, 17:06

Przeciętny Polak nie ma pojęcia jakie miasto jest stolicą Szkocji i ma problemy z umiejscowieniem ww. kraju.

Profil nieaktywny
Miauuuu
#1722.02.2009, 17:13

Czyli moge uważać sie za nieprzeciętnego Józefie nadrozciągliwy..??

elastycznyjozef
21 092 15
elastycznyjozef 21 092 15
#1822.02.2009, 17:15

Zapewne.

przegraj_kowal
419
#1922.02.2009, 17:25

Mam w pracy dziewczyne,studentke drugiego roku na Ed.Uni,ktora kiedys spytala mnie,czy Polska jest wieksza od Edynburga...Kolezanki z pracy mojej kobity z kolei umiejscawialy Polske w Skandynawii,co mnie specjalnie nie zdziwilo,bo wczesniej te same panie twierdzily ze Monachium to stolica Rosji,a babki pracuja obslugujac loty do wielu krajow na edynburskim lotnisku.Z drugiej strony wiem doskonale,ze gdybym wzial mape i spytal wielu z moich polskich znajomych gdzie sa kraje takie jak Szkocja,Chorwacja,Finlandia czy Portugalia,to pewnie sporo by sie musieli przy odpowiedzi napocic

gorem
3 547
gorem 3 547
#2022.02.2009, 17:28

Przecietny Polak nie wie jak dojechac na Prestwick.

halibana
1 273
halibana 1 273
#2122.02.2009, 18:04

przemek - a ja uwazam ze nie , ze szkocja to moze mieli by problem albe chorwacja finladnia i portugalia sadze ze 70 % by znalo odp od razu.

co innego jakbys popytal o kraje typu : Syria , Niger czy nawet Panama - wtedy bylby problem.

a i tak najbardziej podobal mi sie komentarz nademna :

canusmellthat
#20 | Dziś - 17:28

Przecietny Polak nie wie jak dojechac na Prestwick.

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#2222.02.2009, 18:07

Jak zwykle polowa czytelnikow udowadnia, dlaczego to byryjczycy sa od nas gorsi, bo nie znaja nazwy rzek.

Zawsze mozna do polski wrocic - tam wyksztalcone spoleczenstwo buduje wspaniala przyszlosc!

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#2322.02.2009, 18:10

Glasowigian . "zadufane bubki, snopy i kmioty ! zyja dalej epoka wiktorianka.. sorry winetu, imperium skonczylo sie 50 lat temu..."

Wiesz co Glasowigian - komentarzem raczej nie pokazałeś się jako inteligent z klasą, wiec przyganiał kocioł garnkowi. ;-)

Dlaczego polska jest w swiecie znana glownie z taniej sily roboczej, a nie wybitnych osiagniec na jakiejkolwiek arenie? Dlaczego zamiast doradzac prezydentowi, ministrowi transportu i krolowej matce - wiekszosc naszych rodakow podciera im tylki i serwuje sniadania? Smieszne sa takie proby podbudowania wlasnego ego, ktorych autor mysli ze miszka w EdEnburgu, nie potrafi zdania bez bledow sklecic, a jego znajomosc wielkiej brytanii czesto ogranicza sie do drogi praca - supermarket - dom. Smieszne sa pretensje o negatywne komentarze o Polakach z ust ludzi, ktorzy spedzaja polowe zycia udowadniajac calemu swiatu jego glupote. Ciekawie czyta sie wynurzenia polskich studentow o glupocie brytyjskich, podczas gdy to polskie szkoly i uczelnie sa fabrykami przeedukowanych bezrobotnych.

Pozakladajcie imperia finansowe, zaprowadzcie porzadek w polskiej gospodarce, wyprowadzcie na prosta polityke - wtedy mozecie jakikolwiek kraj czegokolwiek uczyc.

Yentka_mientka
261
#2422.02.2009, 18:27

zawsze kończy się na licytacji, bo moja prawda jest "najmojsza". może ja jakaś ślepa jestem, ale Szkoci nie różnią się od nas aż tak bardzo, a rzekłabym więcej mamy wspólnego niż różnic. ale co tam, każda metoda dobra, żeby się dowartościować...
czas zacząć cywilizować szkocką dzicz, oświecić ciemną masę, podzielić sie wiedzą o swoim kraju oraz ogólną wiedzą wszelaką ;-)

Profil nieaktywny
Miauuuu
#2522.02.2009, 18:28

Kamil-glasgowinanin to nie Tusk i Kaczynscy by mial wplyw na to co sie dzieje w Rzeczypospolitej..

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#2622.02.2009, 18:30

Mraaauuu oczywiscie wszystkim polskim niepowodzeniom winni sa kaczynscy, tuski, masoneria niemiecka, koklusz, gradobicie i zatrucia pokarmowe, a nie nasze wyrosniete do ksiezyca ego i ostatnio praktycznie niczym nie podparta duma narodowa. :-)

halibana
1 273
halibana 1 273
#2722.02.2009, 18:35

JEST TYLKO JEDNA RACJA - I JAAA, MY JĄ MAMY !!!

Profil nieaktywny
Miauuuu
#2822.02.2009, 18:42

Kamil- wszystkim polskim niepowodzeniom jest winna tzw klasa rzadzca-choc z rzadzeniem ma malo wspolnego. a co do dumy narodowej.jest wiele rzeczy z ktorych mozemy byc dumni ale i mamy powody do wstydu,ale nie ma nacji doskonalej. wszyscy wszedzie i zawsze nas gnebili i moze stad ta nasza mentalnosc. nie mi to sadzic....

przegraj_kowal
419
#2922.02.2009, 18:50

HALIBANA TLEN PL uwierz mi,ze znam mase osob,ktore mialyby naprawde problem ze zlokalizowaniem podanych przeze mnie panstw na mapie Europy,nie mowiac juz o jakiejkolwiek znajomosci historii tych krajow.Syria,Niger i Panama to juz w ogole,z reszta tutaj tez duzo ludzi nie ma pewnie pojecia,ze takie kraje w ogole istnieja.

Wszystkie takie artykuly to moim zdaniem mozna o kant d..y potluc,bo co niby maja one udowodnic?Ze Brytyjczycy sa glupsi od Nas?Ze 5 osob nie znalo Curie-Sklodowskiej(ciekawe ilu fizykow i chemikow przecietny Polak by wymienil...) czy ze ktos tam nie kupuje kiszonej kapusty w "polskim sklepie"?

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#3022.02.2009, 18:51

ta nasza mentalnosc stad, ze polacy po studiach (polowa po marketingu i zarzadzniu w koziej wolce co prawda, ale jednak) pracuja tu nader czesto na kiepskich stanowiskach z brytyjska klasa robotnicza.

polak po ukonczonych w znoju i pocie czola 3 klasach zawodowki tez nie ma pojecia gdzie lezy Portugalia i nie sadze, zeby znal liczbe atomowa deuteru, a jego wiedza o swiecie ogranicza sie do "nasi kibole dobrzy, inni kibole zli".

Profil nieaktywny
Miauuuu
#3122.02.2009, 18:53

widzisz jakies perspektywy dla polaka po studiach w V Rp?

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#3222.02.2009, 18:56

A czy ty uwazasz, ze 10 lat zakuwania po to, zeby przeliczac kartofle na brytyjskiej farmie ma sens?

W Polsce z glodu ludzie nie umieraja, samochody nowe kupuja, na dworcach miliony nie spia. Nie przesadzajmy. Zreszta nie o tym dyskusja...

Profil nieaktywny
Miauuuu
#3322.02.2009, 19:02

Masz racje- ta dyspute zostawmy na pozniej-

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#3422.02.2009, 19:05

To jest temat rzeka. :-)

Probuje po prostu zrozumiec, skad takie pojecie o brytyjczykach wsrod polakow. Nie czarujmy sie - gdybsmy ci sami ludzie trafili do polskiej fabryki czegos-tam, przebywali by z osobami podobnie wyksztalconymi i pewnie identyczne zdanie mieli by o naszych rodakach..

Profil nieaktywny
Miauuuu
#3522.02.2009, 19:10

Kamil ostatni watek i wyciagnij z tego jakies wnioski. jesli sie nie zgodzisz z tym to bede totalnie zaskoczony..

"Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu. Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej, którego 1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20lat. Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny (!) trzech par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie ma biedy a obcy kapitał się pcha drzwiami i oknami. Kraj, w którym cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu. Kraj, w którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są dniami wolnymi od pracy (!) Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza.

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#3622.02.2009, 19:18

hehe, stary tekst, ale nadal aktualny :-)

Profil nieaktywny
Miauuuu
#3722.02.2009, 19:20

to wlasnie mam na mysli... troche czasu minelo od napisania tego artykulu a nic sie nie zmienia na lepsze. tylko ryje przy korycie inne,Pozd

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#3822.02.2009, 19:21

OK, ale to udowadnia, ze jestesmy w czymkolwiek lepsi, bo stracilismy pol zycia zakuwajac dlugosci rzek ameryki poludniowej? Watpie..

elastycznyjozef
21 092 15
elastycznyjozef 21 092 15
#3922.02.2009, 19:27

Wkuwałeś takie bzdury Kamil?

lukas
Carfin
161
#4022.02.2009, 19:29

radnor z fotki jestes ciota,nie pasujesz mi,ale masz leb,inteligencje i dobre wpisy.mrauuu dobrze pojechal.jestesmy narodem jakim jestesmy,ale zawsze potrafimy zrobic cos z niczego i przezyc wiele.ja absolutnie nie krytykuje czyjejs i nie ulepszam naszej mentalnosci czy tam kultury,jestesmy do huja u nich i albo sie z tym pogodzimy albo wypierdalac!jakies pytania-to walic

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#4122.02.2009, 19:46

lukasz - fotka ukradziona z glebin internetu, swojej nie pokazuje bo wstyd taka gebe publicznie..

cos ty jozek, geografie w technikum na 2 zaliczalem, z czystej checi udowodnienia 50-letniej starej pannie, ze roczne zbiory ryzu we wschodnich prowincjach indii na przestrzeni lat 1980-1985 nie sa mi do szczescia potrzebne. :-)

Freya
1 671
Freya 1 671
#4222.02.2009, 20:10

w collegu do ktorego chodze nic nie wiedza o Polsce;) Bylam pytana jak sie pisze Poland,czy jest tam wojna,ile sie leci do Polski na odpowiedz 2 godziny wychodzily oczy
W pracy pytano mnie czy mamy ogrzewanie w mieszkaniach i tym podobne zenujace sprawy haha
Ale to nie tylko o Polsce,wiekszosc nic nie wie o niczym jesli chodzi o geografie czy historie.Opowiadajac gdzie bylam dziewczyna z Indii zapytala mnie czy bylam kiedys w ....Europie haha bo slyszala ze sa w tym kraju takie miasta jak Francja naprzyklad.Nie wiedziala iz mieszka w Europie najwidocznie LOL

Freya
1 671
Freya 1 671
#4322.02.2009, 20:16

Aha jako z niewiadomych przyczyn zaczepiaja mnie ludzie najczesciej jak czekam na pociag;) to dowiaduje sie ciekawych rzeczy jak np ze w Polsce uzywamy cyrylicy lub ze Polska to Rosja i Ruscy bardzo pomogli w czasie wojny i po;) Ale spotkalam starszego(stareeego)pana, rowniez na stacji heh ktory wiedzial bardzo duzo o historii Polski. Glownie z okresu wojennego.

siedem
3 112 107
siedem 3 112 107
#4422.02.2009, 20:22

Bo ona nie przyjechala do Europy , Freya , tylko do UK , a co já obchodzi Europa he he
a propo wszystko wiedzácych rodaków , slyszalem kiedys na ulicy rozmowe o celtyckiej kulturze , no ale w koncu osoba mówiáca tonem profesora kulturoznawstwa powiedziala ;
- tylko sie zastanawiam skád ci Celtowie sie wzieli , no chyba ze Skandynawii
- No chyba ze Skandynawii , tak tak

siedem
3 112 107
siedem 3 112 107
#4522.02.2009, 20:22

Bo ona nie przyjechala do Europy , Freya , tylko do UK , a co já obchodzi Europa he he
a propo wszystko wiedzácych rodaków , slyszalem kiedys na ulicy rozmowe o celtyckiej kulturze , no ale w koncu osoba mówiáca tonem profesora kulturoznawstwa powiedziala ;
- tylko sie zastanawiam skád ci Celtowie sie wzieli , no chyba ze Skandynawii
- No chyba ze Skandynawii , tak tak

jmariusz3
19 014
jmariusz3 19 014
#4622.02.2009, 20:35

Freya _
#42 | Dziś - 20:10
w collegu do ktorego chodze nic nie wiedza o Polsce....

widocznie wiedza o PL nie jest im do niczego potrzebna. Co Anglików czy Szkotów obchodzą nasze powstanie, wojny, zabory? Po co im ta wiedza? Chopin, Walesa i JPII , moze o nich słyszeli , moze nie...

...W pracy pytano mnie czy mamy ogrzewanie w mieszkaniach i tym podobne zenujace sprawy haha...

czy lecąc tutaj wiedzialas ze sa dwa oddzielne krany? albo ze w łazience nie ma kontaktów? a co wiedziałaś o ich systemie ogrzewania mieszkań (każde ma oddzielny piec a nie centralne jak w PL ).
czy wiedza o PL ich przybliża do czegas?

ilu z waz wzielo tak sam z siebie książkę o historii Wielkiej Brytanii, o ich literaturze? Każde z waz (duża większość) błyszczy tylko wiedza wyniesiana ze szkoly. nic więcej.

Freya
1 671
Freya 1 671
#4722.02.2009, 20:47

mariusz ale nie musza wiedziec o powstaniach itd ale chyba kazdy kto nie jest ignorantem i idiotom wie co sie dzieje na swiecie.Szczegolnie jak tylu jest Polakow to chyba ciekawe skad sie wzieli czemu itd. Jak bym mieszkala w Polsce i lawinowo przyjezdzali by np Chorwaci to bym z ciekawosci dowiedziala sie przynajmniej podstaw o kulturze i kraju. Co by na idiotke nie wyjsc przynajmniej i zrozumiec.
Odzielne krany a brak ogrzewania to chyba rozne sprawy co? Jesli ktos mysli a wrecz jest pewien ze Polska to kraj 3ego swiata i w domach pali sie ogniska i je szczury upolowane na ulicy i jest wojna to sorry.
btw ja przeczytalam ksiazke o historii WB. Jak mowie - zenada byc w jakims kraju lub zyc w jednym kraju z innymi narodowosciami i nic nie wiedziec. Nic dziwnego ze wystepuje rasizm na swiecie, brak tolerancji i nienawisc jak nikt nic nie wie o innych.

jmariusz3
19 014
jmariusz3 19 014
#4822.02.2009, 20:58

Freya, a moze to my jesteśmy zenujacy ze narzucamy wszystkim nasz styl myślenia? Ze nasza edukacja jest naj, nasz system jest naj, nasza kuchnia jest naj, cali jesteśmy NAJ !!! A kto mysli inaczej jest BEEE

siedem
3 112 107
siedem 3 112 107
#4922.02.2009, 21:01

Tylko ciekawe ile procent Polaków wyciágnela by ksiázké o kulturze Chorwatów ?
Ilu Polaków wie cos konkretnego o UK , pomijajác Londyn i kluby pilkarskie ? Czasem rozmawiam na necie z kims z Polski i gdy odpowiadam ze jestem w Edynburgu to zaraz pytanie - a gdzie to?

Freya
1 671
Freya 1 671
#5022.02.2009, 21:14

No fakt faktem ze wielu ktorzy tu przyjechali z Polski to buraki heh :/ Z takimi to ja sie nie utozsamiam, przynosza tylko wstyd.
Ale kuchnia jest naj, no co na to poradzic ;)
mariusz a ty czemu bronisz Brytoli? Tylko dlatego ze mieszkam w UK mam wychwalac ten kraj pod niebiosa i usprawiedliwiac glupote?

jmariusz3
19 014
jmariusz3 19 014
#5122.02.2009, 21:27

widzisz jak to jest Freya, My tacy oczytani, wykształceni, mający wiedzę o swiecie w malym palcu musimy pracować u tych tępych anglii lub szkotów. Co za pech.
ja żeby już nie usprawiedliwiac głupoty wyjechałem z PL.

Profil nieaktywny
dodgyboy1234
#5222.02.2009, 21:42

jak ja bym chcial, zeby zaden z respondentow nic nie wiedzial o mickiewiczu, chopinie, koperniku, curie i tak dalej na chwile obecna, tylko zeby powiedzial, ze zwykli polacy sa nacja ciekawa, umiejaca normalnie, bez kompleksow, wyrazac swoje zdanie i opinie, blysnac jakas mysla, w ogole czyms, bez nachalnego powolywania sie na jana pawla II, walese, sienkiewicza czy pilsudskiego. wtedy byloby lepiej z tym, zeby w przyszlosci chcieli dowiedziec sie czegos wiecej o polsce i o tych ludziach.

a tak?? nic, tylko szczekoscisk i, jak to ktos kiedys powiedzial,
wymachiwanie z naiwnoscia dziecka przed nosem europy tymi wszystkimi polonezami.

Vespa82
402
Vespa82 402
#5322.02.2009, 22:52

Kurcze zawsze myślałam że moja wiedza o Europie i świecie jest w _najlepszym_ wypadku przeciętna. Patrząc jak to widzą przedpiszcy, zaczynam postrzegać siebie jako yntelektualistkę :D Bo znam mapę i stolice Europy (tak, Bałkanów też), mapę świata (już przyznam ogólniej), siakieś tam zarysy historii tychże.
Go on, podbudowujecie mi ego! :D:D:D

Mazio
10 209 1
Mazio 10 209 1
#5422.02.2009, 22:58

gowno mnie obchodzi mariusz co ich nie obchodzi. Do wielu z tych wydarzeń przyłożyli rękę - cała historia relacji wzajemnych naszych państw podczas 2 Wojny Światowej to jedno wielkie pasmo wstydu i dania dupy przez brytyjczykow. Gdybyś choć trochę znał historię to wydawał byś swoje funty z większym szacunkiem dla samego siebie. Nieś kaganiec oświaty zamiast trzymać jęzor w dupie tubylcow - to psi obyczaj.

Vespa82
402
Vespa82 402
#5522.02.2009, 22:58

Aaaa, większe rzeki, pasma górskie, krainy geograficzne też znam. To już chyba tylko Nobel...

siedem
3 112 107
siedem 3 112 107
#5622.02.2009, 23:22

Nies kaganiec oswiaty - jak ktos chce to sobie ta oswiate zdobédzie , a jak ktos nie chce to nie ma sensu wciskac , to jego sprawa czy czczescie daje mu wypicie ciderka czy znajomosc geografii

Mazio
10 209 1
Mazio 10 209 1
#5722.02.2009, 23:27

To już mnie nie obchodzi. Nie oczekuję by autochtoni mieli ochotę na zdobywanie jakiejkolwiek oświaty, ale mam nadzieję, że co bystrzejsze jednostki napływowe z naszych stron będą miały świadomość własnej wartości. I niech mi nikt nie mowi, że to historia i nie ma znaczenia - im szybciej o niej zapomnimy tym szybciej się powtorzy.

f256
4 510
f256 4 510
#5822.02.2009, 23:33

Mazio jak dla mnie ostatnie zdanie Twojego pierwszego posta 10/10.

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#5922.02.2009, 23:45

"Do wielu z tych wydarzeń przyłożyli rękę - cała historia relacji wzajemnych naszych państw podczas 2 Wojny Światowej to jedno wielkie pasmo wstydu i dania dupy przez brytyjczykow"

Mazio, ale o czym ty wlasciwie piszesz? KTÓRYCH brytyjczykow? Twoi 30-letni koledzy z pracy przyczynili się do inwazji na Polskę może? Uprawiasz tutaj jakąś chorą odpowiedzialność zbiorową dwa pokolenia wstecz, wyciągnij jeszcze zza pazuchy Jałtę, rozbiory polski i bitwę pod Grunwaldem do kompletu,

kama79_79
Glasgow
22 709
#6022.02.2009, 23:56

.nigdy nie uslyszalam,zebym komus prace zabierala(moze ja akurat nie zabieram...?),nikt mnie nie osmieszyl,nie grozil...moze jakies szczescie mam?
ten narod moze jest niedouczony,ale nadzwyczaj sympatyczny:));)
kiedys kolezanka z pracy poprosila mnie o zakup sniadania w gregs...dala 5L,w gotowce.rachunek wyniosl 3,98,wiec ja probowalam oddac jej te 1,02 reszty.ona z uporem maniaka twierdzila,ze reszta powinna wyniesc 0,02L...w pewnym momencie poleglam.do dzis czuje,mze orznelam ja o tego funta..;)

Profil nieaktywny
ptysio
#6123.02.2009, 00:01

Vespa
#55 | Dziś - 22:58

Aaaa, większe rzeki, pasma górskie, krainy geograficzne też znam. To już chyba tylko Nobel...
;))))))

Vespa82
402
Vespa82 402
#6223.02.2009, 00:13

Radnorze miły, przeczytaj ostatnie zdanie postu Mazia.

(chociaż wiem, że i tak ci to nierozjaśni)

Słodkich snów rodacy :)))

Profil nieaktywny
ptysio
#6323.02.2009, 00:16

Jesli chodzi o zabieranie pracy.
Razu pewnego był mój znajomy na rozmowie kwalifikacyjnej. Przyjęto 4 osoby sośród kilkunastu. Dwóch Szkotów , Irlandczyk i on - Polak. Zaproszono tych kandydatów na prezentacje i omówienie zasad funkcjonowania firrmy i obowiązków, jakie będą na nich spoczywały. Mój kolega uznał warunki za przyzwoite, natomiast dwóch Szkotów w trakcie tych rozmów zrezygnowało z tej pracy, gdy okazało się, że czasem trzeba pracować dłużej, w zależności od potrzeb i zakresu odpowiedzialności.

Od tamtej pory dostał już drugi awans, a na miejsce jednego ze Szkotów, któremu nie odpowiadały warunki, zatrudnili min. Polkę.

Jest może w słowach angielskiego studenta wiele prawdy : "My, Anglicy, czasami buntujemy się, stroimy miny, że ktoś zabiera naszą pracę, jednak przyznaję, że nie zawsze mamy rację, bo gdy praca jest, my ją odrzucamy. Dlaczego nie dać jej więc np. Polakowi?

Profil nieaktywny
Użytkownik
#6423.02.2009, 11:53

Load of rubbish...z Anglikami nie mamy wlasciwie nic wspolnego, co innego natomiast Szkoci;]

macmac
415
macmac 415
#6523.02.2009, 13:26

Przyjezdzajac do Szkocji znalem historie Angli i Szkocji lepiej niz przecietny Brytyjczyk. Po 4 latch pobytu znam ich wiedze ogolna dosc dobrze;sa specjalistami w zasilkach,pilce noznej,serialach telewizyjnych ,zycia gwiazd.Sa tez wyjatki ktore potwierdzaja regule.

Freya
1 671
Freya 1 671
#6623.02.2009, 14:21

i piciu paskudnego piwska
rozmowa w kolejce(szynowej;)) dwoch dziadów :
jeden mowi iz wieczor (w pubie) trzeba zaczac od najlepszego piwka gdyz kolejne sie pije ale smaku juz nie czuc zbyt
No wiec drugi pyta jakie to wysmienite piwko na poczatek,no ten pierwszy mowi oczywiscie iz Tennents.
no pychotka ulala
ciekawe w takim razie jakie pije potem
haha

Profil nieaktywny
m4rk78
#6723.02.2009, 17:03

Maciej - a my Polacy to aby specjalistami nie jestesmy?:) Znamy sie przeciez na futbolu, zdrowiu, samochodach, polityce, muzyce... ehh no na wszystkim sie znamy... jak nikt inny :)
a co do paskudnego piwska, to Freya nie chcialabys pewnie uslyszec reakcji szkotow na "walace spirytusem" polskie Tyskie i Lecha, na ktore ich namowilem w jakims pubie...:)

A co do tego, kto wie wiecej na temat geografii czy polityki... czy to naprawde takie wazne prostowac innym swiatopoglad, "bo wie mniej ode mnie"? to tak samo jak z nasmiewaniem sie z Amerykanow, ze nie znaja nazw wszystkich Stanow ... ciekaw jestem ile osob bez zagladania do wikipedii wymieni nazwy wszystkich wojewodztw w pl ?:)

Inna sprawa to ta, ze wiekszosc osob piszacych powyzej mowi tylko o jakims fragmencie spoleczenstwa, ktory niekoniecznie musi go najlepiej charakteryzowac... gdyby tak bylo, nas moznaby przeciez oceniac na podstawie Faktu, milosnikow Radia Z Twarza i upadlych PGRow na Suwalszczyznie...

halibana
1 273
halibana 1 273
#6823.02.2009, 19:29

Vespa troche mi Cie szkoda hehehe

Vespa82
402
Vespa82 402
#6924.02.2009, 23:25

Bez krępacji ujawnij czemu. Ciekawie będzie poczytać.